27 mar 2014

OKIEM TATY - Kolejny rok do przodu

happy birthday

W weekend się postarzałem, kolejne urodziny, kolejny rok do przodu. Metryka nie kłamie - za chwilę trzydziestka. Jasny gwint, ależ to leci. Zadziwiające.

Im jestem starszy, tym mocniej upewniam sam siebie w przekonaniu, że nasz wiek to tylko suche cyferki, zwykła abstrakcja, niemająca odniesienia do rzeczywistości. Chociaż…

Biorę również chwilami pod uwagę to, że być może im więcej mam lat, tym prężniej działa mój mechanizm obronny i łatwiej wynajduję coraz to nowe wymówki, które udowadniają mi, że dla mnie czas się zatrzymał. Powtórzę po mojej żoneczce - mamy przecież tyle lat, na ile się czujemy ;).

Ale… Muszę przyznać, że w tym roku, co zastanawiające, czuję się jednak trochę inaczej… Starzej?

M. ma na to swoją teorię. Według niej to ojcostwo dodaje facetowi dojrzałości i męstwa. Masz nowe obowiązki, stajesz się odpowiedzialny za małego, bezbronnego człowieka, nosisz na barkach świadomość, że od twojej pracy zależy dobro materialne rodziny. Co najważniejsze, opiekując się dzieckiem, odnajdujesz w sobie pokłady miłości i cierpliwości, o których nie miałeś pojęcia. Widzisz, jak maluch rośnie, obserwuje cię i naśladuje, pracujesz więc nad sobą, bo chcesz być dla niego przykładem.

Jesteśmy z moją żoną równolatkami. Zostałem ojcem w wieku 27 lat. Wcześnie czy późno? Patrząc na znajomych wokół, myślę, że wcześnie, patrząc na moich rodziców, stwierdzam, że bardzo późno. Takie czasy.

Trzydziestka depcze po piętach, ale pokrzepiam się tym, że w moim otoczeniu jestem uważany za MŁODEGO tatę ;).

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz