12 sie 2014

Wieczorową porą

spanie

W sierpniu zegar biologiczny Leośka nieco się przestawił i znowu jest nieprzytomny od 20. O tej godzinie jest już wtedy po kolacji, czeka go tylko kąpiel. Wtedy najczęściej zacieramy z mężusiem ręce, uśmiechamy się do siebie porozumiewawczo, że niby Leo szybko zaśnie i będziemy mieć wolne (hm, może odcineczek ulubionego serialu?). Marzenia…

Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że jego ta kąpiel całkowicie regeneruje! Nagle nie wiadomo skąd pojawia się w nim tyle energii, że nie jest nawet w stanie poleżeć chwilę, abym zdążyła go całego wytrzeć…

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz