30 sie 2014

Okiem Taty – Moje dziecko jest the best

aniołek

Dla każdego rodzica jego dziecko jest najważniejsze, najpiękniejsze, najmądrzejsze… Można by tu wymieniać wszystkie naj, naj , naj. Nie ma innej opcji, tak jest, koniec i kropka. Kochający rodzice na każdy sukces czy dobry uczynek dziecka patrzą przez szkło powiększające.

Kto nie jest rodzicem, nie zrozumie, jaką frajdę sprawia opowiadanie o osiągnięciach swojego małoletniego, jak człowiek promienieje wtedy szczęściem i puchnie dumą. Nieważne, czy chodzi o to, że dziecko dostało w szkole piątkę, zawiązało samo buta, czy zawołało pierwszy raz siusiu. Problem tylko taki, że… trzeba mieć kogoś, kto chce wysłuchać rodzicielskich hymnów pochwalnych. O taką publikę wcale niełatwo… Dla bezdzietnych jest masa innych ciekawych tematów, a opowieść o naszym maluchu często przyprawia ich o senność. A zresztą… Oni i tak w ogóle nie czują tego klimatu. A kiedy dorwie się już jakiegoś pozornie naiwnego słuchacza-rodzica, to najczęściej okazuje się, że pod przykrywką zainteresowania naszą historią jedynie wyczekuje momentu, gdy będzie mógł wkroczyć ze swoją i pochwalić się latoroślą.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz