02 kwi 2015

Tak bardzo się bać…

ciąża

Ostatnio będąc na jednym ze spacerów z Leosiem spotkaliśmy moją siostrę cioteczną. Rodzina dość daleka i niestety nie mamy okazji często się spotykać, ale jak już tak się zdarzy, to lubimy sobie razem poplotkować. Aśka jest teraz w drugiej ciąży. Wygląda super, chociaż rzeczywiście brzuszek ma dość pokaźny. Zostały jej jeszcze dwa miesiące do porodu. Jej pierwsze dziecko to synek, na koniec roku skończy cztery latka. Teraz oczekują córeczki.

Okazuje się, że Aśka tak panicznie boi się tego drugiego porodu, że aż pragnienie cesarskiego cięcia. Jest święcie przekonana, że dla niej to najlepsze rozwiązanie. Z pierwszego porodu ma dramatyczne doświadczenia. Jej synek po narodzinach ważył ponad cztery kilo, a Aśka jest naprawdę drobną kobietą. Do tej pory jest w niej żal, że nikt w dniu porodu nie zrobił jej USG, nie sprawdzono jak duże jest dziecko. Choć były właśnie przesłanki świadczące o tym, że w dniu porodu będzie miało wysoką wagę. Tak swoją drogą, czy Wam przed porodem ktoś robił USG? To chyba zupełna rzadkość. Jej poród trwał kilkanaście godzin, a sama druga faza prawie trzy godziny. Na sali porodowej był z nią jej partner, ale na godzinę przed zakończeniem akcji poproszono go o opuszczenie sali. Zrobiło się bardzo drastycznie, kręciło się dużo personelu. Choć chcieli rodzić wspólnie, to Aśka była zadowolona, że tak się jednak stało, że go nie było, nie patrzył, co się z nią dzieje. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Lekarz prowadzący ciążę Aśki zasugerował jej, że jedyne rozwiązanie jakie widzi to wizyta u psychologa i opinia od niego. Na tę chwilę nie ma wskazań do operacyjnego zakończenia ciąży.

Rany, czy takie kobiety naprawdę trzeba zmuszać do porodu siłami natury? Każda z nas powinna mieć możliwość wyboru. Ważne jest to, aby znać wszystkie plusy i minusy każdego rozwiązania - jakie konsekwencje, powikłania są możliwe, co mogą one oznaczać dla dziecka, a co dla nas. Czy wiecie, że kobiety, które odczuwają strach przed porodem, są bardziej narażone na przedłużający się poród oraz konieczność wykonania cesarskiego cięcia? Tak mówią badania. Wszystko dlatego, że nasz układ hormonalny zamiast naturalnej oksytocyny wytwarza kortyzol i adrenalinę, hormony stresu. Pozytywne nastawienie, spokój są więc często i w tym przypadku kluczem do sukcesu. Tylko co, jeśli czujemy po prostu paraliżujący strach?

Na następnych stronach obejrzyjcie zdjęcia będące fotorelacją prosto z sali cesarskich cięć. Ilustrują one poród Carly Bird, której dziecko przychodzi na świat nie drogami natury, ale w sterylnej sali operacyjnej. Pomimo tego, rodząca jest spokojna, uśmiechnięta i z radością oczekuje na swoje maleństwo - bez stresu, lęku i poczucia winy.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (30)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Uratujmy Oczko Hani
2016-01-15 20:50:41

re: Tak bardzo się bać…

Kochani, pomóżmy uratować życie 1,5 rocznej Hani "Ratując oczko Hani, ratujemy jej życie" - https://www.siepomaga.pl/oczko-hani Przyłączmy się do zbiórki, czasu zostało niewiele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dziennikarz
2015-12-05 19:00:12

re: Tak bardzo się bać…

EWA TYLMAN zostawila list pożegnalny w domu swoich rodziców ! Za zgodą rodziny udostepniamy dla naszych czytelników. Przebieg wydarzeń powinien być zupenlnie inny. Zobacz szokujące informacje o Ewie tutaj : http://kogobooks.pl/2/6626

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-06-07 13:22:46

re: Tak bardzo się bać…

UUUUUUU..... Co słychać u Leosia i jego rodziców?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-19 22:35:29

re: Tak bardzo się bać…

TO JEST ZWYKŁE LEKCEWAŻENIE NAS< CZYTELNICZEK BLOGA> DLACZEGO DO CHOLERY NIKT NIE ODPOWIE< CO SIĘ STAŁO Z BLOGIEM?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-14 11:44:55

re: Tak bardzo się bać…

Czy Leoś nie jest już dzieckiem a M. przestała być Supermamą? ?? Gdzie się podział ten sympatyczny blog???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa U.
2015-04-14 11:43:17

re: Tak bardzo się bać…

PROSZĘ O KONTYNUACJĄ BLOGA!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-15 22:24:59

No właśnie... Czy bloga już nie ma? Jeśli tak, to naprawdę szkoda... Był super. Wiele wpisów po prostu kapitalnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-25 22:37:13

Dlaczego zgłoszono do usunięcia? Za szczerość wypowiedzi i autentyczną pochwałę tekstów blogowych? Komu to nie na rękę? To jakaś paranoja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa U.
2015-04-14 11:42:22

re: Tak bardzo się bać…

PROSZĘ O KONTYNUACJĘ BLOGA!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa U.
2015-04-14 11:40:39

re: Tak bardzo się bać…

PROSZĘ O KONTYNUACJĘ BLOGA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-11 17:12:38

re: Tak bardzo się bać…

Dlaczego nie ma nowych wieści od Leosia? Może ktoś odpowiedzieć? Wiele tekstów było tu naprawdę mądrych, dowcipnych, bardzo życiowych. Gdzie jest blog? Gdzie M.? P.? Leo? Może ktoś z redakcji/ administracji (?) wreszcie odpowie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-11 09:24:28

re: Tak bardzo się bać…

no wlasnie...lubię ten blog

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz