28 sty 2016

Pilnuj jak oka w głowie… czyli refleksja nad ostatnimi wiadomościami o wypadkach z udziałem dzieci

niemowlę

Ostatnie wiadomości o tragicznych wypadkach z udziałem dzieci dały mi dużo do myślenia. Gdy człowiek słyszy, że dziecko wypada z okna, gdzieś w świadomości zatrzymuje się czas, a całe ciało ogarniają dreszcze. Z jednej strony myślę sobie: „Po co jątrzyć sprawę w mediach? Czy rodzice tego chłopca nie mają dość cierpienia”? Ale z drugiej strony takie informacje uczulają rodziców na to, że wypadki naprawdę się zdarzają i sprawiają, że dwa razy sprawdzisz, czy aby na pewno to okno jest zamknięte. 

Między nadopiekuńczością a zdrowym i bezpiecznym wychowaniem dziecka jest cienka granica i młoda mama musi w porę się jej nauczyć, co wcale nie należy do łatwych zadań. Jak nauczyć dziecko, że coś jest gorące, nie dając mu tego dotknąć? Wiadomo, że malec nie uwierzy ci na słowo, dopóki sam się nie przekona. Oczywiście nikt nie mówi, że trzeba mu pozwalać na włożenie ręki do garnka z wrzącą wodą. Nauka tego, jak pokazać dziecku świat w bezpieczny sposób, jak nauczyć je rozgraniczać dobro i zło, bezpieczne i niebezpieczne, gorące i zimne, jest jeszcze przede mną. Z miesiąca na miesiąc pojawia się coraz więcej nowych wyzwań, jak na razie moja córeczka jest bezpieczna w swoim łóżeczku, oczywiście trzeba jej pilnować i opiekować się nią, ale idąc do kuchni, by zrobić obiad, zastanawiam się, czy przypadkiem nie gryzie z ogromnym zaangażowaniem swojego kocyka, ale nie myślę o tym, czy na pierwszym lepszym zakręcie nie poślizgnie się i nie uderzy główką o szafkę albo czy nie przyjdzie jej do głowy wsadzenie kredek do gniazdka (na ten ostatni problem mamy już rozwiązanie – prezent od chrzestnej: zabezpieczenia gniazd elektrycznych, czyli tak jakby puste wtyczki).

Drogie Mamy starszaków, jaki macie sposób na to, by pokazać wszędobylskiemu kilkulatkowi świat, jednocześnie zapewniając mu bezpieczną zabawę? Chętnie poczytam Wasze rady i z góry za nie dziękuję!

Magda

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

pasedo
2016-01-28 09:30:52

re: Pilnuj jak oka w głowie… czyli refleksja nad ostatnimi wiadomościami o wypadkach z udziałem dzieci

Mam dwóch łobuzów i jedyne co jest pewne to to ,że wiele zależy od dziecka, starszemu poprostu tłumaczyłam, wystarczyło tylko spokojnie powiedzieć " synku to niebezpieczne, jeżeli będziesz to robił może stać ci się coś złego , może bardzo boleć" po tym jak skończył dwa lata interesowało go dlaczego tak się dzieje wiec poprostu spokojnie mu tłumaczyłam, pokazywałam w miarę bezpiecznych granic. Na przykład : żeby nie bawił sie ogniem nalałam bardzo ciepłej wody deli ... katnie wkładaliśmy paluszki i nie podobało mu się że jest tak ciepła a wtedy powiedziałam mu że ogień jest o wiele bardziej gorący a potem przy okazji ogniska podeszłam z nim na najbliższą bezpieczną odległość było mu za ciepło i potwierdził sobie że zabawy z ogniem nie są mu potrzebne:) o prądzie opowiadałam mu na przykładzie błyskawic itd zawsze działałam na przykładach a on je rozumiał. Kiedyś jednak powiedział że on boi się kiedy ja gotuje bo może mi się coś stać i uświadomiłam sobie że same odstraszanie jest złe teraz za każdym razem kiedy mówię mu o tym co niebezpieczne lub kiedy tłumacze coś co jeszcze nie jest adekwatne do jego wieku mówię że jeszcze wszystkiego się nauczy, że w miarę jak będzie rósł zacznie rozumieć więcej i nauczy się używać wszystkiego co narazie jest jeszcze dla niego niebezpieczne. On poprostu rozumie i nawet ostatnio tłumaczył młodszemu dlaczego nie mogą otwierać sami okna" mamy za krótkie rączki i musimy się bardzo wyciągnąć a wtedy możesz się poślizgnąć i wypaść" byłam dumna jak nigdy wcześniej. Niestety drugi synek ( starszy ma 5 lat a młodszy 3) nie chce tego rozumieć , jest bardziej żywiołowy na to żeby mieć tę chwile na zrozumienie, co prawda najgorzej nie jest ale roboty przy nim mamy więcej i tu naprawdę przydaje sie mój starszak :) czasem wydaje mi się że jego mój maluch słucha najbardziej :) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz