23 kwi 2014

Dymek

mama

To niesamowite, jak rola mamy zmieniła mnie jako osobę. Kiedyś, gdy coś mnie gryzło, zduszałam sprawę w sobie, gdy coś mi się nie podobało, raczej milczałam. Mam tu zwłaszcza na myśli kontakty z nieznajomymi osobami. A teraz jestem mamą, czytaj: podłą babą, która wciśnie się w każdą kolejkę, rozpycha się łokciami i gdy coś się jej nie podoba, to bezczelnie zwróci Ci uwagę.

Jestem gotowa niczym lwica bronić mojego maluszka. Nigdy nie paliłam i nie mam cierpliwości ani zrozumienia dla palaczy wcale a wcale - sorry. Strasznie irytują mnie kopcący ludzie na ulicy. W erze „przed dzieckiem”, chyba jakoś mniej zwracałam na nich uwagę, choć czasami, gdy ktoś dmuchnął mi w twarz, to się we mnie gotowało. Mam wrażenie, że niemal wszędzie, gdzie się nie obrócę, to wszyscy beztrosko palą.

Wychodzę z moim szkrabem na dwór, bo chcę, aby między innymi pooddychał świeżym powietrzem… Tylko… skąd je wziąć? :) Teraz, gdy zrobiło się ciepło, to nie możemy nawet przemknąć się do parku, bo wszędzie wisi tytoniowy dym. Dzisiaj nie wytrzymałam. Nastąpiła kumulacja. Oberwało się jednemu panu. Stałam sobie z Leonem spokojnie na światłach, czekając, aż sygnalizacja zmieni się na zieloną. I nagle, jak gdyby nigdy nic, dokładnie metr ode mnie i (co najważniejsze) od wózka stanął starszy pan i spokojnie zaczął podpalać papierosa. Zdaję sobie sprawę, że palący rzadko zwracają uwagę na innych… No, ale… na dziecko? Na wózek? Naprawdę nie widać? Nie zaszkodzi? Może dym poleci w drugą stronę? Wrrr!

Synu, mama zawsze Cię obroni. Jak pan usłyszał, co o tym myślę, to nie wiedział, czy najpierw gasić fajka, czy uciekać. No, cóż…

Inne w tej kategorii:

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kama
2014-04-28 18:32:43

re: Dymek

Ja mam problem z teściową. Kopci mi wieczorem i rano w łazience... Żenada. "Kochana" babcia co truje wnuczka. Pali papieroska, a chwile poźniej wychodzi do pracy. Nie da sobie nawet zwróci uwagi, udaje że nie rozumie o co nam chodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
24
2014-04-28 01:14:42

re: Dymek

oj bycie mama tez mnie zmienilo,choc niezupelnie,bo niektore nawyki wciaz w nas zostaja:)...ja tez przed ciaza bylam niesmiala,wszystko przemilczalam a teraz to mnie w tlumie najbardziej slychac,zaczelam walczyc o swoje,jestem pewna siebie w kontaktach z ludzmi-niewiem moze wynika to z tego,ze mam dla kogo walczyc o wazne sprawy...moj facet pali niestety-ja smrodu papierosow nie znosze jednak jest na tyle madry,ze truje sie sam a nie przy mnie i dziecku...a czy czasami nie panuja przepisy,ze w p ... ewnych miejscach sie nie pali? u mnie w Uk w pewnych miejscach palenie jest zabronione Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz