19 lip 2014

Okiem Taty - Ach, mieć tak swój kawałek trawnika

dziecko

Jak ja zazdroszczę wszystkim Wam, tym którzy mają swoje podwórko! Mieszkamy obecnie w bloku i umowa, którą podpisaliśmy z bankiem sugeruje, że w ciągu najbliższych dwudziestu pięciu lat w bloku pozostaniemy. Tak - mamy zagwarantowany swój kawałek podłogi i balkonu, ale trawy - nie…

W poprzednie lato Leon był jeszcze maleńki, leżał sobie tylko spokojnie w wózeczku, machał nóżkami i rączkami, czasami powylegiwał się z nami na kocu w jakimś parku. I to byłoby na tyle jego aktywności na świeżym powietrzu. W tym roku natomiast energia go rozpiera, wożenie w wózku traktuje jako zamach na swoją osobę. Ciekawość świata i potrzeba ruchu powodują, że jest go wszędzie pełno. I tak sobie myślę, że tak bardzo przydałby nam się teraz własny kawałek ogródka.

Ponadto we mnie obudził się instynkt budowniczy. Mam tyle pomysłów na zagospodarowanie podwórka  sprzętami do zabawy dla Leona. Tylko nie mam ich gdzie urzeczywistnić. W tygodniu, gdy jesteśmy w pracy, to synek w ciągu dnia często odwiedza wraz z babcią swoją prababcię. Ta ostatnia ma mały domek z całkiem sporym podwórkiem. Korzystając z uprzejmości seniorki rodu, zrobiłem tam samodzielnie ;-) piaskownicę dla syna. Dzisiaj powieszę tam huśtawkę. Najchętniej zbiłbym jeszcze z desek domek, postawił zjeżdżalnię i basen… Tylko czy prababcia zniesie aż tyle zmian na swoim terenie?

Własne podwórko ma nieskończenie wiele zalet, zwłaszcza gdy posiada się już dziecko. Można puścić malucha samopas przed dom albo obserwować go np. z leżaka. Nie trzeba targać ze sobą na spacer toreb z zabawkami, łopatkami, wiaderkami i samochodami, a poza tym – ta swoboda!... Na podwórko mogę wypuścić dziecko w samych majteczkach (choćby w ramach odpieluchowywania), a przed blok? Już nie bardzo. Jedyny plus jaki widzę, to fakt, że na osiedlowym placu zabaw Leon poznaje dużo dzieciaków, uczy się z nimi bawić, zachowywać w grupie i to akurat bardzo mi się podoba.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Monika
2014-07-19 16:15:12

re: Okiem Taty - Ach, mieć tak swój kawałek trawnika

My mamy swój kawałek podwórka (nie za wielki, ale zawsze) a i tak wędrujemy na place zabaw z bardzo prostej przyczyny - nasza ulica, to ulica seniorów, nie ma tu małych dzieci, a nawet jak są to siedzą każde i siebie i tyle, a nasza córa kocha dzieci, uwielbia je i zabawa chociażby obok innych dzieci sprawia jej większą radochę, może jak będzie starsza to jej się odmieni, na razie na naszym kawałku trawnika mamy trampolinę, piaskownice i zjeżdżalnie - zabawki z których mał ... a korzysta wieczorami, kiedy już żadne z nas nie ma sił, żeby pedałować 2km do najbliższego placu zabaw :P Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz