21 lut 2015

Okiem Taty – Przetrzymać…

tata i dziecko

Jestem zupełnie zaskoczony zachowaniem naszego synka. Czasem wydaje mi się, że znalazłem już sposób, jak radzić sobie z jego humorami, ale następnego dnia okazuje się, że on już nie działa…

Jak ja tęsknię za czasami, kiedy on był małym grzecznym niemowlakiem! :( A teraz? To jest jakaś tragedia. Czuję się jak w szkole przetrwania. Mam wrażenie dla Was kobiet ten „bunt” dziecka jest prostszy. Widzę jak Leon przeistacza się z aniołka w małego „potwora” i zupełnie nie potrafię w niektórych sytuacjach z tym sobie poradzić.

Wczoraj po kąpieli oboje z żoną po prostu pękliśmy ze śmiechu, kiedy Leon postanowił, że nie założy ani pieluchy, ani piżamki. Naszykowałem pampersa na łóżku, próbowałem go zagadać, położyć i zapiąć pieluchę. Nie było o tym mowy. Moja Luba wkroczyła do pokoju: - Co tu się dzieje? Co to za krzyki? Kiedy zobaczyła gołego Leośka stojącego z założonymi rękami przodem do ściany i mnie na kolanach z pampersem w rękach, to wybuchnęła śmiechem. Leoś też zaczął się śmiać. Nie minęły dwie minuty, a on, jak gdyby nigdy nic, spokojnie dał sobie założyć i piżamę i pampersa.

Podobna sytuacja miała miejsce dzisiaj przy śniadaniu. Włożyłem go w jego krzesełko, chcę dać łyżkę kaszki, a on w krzyk: - Nieee! Kaszka, nieee! I dalej rzuca się w tym krzesełku. Zostawiłem go, zająłem się czymś, a Leoś po chwili jadł zupełnie normalnie.

Ze wszystkich sytuacji, których do tej pory doświadczyłem, nauczyłem się dwóch rzeczy. Po pierwsze, czasem, kiedy wydaje mi się, że już nie wytrzymam, gdy najchętniej wystrzeliłbym moje dziecko w kosmos, to mimo wszystko lepiej, abym wyszedł z pokoju, w którym jest maluch. Niech tam sobie stoi nawet i pięć minut na golasa. Nic mu nie będzie. Najczęściej jest to czas, który daje i jemu, i mi ochłonąć. Po drugie, ze zmęczonym, niewyspanym dzieckiem trzeba obchodzić się jak z nierozbrojoną miną.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz