16 paź 2014

Trudne rozstania

mama i syn

„Poranne rozstania” to dla mnie temat bumerang. Problem wraca każdego poranka, gdy wychodzę z domu, z taką samą siłą. Nie udało nam się go wciąż pokonać. Co więcej, mam wrażenie, że przybrał na sile.

Na początku, zaraz po zakończeniu mojego urlopu macierzyńskiego, przez pierwsze dwa miesiące Leoś spał jak aniołeczek, gdy wychodziliśmy do pracy. Zwykle przekręcał się na drugi boczek i chrapał do 8. Teraz takie sytuacje zdarzają się sporadycznie. Zrobił się niezwykle wrażliwy, wyczuwa nasz każdy delikatny ruch, niesłyszalny szmer. Budzi się, siada na łóżku, zaczyna żałośnie płakać i wołać „maamaa”! Jakiś czas temu znajdował ukojenie w ramionach taty, a ja mogłam chociaż spokojnie się ubrać. Obecnie tata, babcia, czy niania nie mogą się do niego nawet dotknąć, muszę być ja, koniec i kropka. Już kilka razy z tego powodu jechałam później do pracy.

Wstajemy bardzo wcześnie, bo o 5:30. Chciałabym, aby Leoś jeszcze spał o tej godzinie. To dla niego zwyczajnie za wcześnie na pobudkę - jest rozdrażniony, ma zły humor, jest śpiący, no i na dodatek ten ból… Wie, że wychodzę, że nie będzie mnie cały dzień. Powtarzam mu, że mama wróci, że pójdzie dzisiaj z babcią na spacerek, będzie się dobrze bawił. Nic to nie daje. Leon płacze i płacze… Całuję go, mówię pa! pa! i z ciężkim sercem wychodzę. Zwykle stoję jeszcze chwilę pod drzwiami i czekam, nasłuchuję, czy przestał płakać? Mam ogromne wyrzuty sumienia. I z bólem w sercu zastanawiam się, kiedy to minie? A może jednak urlop wychowawczy?

Nie jest łatwo rozstać się z mamą :(…

 

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-10-17 09:41:47

re: Trudne rozstania

szczeże mój syn ma 4 latka iii mam taki sam kłopot ale z przedszkolem niechce zostawac krzyczy płacze a w domu cały czas sie kleji wec trzeba cos z tym zrobic nas skierowano w pene mijsce moze sie uda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz