20 wrz 2014

Okiem Taty - Się nie mogą rozstać…

mama i dziecko

Już baardzo niedługo odbieramy nasze wyczekane mieszkanie. Wygląda na to, że dostaniemy do niego klucze już na koniec października! Czekamy na ten moment od lutego, więc teraz zdaje nam się, że pozostała do niego dosłownie chwilka. Odliczamy :).

Aby przyspieszyć okres wykańczania mieszkania, już przed wakacjami rzuciliśmy się w wir oglądania płytek, paneli, mebli kuchennych itd. Panele rzeczywiście wybraliśmy i kupiliśmy. Co do reszty - trwają nieustanne negocjacje pomiędzy nami :). Nie możemy ustalić jednej wersji co do koloru, stylu, faktury. Mamy cały czas odmienne zdania... Naoglądaliśmy się już tego tyle w internecie, że ho, ho! Pora ruszyć do sklepu i obejrzeć wszystko „na żywo”. Byliśmy już na jednej dużej wyprawie sami (czytaj: bez dziecka). Czas nagli, dużo pracy przed nami. Teraz właśnie jest odpowiednia pora, aby pewne rzeczy na spokojnie przemyśleć i wybrać. Trzeba tylko zostawić Leona u dziadków, wsiąść w samochód i pojechać.

No i tu mamy właśnie problem, bo moja M. nie może się z Leonem rozstać… Robi do mnie maślane oczy - „Nie chcę go zostawiać, weźmy go z nami”. Twierdzi, że ciężko jej go zostawić, cały tydzień praca, praca. Czeka na sobotę z utęsknieniem. Okej, rozumiem, ja też chciałbym spędzić z dzieckiem czas, ale to nie znaczy, ze trzeba go wszędzie ciągnąć ze sobą. Z nim nie da się nic obejrzeć. My mamy swoje plany, a on swoje. Wszystko trwa dwa razy dłużej. Ja nie wiem, co Wy kobiety macie, że się z dzieckiem na trochę rozstać nie możecie.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz