03 sty 2015

Podarujmy sobie…

rodzina

Jego przede wszystkim pragnę w Nowym Roku. Brakuje mi go nieustannie. Wciąż zastanawiam się, co mogłabym robić, gdybym miała go więcej…

W Nowym Roku chciałabym podarować sobie i moim bliskim CZAS. Czas tylko dla nas. To jest to, czego nic nie jest w stanie zastąpić, nic zrekompensować. Żadna kasa. Bo teraz z tym czasem to jakoś tak u nas krucho, licho. Czasu nie ma, czasu brak.

A ja tak chciałabym czas na wieczorne rozmowy przy winku lub ciepłej herbacie z moim mężem, na wspólne gotowanie i konsumowanie :). Na spacer bez pośpiechu, wyjście do kina i na karnawałową imprezę też by się przydał! Chciałabym więcej godzin na spotkania z przyjaciółmi, na obiadki z kochaną rodzinką. Chciałabym czas na codzienne leniwe poranki z Leosiem, podczas których wciskałby mi z uśmiechem swój nosek w policzek, na czytanie książeczek i zabawę w berka też. Chciałabym czas zatrzymać, sprawić, aby nie przeciekał między palcami. Nigdy tak bardzo nie potrzebowałam go jak właśnie teraz, kiedy jestem mamą. Gdy codziennie w domu czeka na mnie ten słodki maluch. Gdy jest tyle rzeczy, które chciałabym mu pokazać, tyle chciałabym go nauczyć. Wartościowy, wspólny czas to jest właśnie to, co chciałabym dać mojemu dziecku bez limitu.

Koniec rozmieniania na drobne, trzeba brać z życia to, co najważniejsze. To jest moje hasło na 2015 rok.

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz