04 gru 2014

W tym roku nie będzie już LABY

Mikołajki

W sklepowych witrynach świecą już świąteczne ozdoby, a w naszym mieście wzdłuż ulic wiszą świąteczne iluminacje. Zapewne za chwilę rozbłysną. Wszyscy powoli zaczynają odliczać dni pozostałe do świąt. Najpierw jednak mikołajki…

W te święta w naszym domu mamy dużego chłopca. Chwilami mam ochotę mydlić sobie oczy stwierdzeniem, że on jeszcze taki mały, niewiele rozumie. Otóż Moja Droga (do siebie to mówię ;-) ), uświadom to sobie, że Twoje dziecko jest już całkiem dużym chłopcem, całkowicie świadomym tego, co wokół niego się dzieje, rejestrującym otoczenie, przeżywającym swe dzieciństwo. Jest duża szansa, że nawet z tego okresu pozostanie w jego główce kilka wspomnień. Jakie one będą? :) Zależy to od Ciebie.

Jakie jest Wasze najwcześniejsze wspomnienie z okresu dzieciństwa? Ja pamiętam, jak byłam nad morzem z moimi rodzicami, a miałam wtedy półtora roku. Z tego wyjazdu moi rodzice przywołują zawsze dwa wspomnienia – pierwsze, jak nie chciałam iść po molo, bo krzyczałam, że między deskami są dziury i bałam się, że wpadnę (i do dziś dzień pamiętam widok tych desek i to, że tata niósł mnie „na barana”) oraz drugie, że miałam tam swojego pierwszego chłopaka, z którym chodziłam za rączkę (dziwnym trafem jego nie zapamiętałam wcale, a wcale).

To stawia przed nami – mój Drogi Mężu – duże zobowiązanie. W tym roku nie będzie już laby. Trzeba się spiąć i mały prezencik zostawić dziecku pod poduszką. W mikołajki na stole postawić czekoladowego Mikołaja, a wieczorem przeczytać wspólnie bajkę o Mikołaju. Żeby dziecko wiedziało, co to za Pan zostawił mu prezent pod poduszką. Samochodzik sprzed tygodnia się nie liczy, mikołajki są w sobotę!

 

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz