01 lut 2014

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

Zmieniam pieluszkę, zakładam rajstopki, sweterek, szalik, kombinezon, jeszcze tylko czapa… uff… Gdy codzienna porcja gimnastyki i zapasów za nami (czytaj: Leon jest ubrany), wkładam dziecię do wózka. Nagle on robi się tak podejrzanie czerwony, wstrzymuje oddech i stęka „yyyy”. Pielucha pełna. A ja robię się coraz bledsza i coraz bledsza… Zaczynamy od początku! :) Hmm… a latem… latem było tak pięknie. Bobo w samych bodach, tylko czapeczka na głowę i można było spacerować i spacerować.

Już przez chwilę miałam nadzieję, że zima nas w tym roku ominie i z jesieni przejdziemy gładko w wiosnę. Nie, żebym zimy nie lubiła – śnieg i lekki mrozek mają swój niewątpliwy urok. Tylko przy tej pogodzie jakoś tak się wszystko komplikuje z naszymi spacerami (patrz: akapit wyżej).

Czy jest -15°C, czy -5°C, to codziennie wychodzę z Leonem. Każdego dnia wydreptuję trasę do parku i z powrotem. Nie umiem odpuścić. A niech się mały mężczyzna hartuje. Mam takie wewnętrzne przekonanie, że on bardzo potrzebuje tego spaceru. Zatrzymać w domu potrafi mnie tylko silny wiatr lub deszcz. Gdy wyjątkowo nie wyjdziemy na dwór, to on gubi gdzieś w ciągu dnia jedną drzemkę, jest niewyspany, rozdrażniony i wieczorem ma problemy z zaśnięciem. Nasz pierworodny zapada w głęboki sen zaraz po wyjściu na spacer, a budzi się dopiero, gdy rozbiorę go z kombinezonu w domu. Czasem śmieję się z niego, bo nie bardzo nawet wie, że gdzieś był. Szedł spać – siedział w przedpokoju w wózku, budzi się – leży już na łóżku.

Właściwie, oprócz tego, że ręce i tyłeczek zamarzają, to śnieżne zimowe spacery dają wiele dobrego:

- pchając wózek przez śnieżne zaspy, spalam dwa razy więcej kalorii :)

- Leo hartuje się i wzmacnia swoją odporność

- promienie UV docierają do dziecka nawet w pochmurne dni, więc wytwarza się tak ważna witamina D.

PS Odkąd spadł śnieg, to mój Luby cały czas planuje zakup sanek. Oczywiście ja -nadopiekuńcza mamusia - twierdzę, że dla dziewięciomiesięcznego dziecka, to żadna atrakcja, tylko zmarznie. Słusznie?

M.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Miki
2014-02-01 15:01:53

re: Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

Naszej niuni sanki kupimy na przyszły rok na jakiejś wyprzedaży :) będą tańsze a teraz i tak jeszcze sztywnie nie trzyma główki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz