25 wrz 2014

Czułam w sobie bluesa…

baby blues

Ciąża, poród, „świeżutki”, „nowiutki” maluszek w domu - to wszystko dostarcza ogromu emocji, niezapomnianych przeżyć, takich, które odtwarza się w pamięci przez wiele długich miesięcy, a nawet lat. Choć w moim przypadku od porodu minęło już 17 miesięcy (o rany! jak ten czas szybko leci!), to cały czas wspominam te chwile. Grało mi wtedy w duszy wiele melodii, rytmów. Był wesoły pop, skoczne reggae, ostry rock, ale był też blues, „baby blues”…

Przed ciążą, a nawet już w ciąży myślałam sobie, że stan zwany baby bluesem to jakieś mrzonki. Nie sądziłam, ze dotknie mnie, a tak się właśnie stało. Nie, nie miałam depresji poporodowej, ale mocny spadek hormonów dał mi się we znaki - huśtawka emocjonalna, przygnębienie, smutek, drażliwość, nerwowość, płaczliwość. To wszystko znam.

Ostatnie dwa tygodnie ciąży były dla mnie ciężkie, spędziłam je w domu z ospą i nie były to wcale miłe chwile. Do tego doszło cesarskie cięcie, które bardzo ponuro wspominam. Wyszłam ze szpitala pocięta, obolała, z bliznami po ospie. Byłam wkurzona na cały świat. Taaak… Dziadkowie Leona mogą to potwierdzić :). Irytowało mnie, że ktoś chciał nas odwiedzić. Pragnęłam, aby wszyscy dali mi święty spokój. Rozpływałam się w smutku i żalu nad sobą -  że taka biedna, kaleka (tak odczuwałam moją kondycję fizyczną po cc) i na dodatek brzydka :). Miałam poczucie utraty czegoś, czego do końca nie potrafiłam sobie nawet uświadomić, nazwać tego. Łatwo traciłam panowanie nad sobą i płakałam, płakałam, płakałam... Najpierw tylko sobie, do poduszki, gdy byłam sama. Przed moim mężusiem ujawniłam się nieco później. Czułam ogromny żal, jakieś nieokreślone poczucie winy z powodu porodu operacyjnego. Nieustannie czytałam o powikłaniach pooperacyjnych, wmawiałam sobie, że kilka już u siebie widzę, zagłębiałam się w opowieści mam, które drugie dziecko urodziły naturalnie. To wszystko jeszcze bardziej mnie przygnębiało.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz