04 paź 2014

Wiem, że uderzając, nic nie naprawię

a

Mało który rodzic przyzna, że bije swoje dziecko… Wielu uważa, że klaps nie jest biciem. Otóż klaps nim jest, to przemoc wobec dziecka. Klaps to oznaka własnej słabości, frustracji, nieumiejętności poradzenia sobie z emocjami. To chęć posiadania władzy, osiągania jej kosztem dziecka. Podniesienie ręki na dziecko ucina możliwość dyskursu pomiędzy małym człowiekiem, a jego rodzicem, buduje mur pomiędzy dwiema osobami.

Klaps wrósł nam w rękę od pokoleń, jest mechaniczny, bezrefleksyjny. Klapsa można zarobić w domu, będąc sam na sam z rodzicem, można przy innych ludziach - na ulicy czy w sklepie. Bywa lekki lub wymierzony z całą siłą, przez ubranie lub na gołe ciało. Nieważne gdzie i jak, klaps zawsze boli tak samo, zostawia swój przykry ślad w psychice, klaps poniża.

Klaps wydaje się rodzicom łatwą drogą do dyscypliny. Bicie jest proste - „klap” i po sprawie, koniec dyskusji. Rodzic ma spokój, dziecko przełyka razem ze łzami szczypanie skóry i własne poniżenie. Klaps w niczym nie pomaga, nie jest metodą wychowawczą. Bicie wzbudza strach, nie buduje autorytetu. Nie uczy rozwiązywania problemów, dialogu, uczy tłamszenia w sobie uczuć i emocji. Uczy przemocy.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz