03 maj 2014

Jesteś lekiem na całe zło!... Mamo!

mama i dziecko

Rozkoszuję się urokami macierzyństwa. Kocham moje dziecko nad życie. Kocham wszystko, co robi, jak robi. To, jak się uśmiecha z dołeczkiem, jak śmieje się w głos, jak gada pod noskiem lub do kogoś, jak się złości, jak śpi i jak się bawi, jak ssie smoczek, a nawet to, jak płacze. Leoś jest dla mnie najcudowniejszy pod słońcem. Bez niego byłoby smutno i szaro. Kocham bezgranicznie, kocham bezwarunkowo.

To, że jestem dla niego tak ważna, że jestem jego lekiem na całe zło, to miód na moje serce. Codziennie przekonuję się, że mama jest niezastąpiona, że jest najlepsza na wszystko.

Mój uśmiech ma działanie terapeutyczne, przegania wszystkie smuteczki i złe humory mojego synka. Śmiech - momentalnie go zaraża. Babcia mówi, że na sam widok mamy, w oczach Leona tańczą radosne chochliki. Jedynie moje ramiona potrafią utulić go tak, że uspokaja się w jedną chwilę. Tylko ja mogę go w nocy wziąć na ręce, pogłaskać, gdy śni się coś złego. Gdy dopadnie dziecięca złość, z którą nie wiadomo jeszcze, jak samemu się rozprawić, gdy boli, gdy coś przestraszy - mama jest niezbędna. Kasza i zupa znika szybko z Leosiowego talerza właśnie wtedy, gdy łyżkę dzierżę ja… Trzymanie mojego rękawa czy też nogawki od spodni dodaje Leonowi lwiej odwagi (Synu, pamiętaj jednak, że trzeba będzie kiedyś się puścić!).

I chociaż czasem nie mam sił, albo jestem czymś zajęta, to On jest zawsze najważniejszy i nigdy mi nie przeszkadza. Jedna podkówka na jego twarzy, a zrobię wszystko, aby go rozweselić.

Moją życiową filozofię tworzy Leon. To On porządkuje mój świat, wskazuje, co jest w życiu ważne, a co nie.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

tsang
2014-05-03 21:16:38

re: Jesteś lekiem na całe zło!... Mamo!

To bardzo pięknie i patetycznie napisane , też kocham moje dziecko nad życie ale wpis , że "nigdy mi nie przeszkadza" jest moim zdaniem przesadzony...poza tym to troszkę tak wygląda jakby mama całkowicie w 100 % poświęcała się dziecku...a przecież chyba Nam mamom też należy się coś od życia - > proszę mi wybaczyć moja zbytnią racjonalność , poświęcić wszystko to na pewno bardzo dużo ale wtedy nic nie pozostaje dla samej kobiety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-05-04 11:53:32

Każdy robi to, co lubi. Mały człowieczek jest na pierwszym miejscu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-05-04 15:24:27

Napawanie się urokami macierzyństwa, poświęcanie dziecku to coś wspaniałego. Nie widzę tu niczego przesadzonego. Napisane od serca, po prostu przepięknie. Nie zauważyłam, by autorka bloga wspomniała nic jej się od życia nie należy. Dziecko porządkuje jej świat, tworzy filozofię życia. Ale z innych wpisów wiem, że ma czas na spotkania towarzyskie, studiuje i szykuje swój powrót do pracy. Wszystko jest kwestią organizacji... Ma jednak rację pisząc, że dziecko jest najważniejsze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iza
2014-05-03 21:08:07

re: Jesteś lekiem na całe zło!... Mamo!

Jestem mamą od dwóch i pół tygodnia i uważam, że jest to najlepsze co mogło mnie spotkać. Dla mojego dziecka jestem w stanie zrobić i poświęcić wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
2014-05-03 20:56:16

re: Jesteś lekiem na całe zło!... Mamo!

Też tak mamy i dobrze nam z tym!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz