28 maj 2013

Nie poszłam dziś na zajęcia, bo jestem z bachorkiem...

Na początku wiosny, która w tym roku przyszła baaaardzo późno, spacerowałam z moim Michałkiem po osiedlu. Był to jeden z tych pierwszych, bardzo gorących dni. Wreszcie mogłam zdjąć z nóg Emu, by wdziać balerinki na gołe stopy, a nawet założyć bluzkę z krótkim rękawem. Malutki zaś szalał w szortach, wystawiając zza budki wózka nosek w kierunku słońca. Chwilami tylko, gdy zawiał chłodniejszy wiatr, okrywałam go niezbyt grubym, bawełnianym kocykiem.

W pewnym momencie moim oczom ukazał się widok dość surrealistyczny. Z klatki jednego z bloków mieszkalnych wyszła dziewczyna z kilkumiesięcznym dzieckiem w spacerówce. Miała na sobie zimową kurtkę, szalik i czapkę. Na plecach duży plecak, a na nogach grube buty trekkingowe. Nie powstydziłby się tego ekwipunku himalaista podczas zimowej wyprawy na Czomolungmę. Ale to jeszcze nic. Dziecko w wózku, chyba dziewczynka, ubrana była w biały zimowy kombinezon, czapkę, rękawiczki i przykryta była kocem. Mrużyła maleńka biedaczynka oczka od słońca, miała lekko kwaśną minkę, a że dopiero wyszła z domu, to jeszcze nie zaczęła płakać z gorąca, co pewnie zaraz nastąpiło. Gdy przechodziłam dość blisko, usłyszałam fragment tego, co kobieta mówiła, rozmawiając z kimś przez telefon komórkowy: „Tak, nie poszłam dziś na zajęcia, bo jestem z bachorkiem. Jutro będę na wykładach. Nie wiem o której dokładnie dziś wrócę, ale ona normalnie wraca o piątej”.

Tak… to była jakaś opiekunka. Nie wiem, co o tym myślec, ale szkoda mi tego dziecka do dziś. Może to jakieś zmarzlaki, może obudziły się dopiero co ze snu zimowego (trzeba wziąć to pod uwagę, bo przecież wiosna przyszła tak późno, bez ostrzeżenia, po strasznie długiej zimie, a w Wielkanoc lepiliśmy bałwany). Trudno mi jednak uwierzyć, że można się nie zorientować, że za oknem jest ponad 20 stopni.

Chyba nie pozostaje mi nic innego, jak tylko cieszyć się, że nie muszę zatrudniać opiekunki.

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ankee
2013-05-28 15:17:17

re: Nie poszłam dziś na zajęcia, bo jestem z bachorkiem...

Boze szkoda maluszka...tak to jest jak chcac zoszczedzić na kosztak zwiazanymi z zatrudnieiem opiekunki poprostu zatrudniamy nieodpowiednie osoby.....smutne ale prawdziwe...wstasznie mam nerwa jak ktos o dziecku mówi bachor ,bachorek ...grrr

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz