28 lis 2013

Niekiedy zastanawiam się, jak to jest, że on nic nie słyszy…

Uwielbiam nasze wspólne poranki. Najszczęśliwsza jestem właśnie wtedy, gdy leżymy rano we troje w łóżku. Leon pomiędzy nami puszcza nam słodkie, zalotne uśmiechy, a my trzymamy się za ręce. Czuję wtedy taki błogi spokój, niczego mi nie brakuje. Kocham te chwile. Kocham moich mężczyzn. No właśnie, poranki są cudowne. Za to noce…

To już niemal siedem miesięcy, odkąd zostałam mamą. To już niemal siedem miesięcy, odkąd nie przespałam ciągiem dłużej niż 2-3 godziny. Na początku synek budził się w nocy na jedzenie. Właściwie to był całkiem fajny czas, bo choć wstawałam często, to wystarczyło smyka nakarmić i spał grzecznie dalej. Teraz nie może spać, bo zaczynają wyrzynać mu się ząbki. Ciągle budzi się z płaczem. Co gorsze, ostatnio coraz częściej zdarza mu się rozbudzić w środku nocy na pół godziny, godzinę. Za nic nie chce wtedy zasnąć – pozostawiony sam w łóżeczku zaczyna płakać, a ja bujając go na rękach, sama zasypiam.

Na początku, kiedy Leoś był malutki i dużo spał w ciągu dnia, to razem z nim odsypiałam noce. Przy jednym dziecku można pozwolić sobie na taki luksus :-). Niestety, te chwile odeszły już w zapomnienie... Mój maluch śpi teraz w dzień bardzo mało, z czego jedną drzemkę ucina sobie podczas spaceru. Teraz, kiedy uda mi się go ululać, to nadrabiam zaległości – sprzątam, gotuję albo piszę bloga. Nie mam czasu na odpoczynek.

Jednak nie o tym miał być ten tekst. Macierzyństwo daje taką siłę, że kobieta po prostu daje radę. No właśnie – kobieta, a mężczyzna?

P. bez narzekania pomaga mi w nocy. Oczywiście na tyle, na ile może… W zależności od tego, czy uda mu się usłyszeć postękiwania bądź płacz Leosia. Zazwyczaj sama go nie budzę. Szkoda mi go trochę, bo i tak wstaje wcześnie do pracy. A poza tym to ten typ, który jak się nie wyśpi, to chodzi i warczy. Czasem jednak nie wytrzymuję i P. dostaje po prostu siarczystego kuksańca. To jedyny sposób, aby go obudzić. Wtedy bez problemu buja, nosi, „lula” małego. Czasami mi go po prostu przynosi do łóżka. Niekiedy zastanawiam się, jak to jest, że on nic nie słyszy. Chwilami już powątpiewam – nie słyszy? Czy udaje, że nie słyszy? Ostatnio P. dzwoni do mnie z pracy:

– Dzisiaj to chyba była niezła noc, nie? Nie płakał. Chyba dał ci pospać. Ja: – Nie żartuj, wstawał z pięć razy! Nawet zapalałam lampkę i go przewijałam… Naprawdę nie słyszałeś, jak płakał?

Wczoraj, godzina 23:00. Mój Luby idzie do sypialni spać. W tym samym czasie ja wchodzę pod prysznic. Odkręcam wodę… i słyszę, że synek zaczyna coś postękiwać w łóżeczku. No, ale przecież jest tam tata. Myję się i dalej nasłuchuję. Leoś zaczyna płakać. Mojego mężusia nie słychać nic a nic. Co jest? Poszedł do sypialni z 5 minut temu… Przecież nie mógł tak szybko zasnąć… Tak mocno… Płacz jest coraz głośniejszy. Wybiegam spod prysznica, lecę w szlafroku do pokoju, a P. zrywa się zdezorientowany z łóżka:

– Co jest?! Co jest?!

Jego inne złote myśli, gdy bywa wyrwany ze snu:

Ja:

– Kochanie, dziecko!

On:

– Jakie dziecko?

– Nic nie słyszę…

– Przysięgam, nic nie słyszałem!

I jak tu się na niego złościć :-)

M.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (6)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

O
2013-11-29 12:38:11

re: Niekiedy zastanawiam się, jak to jest, że on nic nie słyszy…

no dziewczyny jestem następna która przeżywa to samo to samo..mój 10 msc Filipko budzi się od jakiś 3 msc od 4- 7 razy w nocy..jak do niego wstaje ten kolejny raz zastanawiam się czy w ogóle opłaca mi się z powrotem kłaść..ale oczywiście mój M. ani raczy wstać pomóc czy choćby iść zrobić mu mleczko..a rano często właśnie słyszę;, o Kochanie dzisiaj chyba w końcu się wyspałaś bo Filipek tak ładnie spał!..po czy wstał jakieś 6 razy i zastanawiam się jak on tego n ... ie słyszy kiedy On tak głośno stękał..ale chyba macie racje to kobiety tylko posiadają ten instynkt i słyszą każde najmniejsze jęknięcie naszych maluszków..a jego płacz rozpoznamy nawet pośród tysiąca innych dzieci..trzymajcie się..mam nadzieję ,że mój maluch w końcu da mi odespać te zarwane nocki;D Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
2013-12-01 21:31:54

Mój Luby wstaje i pomaga... tylko najpierw muszę go szturchnąć, żeby się obudził :-) Niedługo będziemy pracować z naszym szkrabem nad przesypianiem nocy. Zobaczymy zobaczymy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ju
2013-11-28 14:38:42

re: Niekiedy zastanawiam się, jak to jest, że on nic nie słyszy…

hahaha jakbym czytała o sobie... mam półroczna córeczkę. mój M też nie słyszy. baa. jak próbuję wstać do małej to mnie zatrzymuje w łóżku (chyba myśli że spadam haha) albo przez sen powie "ciii" i tyle hehe. oni nie udają. tak są skonstruowaniu. tylko my matki jesteśmy wyczulone na każdy dźwięk i stęknięcie naszego berbeluszka. na szczęście u mnie jest teraz lepiej w nocy bo karmię ją na spiocha- czyli przykladam butle- zje i śpi dalej. i to co 3-4 godziny. a przez ... pierwsze ok 3 miesiące jak była na piersi i nie odróżniała dnia od nocy budziła się co godzine lub półtorej i za kazdym zarek ok 20 minut lulania lub bujania w wózku żeby usnęła. chodziłam jak zombie... teraz w dzień jakoś funkcjonuję. ale wieczorem padam jak kłoda ;-) pozdrawiam wszystkie mamuśki i berbeluszki! ;-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
2013-11-28 17:29:06

Nie, to mój mnie nie zatrzymuje :) A mówił, obiecywał NA PEWNO będę wstawał :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angela
2013-11-28 13:54:55

re: Niekiedy zastanawiam się, jak to jest, że on nic nie słyszy…

Normalnie jakbym czytała historie pisaną przez siebie. Mój mąż też twierdzi, że nic nie słyszy. W moim przypadku jednak o tyle mamy ten komfort, że moja córka odkąd skończyła 2 tygodnie przesypia całe noce. Teraz też ma prawie 7 miesięcy i też pojawił się problem z ząbkami, jednak obudzi się raz ok. 4 "pomiauczy" trochę przytulę ją, dam jej smoczusia i idzie spać dalej. Pozdrawiam i podziwiam, bo ja bym chyba wyglądała jak ZOMBIE gdyby moja Kariśka nie chciała tak sp ... ać..!!! :) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
2013-11-28 17:31:36

Jak ja czekam na ten moment, kiedy nasz maluch będzie przesypiał całą noc... Marzenie :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz