29 kwi 2013

Nasze pierwsze chwile we troje...

Pierwsze chwile we troje. Nie wiem, jak inne mamy, ojcowie, dwuosobowe rodzinki przeżywają takie momenty. Dla nas był to oczywisty, prawdziwy, wielowymiarowy Dzień Narodzin. Wraz z Michałkiem narodziliśmy się my, znów, na nowo - My Rodzice.

Kiedy Malutki znalazł się na moim brzuchu, zdołałam tylko zawołać: Alleluja! Nie wierzyłam, że to już, że dałam radę, że 9 miesięcy już minęło, że nastąpił TEN moment. Kiedy Michałek spojrzał mi w oczy (choć wiadomo, że niewiele widział, to jego buźka skierowana była w stronę mojej twarzy, a oczka miał szeroko otwarte), poczułam się wręcz troszkę onieśmielona. Mały człowiek, nowe życie, nowy los, a ja go przytulam, karmię, kocham. Ja – Mama. Oszołomiona szczęściem.

Emocjonujące było to, że w końcu go zobaczyliśmy! Jego rysy, nosek, włoski, paluszki. Nareszcie! Całą ciążę byliśmy niesamowicie ciekawi, jak będzie wyglądał. Czy będzie ładny? Czy duży? Czy podobny do kogokolwiek z nas? Zaspokojenie tej ciekawości było bardzo przyjemne :).

Cieszę się i nie wyobrażam sobie teraz, by mogło być inaczej, że powitaliśmy synka na świecie oboje. Że mąż był wciąż przy mnie, że nic mu nie umknęło, że mógł przeżywać to, co ja. Oczywiście po swojemu ;).

Tyle razy słyszałam historie o urazach psychicznych, jakie partnerzy rodzących mam wynoszą z porodówek. Staram się to zrozumieć, ale na szczęście, dla mnie te wszystkie opowieści to totalne science fiction. Wielu znajomych nie polecało nam w ogóle porodu rodzinnego. Niektórzy radzili, aby mąż towarzyszył mi na początku, ale bym w ostatniej fazie porodu była sama. Zdecydowaliśmy w końcu, solidnie wcześniej to omawiając, że nie rozstaniemy się ani na moment. Mój mąż przede wszystkim nie wyobrażał sobie, że mógłby uronić choć sekundę z pierwszych chwil na świecie naszego synka.

A po wszystkim usłyszałam od niego: „Jesteś taka piękna, taka dzielna, taka moja…” :).

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kamilosh
2013-04-29 13:21:39

re: Nasze pierwsze chwile we troje...

Ja spodziewam się córeczki za dwa miesiące :) Nasze pierwsze dziecko.. Mąż będzie przy mnie cały czas i to jest napewno cudowne uczucie mieć ukochaną osobe przy sobie w tak ważnym momencie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz