13 gru 2014

Rodzicielstwo dostarcza wielu przeżyć…

dziecko

To już nie przelewki. W naszym domu istna rewolta. Właśnie dziś w 33. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce zdałam sobie sprawę, że weszliśmy już na całego w okres burzy i naporu. Bez anielskiej cierpliwości, logicznego i konsekwentnego planu działania nie damy rady. A to dopiero początek :).

Histerie i jej przeróżne odmiany będą nam towarzyszyć przez wiele lat. Dwulatek rzuci się na podłogę, czterolatek zechce ugryźć, siedmiolatek powie, że Cię nie kocha, jedenastolatek trzaśnie drzwiami, trzynastolatek wybiegnie z domu, a siedemnastolatek przestanie się zupełnie do Ciebie odzywać, w okresie studiów demonstracyjnie zapomni o Tobie całkowicie. Przypomni sobie dopiero koło trzydziestki, a może nawet znowu zapragnie (czyt. nie będzie miał wyjścia) zamieszkać w Twoim domu.

Leo ma swoje zdanie. Nie zawaha się przed użyciem jakichkolwiek środków, aby uznano jego przewagę. Broń Boże zignorować… Chcieć postawić na swoim. Jak to? Już idziemy? Jak to? Chcesz mnie wsadzić do wózka? Mam to zjeść? Mam tym nie rzucać? Nie, nie ma mowy! Ja chcę inaczej! Nasz Syn codziennie manifestuje nam swoje stanowisko. Ostatnio odstawił nam serię solowych popisów swoich emocji. Kładł się na ziemi, płakał i piszczał. Nieważne czy był to domowy dywan, czy posadzka wrocławskiego Afrykarium. Nerwy puszczają mu najczęściej wtedy, gdy jest nieco zmęczony. Wyspany, zrelaksowany łatwiej przyjmuje nasze argumenty.

Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Rodzicielska Rada Ocalenia Spokoju Domowego. Rada Rodziców, w zgodzie z postanowieniami własnego sumienia, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego domu ;-).

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

paulaaa
2014-12-14 01:43:40

re: Rodzicielstwo dostarcza wielu przeżyć…

mój synus jak dostał strzała z ,, przekamazaniem się to do dziś mu to zosatlo a ma 3,5 roku a jest Makabraaaa istny wcielony :P nie daje rady z krzykami kopaniem gryzieniem i pluciem heee raptem cząsta dnia z moiem Colinem :* Boze pomocyyy :D heheh czy ktoraś z kobiet ma podobnego wojownika w domku ? bo kara to nie wszystko!!!! i żaden sposób na wychowanie tylko z braku sil brak mi pomysłow i checi :))) kocham mojego potworka ale od 2,5 do dziś jest katastrofaaaa Diabeł tasmański po ... domu się kręci :* Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz