30 wrz 2014

Buntownik bez powodu

mama i syn

Leon gada jak najęty. Powtarza po nas wszystkie możliwe wyrazy. Każdy, kto ma okazję chwilę go posłuchać, mówi, że ma „lekką mowę”. Ostatnio zaskoczył mnie tym, jak szybko załapał zastosowanie zwrotu „patrz się” (po leosiowemu „paćś się”). Teraz, gdy zajmę się czymś innym i tylko na niego zerkam, to biegnie do mnie i woła „Mama! Paćś się!”). A jakie jest ulubione słowo mojego dziecka? :) Oczywiście, że… NIE :)!

Synek dobitnie wyraża swoje niezadowolenie przeciwko decyzjom dorosłych, pokazuje, co o nich myśli, zaznacza swoją odrębność. W trakcie spaceru protestuje, gdy chcę wsadzić go do wózka. Gdy nie chce jeść, to zaciska usta i w żaden sposób nie mogę namówić go do zrobienia choćby jednego kęsa. - Leosiu, daj mamie łyżeczkę. - Nie!  - Leosiu, chcesz piciu? - Nie!  - Leosiu, idziemy się kąpać? - Nie!

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz