07 lis 2014

Przydałby się jeszcze jeden członek rodziny…

chłopiec

Nasza rodzina to 2 + 1, nas dwoje i synek. Coraz częściej myślę sobie, że przydałby się jeszcze jeden członek rodziny… Na razie nie ma dla niego jeszcze miejsca, ale kiedy przeprowadzimy się do naszego nowego mieszkania… Kto wie, kto wie. Muszę tylko przekonać mojego Męża, bo sama nie dam rady się nim zajmować…

Nie :)! Nie mam teraz na myśli drugiego Leosia ;-). Marzy mi się w domu zwierzak! Tak bardzo chciałabym mieć psa, czworonożnego przyjaciela. Jego obecność bardzo pozytywnie wpłynęłaby na Leona. W moim rodzinnym domu zawsze mieliśmy jakiegoś zwierzaka. Gdy byłam mniejsza, to był to najpierw chomik, potem świnka morska, aż wreszcie upragniony pies.

Pojawienie się w domu kolejnego członka rodziny, jakim jest zwierzę, sprzyja rozwojowi emocjonalnemu i społecznemu dziecka. Z własnego doświadczenia wiem, że dzieci wchodzą w głębokie relacje ze swoimi zwierzakami, traktują je jak swoich przyjaciół, kochają je i przywiązują się do nich. Dzięki temu uczą się okazywać troskę, dowiadują się, że zwierzę ma swoje potrzeby, które musimy zaspokoić. Pupilowi trzeba dać jeść, pić, wyprowadzić na spacer, a dopiero potem można się bawić. Dziecko kształci w sobie poczucie odpowiedzialności, ale też wrażliwość i empatię. Rozumie, że zwierzak nie jest zabawką, nie można ciągnąć go za sierść, za ogon, sprawiać mu bólu. Pamiętam jak Leon zachowywał się podczas swoich pierwszych spotkań z psem mojej siostry, czy kotem babci – kota złapał za ogon i chciał podnieść do góry, psa parę razy szarpnął za sierść. Bardzo szybko zrozumiał, że nie można tak robić, bo zwierzęta się złoszczą, nie lubią tak, bo to je boli. Teraz, gdy Leo się do nich zbliża, to wie, że głaskać należy delikatnie, że kotek wtedy nie ucieka, tylko szczęśliwy wyciąga się na plecach.

No i jak tu namówić mojego Mężusia? :)

Ostatnio natknęłam się na galerię Jessicy Shyby, dokumentującą przyjaźń pomiędzy jej synkiem a nowym członkiem rodziny, słodkim szczeniaczkiem Theo. Widziałyście te cudne zdjęcia? (są na następnych stronach)

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Majka
2014-11-07 18:42:51

re: Przydałby się jeszcze jeden członek rodziny…

Ja mam ułatwioną sprawę, bo mój facet bardzo chciałby mieć psa(mamy już jednego). Jednak kotów nie lubi, nigdy nie chciał(ja przeciwnie). Jego relacja z kotem była prosta - byle z daleka od niego. Jednak kocisko wyczuło bratnią duszę i mimo wywalania go z pokoju, on i tak sobie przychodził i kładł się na moim facecie. Po pewnym czasie zaczęło się wyprowadzanie, dokarmianie i teraz w sumie mój partner sam go woła na kolana ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz