21 mar 2015

Bo to bardzo ważna rzecz, żeby zdrowe zęby mieć…

dziecko

Ostatnio moja koleżanka, która ma tak jak ja synka, opowiedziała mi o pierwszej wizycie jej dziecka u stomatologa. Karol ma trzy latka. Pani dentystka od momentu ich wejścia do gabinetu zaczęła strofować moją koleżankę. Jeszcze w progu Kaśka dostała burę za to, że pierwszą wizytę w gabinecie stomatologicznym dziecko powinno odbyć w wieku dwóch lat, czyli rok wcześniej. Później, gdy tylko zauważyła, że chłopczyk trzyma w ręku butelkę z piciem, to zaczęła dopytywać co to za picie i czy przypadkiem nie z cukrem (a była to posłodzona herbata). I tu mama chłopca dostała kolejny „obskok”. Po przeglądzie okazało się, że Szymuś ma próchnicę butelkową. Ząbki jedynki – tragedia! Na dodatek od ssania butelki przednie ząbki wyraźnie wysunęły mu się do przodu. Owszem chłopczyk miał wyrobiony nawyk mycia ząbków, ale wieczorem do łóżka dostawał butelkę z mleczkiem… Próchnica butelkowa atakuje najczęściej dzieci pomiędzy 1 a 4 rokiem życia i jak sama nazwa wskazuje, dotyczy dzieci, które piją mleko (soczki, słodkie herbatki) z butelki. Z powodu długiego kontaktu napojów z powierzchnią zębów, cukry z łatwością osadzają się na mleczakach i stwarzają idealne warunki do rozwoju bakterii powodujących próchnicę. Najgorzej, jeśli maluch zasypia z butelką w buzi... Mały Szymonek po tym, jak nasłuchał się od Pani dentystki o tym, jak to oni źle go poją i żywią, to po wyjściu z gabinetu odwrócił się na pięcie i powiedział rozżalony: - Nie rozmawiam z Wami (tj. z mamą i tatą)!

Leon skończy w maju dwa latka. Teraz ma szesnaście ząbków. Dzisiaj o ósmej rano odbyliśmy pierwszą rodzinną wizytę u stomatologa. Na fotelu siedziałam i ja, i leosiowy Tata, i sam Leoś. Martwiłam się, czy on w ogóle będzie chciał usiąść na tym fotelu. Jest takim żywym dzieckiem i nie mogłam uwierzyć, że wytrzyma tam choć chwilkę. Okazało się, że obawy zupełnie bezpodstawne. Leoś popatrzył najpierw na nas, a potem zadowolony sam rozsiadł się na fotelu. Zresztą wybraliśmy się nieprzypadkowo akurat do tej, a nie innej dentystki. Pani doktor jest przemiła, sam gabinet jest również wystrojem przygotowany na wizyty małych pacjentów. Z nas trojga tego spotkania bał się najbardziej… Tata Leona ;-).

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz