30 paź 2014

Matka zazdrośnica

mama i syn

Emocje i uczucia, które łączą małe dziecko i jego mamę, są wyjątkowe. Miłość matki maluch wyczuwa już będąc w jej brzuchu. Wzmacnia się ona podczas całej ciąży. W każdym dotknięciu brzucha jest czułość. Relacja zacieśnia się po porodzie wraz z pierwszym spotkaniem. Mama jest najważniejsza! Co tu dużo mówić – mama jest też wtedy najszczęśliwsza!

Po urlopie mama wraca do pracy, a maluch zostaje pod opieką kogoś z rodziny – babci, dziadka, czasem taty lub niani. Tak właśnie jest u nas. W godzinach naszej pracy Leosiem opiekują się babcie i niania. Jest to dla nas bardzo wygodne, bo mieszkamy chwilowo z moimi teściami, więc babcia i dziadek są cały czas pod ręką. Są domownikami, częścią domu, którą Leon dobrze zna. Stali się też jego ulubieńcami…

Gdy wracamy z pracy, Leo czeka na nas zazwyczaj pod drzwiami. Wita nas szerokim uśmiechem i piskami radości „Mama!”, „Tata!”, od razu próbuje nakłonić nas do zabawy, ucieka, robi „a ku ku!” Takie powitania są balsamem dla mojego serca – widzę, że tęsknił, cieszy się na nasz widok. To miłe. Bywają jednak dni, gdy zaraz po naszym wejściu bardzo zmienia mu się humor - marudzi, złości się na nas. Mam wrażenie, że jest na nas zły, obrażony… Innym razem tylko się z nami przywita, a potem biegnie z radością do dziadków z okrzykiem „Dziadzia!”. Ma nas jednym słowem w nosie :). Nie chce dać mi, ani tatusiowi buziaka. Czasem czuję przykre ukłucie zazdrości, gdy widzę, że woli pobawić się z dziadkiem, dać buzi babci, czy poleżeć z wujkiem.

Z drugiej strony - cóż się dziwić, mama może być nudna. Jestem w jego życiu od zawsze, jest pewny mojego oddania, pomocy. W gruncie rzeczy cieszę się, że nie jest typem dziecka, które trzyma kurczowo spódnicy mamy i ma tak dobre relacje z najbliższymi członkami naszej rodziny. A zazdrość czasami jest w życiu potrzebna.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

coca-cola
2014-10-31 10:55:46

re: Matka zazdrośnica

Ja tez jestem zazdrosna i mysle ze to nic zlego, nie chcemy miec w koncu naszych Maluszkow na wylacznosc, tylko chcemy... no wlasnie, czego? Chyba zdajemy sobie sprawe z tego, ze mama jest najwazniejsza na swiecie, ale przez bardzo krotki czas, potem sa znajomi, dziewczyny/chłopaki i zanim sie spostrzeżemy mąż/żona i mama tylko na niedzielne obiadki (oczywiscie uogólniam i nie biore pod uwage, ze dziecko majac nawet lat 40 w nocy o polnocy moze zadzwonic do mamy a ona stanie na glowie i sw ... iat przewroci bo jej dziecku dzieje sie np. krzywda), chodzi o to, ze chcemy sie tym czasem nacieszyc, bo jest cudowny a szybko przeminie... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz