18 wrz 2014

Mamą Leona być

mama i synek

Być mamą Leosia to …

…posiadać silne ramiona, które uniosą, gdy na spacerze bolą nóżki, które podsadzą, aby można było sprawdzić, co takiego ciekawego dorośli trzymają na stole, które utulą po całym dniu bez mamy,

…a także mocne nogi, które przemierzyły już na spacerach setki kilometrów,

…być wytrwałą w pchaniu wózka na różnych płaszczyznach i odmiennymi technikami np. pod górę, po schodach, jedną ręką (gdy dziecię trzeba nieść na drugiej), a nawet w ciągnięciu tyłem, aby słońce nie świeciło w oczy,

…mieć ogromne, a nawet niewytłumaczalne pokłady energii każdego dnia, aby stawiać czoło codzienności,

...umiejętność przymykania oka na: mokrą podłogę w łazience podczas kąpielowych szaleństw, ziemię od kwiatków na balkonie (ekwiwalent podwórkowej piaskownicy), leosiowe porządki w szafkach z ubraniami,

…mieć w sobie coś boskiego - widzieć i czuć rzeczy, które innym nie przyszłyby nawet do głowy,

…sztuka organizowania codzienności tak, aby dla każdego starczyło czasu, uwagi i siły,

…mieć wypełnionych 25 h na dobę,

…każdego dnia mieć zagwarantowany ból brzucha - od dużej ilości śmiechu,

…nie mieć ani chwili spokoju,

…mieć za to moc wyzwań, 

…największe szczęście.

PS Są efekty mojego ostatniego wpisu :). Mój mężuś wczoraj po powrocie z pracy, puszczając do mnie oko, powiedział: - Muszę wstawić pranie. Skarpetki mi się kończą. A na jego komórce widziałam otwartą stronę z przepisami dla najmłodszych. Jutro On gotuje zupkę Leonowi ;).

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz