23 lis 2013

Karmię na żądanie i karmienie w różnych miejscach jest w to wpisane cz. 3

Urodziłam syna na początku maja i było dla mnie jasne, że całe lato spędzimy na długich spacerach w pobliskich Łazienkach Królewskich. Nie miałam zamiaru siedzieć w domu. Fruuu… na świeże, ciepłe powietrze. Nie przejmowałam się, że nie będzie nas w domu kilka godzin – karmię synka piersią.

Wychodzę z domu i jedzenie jest ze mną ;-) Wiedziałam, że kiedy będzie głodny, to po prostu nakarmię go w parku. Nie wyobrażałam sobie, aby co chwilę biegać do domu na karmienie. Mój malec zdążyłby się chyba zapłakać. A poza tym w karmieniu piersią cenię między innymi to, że mogę natychmiast podać jedzenie mojemu maleństwu.

No właśnie – od początku karmię w tak zwanych miejscach publicznych. Robię to jednak bardzo dyskretnie. Uważam, że ktoś musiałby się naprawdę długo przyglądać, aby dostrzec kawałek gołego ciała. Nie rozumiem, dlaczego ktoś mógłby czuć się z tego powodu urażony. Zazwyczaj siadam gdzieś na uboczu i przykrywam pierś pieluszką. Właściwie Leoś wygląda wtedy, jakby był we mnie wtulony. Zasłaniam się nie dlatego, że nie chcę „gorszyć” innych. Uważam karmienie za coś intymnego. Irytują mnie ciekawskie spojrzenia. Skoro ja się zasłaniam, to po co ktoś się przygląda? :-) Sądzę, że piersi w momencie karmienia są aseksualne. Mimo tego unikam karmienia synka przy bliskich (rzecz jasna, pominąwszy mego mężusia, czy mamę). Zawsze jest jakieś wygodne miejsce, gdzie możemy usiąść tylko we dwoje. Myślę sobie, że skoro wcześniej nie pokazywałam gołego biustu rodzinie czy przyjaciołom, to niewiele się zmieniło i nadal robić tego nie będę. Poza tym niektórzy nie wiedzą, jak zachować się przy karmiącej mamie – patrzeć? Nie patrzeć? A może uciekać? :-)

Karmię na żądanie i karmienie w różnych miejscach – parku, kawiarni, centrum handlowym, na spotkaniu ze znajomymi – jest w to wpisane. Robię to dyskretnie. Szkoda że zawsze znajdzie się ktoś, komu to się nie podoba.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz