30 gru 2014

Wypłacz się sama!

dziecko

W te święta usłyszałam zestaw moich trzech „ulubionych” porad. Inni przecież wiedzą najlepiej, jak wychować moje dziecko. Ukochana ciotka nie zawiodła mnie i tym razem ;-)! Zawsze można na nią liczyć.

Zdenerwowała mnie kilka razy, ale zapamiętałam szczególnie jedną sytuację i jej niezwykle cenne porady na temat tego, co robić, kiedy Leo płacze... Wiadomo, na co dzień dziecko ma wiele powodów do łez – a to się przewróci, a to uderzy, czasem się czegoś przestraszy, innym razem nie może sobie z czymś poradzić lub stara się coś na tym ugrać (tak też bywa, choć wtedy widać, że łzy są jakieś takie suche).

Siedzimy przy stole. Leo w drugim pokoju bawi się ze starszą siostrą. Nagle słyszę jak zaczyna płakać.  Nie jest to wrzask w stylu: „Aaaa! Mamo! Przewróciła się na mnie choinka!”, a raczej „Daj! Daj! Ja chcę!”, czyli jakieś nieporozumienia między dziećmi. Dostosowuję więc szybkość  mojej reakcji – dostojnie, ale z lekkim przyspieszeniem wstaję od stołu i słyszę wtedy złote myśli ciotki: - Zostaw! Popłacze, popłacze, to mu przejdzie! Niech się wypłacze! Nie biegnij na pierwsze kwęknięcie dziecka! Kochana, bo się przyzwyczai!

Otóż Droga Ciociu, moje dziecko już się „przyzwyczaiło”. Wie, że zjawię się zawsze, kiedy zapłacze. Chcę, aby czuło się bezpiecznie, by wiedziało, że na mnie zawsze może liczyć. Każda jego łza coś oznacza. Jest sygnałem dla mnie – rodzica. Nigdy żadnej nie zignoruję. Nawet jeśli postronni mówią: „On wymusza!”, to dla mnie to znak, że mój maluch z czymś sobie nie radzi. Stawiam na empatię.

________________

Drogie Mamy, a co Wy sądzicie o takim podejściu? Obejrzyjcie zdjęcia zapłakanych maluszków i zastanówcie się, czy pozwalanie dziecku na wypłakanie się, nie jest pewną formą przemocy wobec niego?

 

 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-12-31 12:50:33

re: Wypłacz się sama!

Moje dzieci bardzo często próbują cos wymuszać płaczem i nawet wtedy IDE je przytulic w objęciach czekam aż się uspokoić i spokojnie wytlumaczy mi co chce, każde dziecko chce być zauważone wysłuchane i chce czuć ze na rodziców można zawsze liczyć wiec nawet jeśli płacz to szantaż to nadal płacz która matka potrafi stać spokojnie i patrzeć jak jej dziecko zanosi się od płaczu mi by serce pękło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magdalena
2014-12-30 20:42:46

re: Wypłacz się sama!

Nie wiem w ogóle jak można pozwolić aby dziecko się wypłakało. Przecież to dla malucha coś w stylu komunikatu "nie interesuje mnie, co ci się stało", a jak wymusza? Próbuję przetłumaczyć, nie zostawiam zapłakanej córki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
OlaSz
2014-12-30 16:36:08

re: Wypłacz się sama!

Dokładnie tak jak napisałaś - każda łza mojego dziecka jest dla mnie sygnałem że Maluch sam sobie z czymś nie radzi więc moją rolą jest mu w tym pomóc. Myślę, że dziecko które czuję, że jego uczucia a także łzy są ważne dla rodzica nie będzie tego nadużywał - myślę, że to działa na zasadzie akcja - reakcja, szczere łzy - szczera reakcja rodzica. Kocham mojego smyka nie nie pozwolę, żeby z jego czarnych, dużych oczu leciały łezki - chyba że łezki szczęścia p ... odczas zabawy;-) Pozdrawiam Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seleneyria
2014-12-30 14:58:57

re: Wypłacz się sama!

Dokładnie tak jak napisałaś - każda łza mojego dziecka jest dla mnie sygnałem że Maluch sam sobie z czymś nie radzi więc moją rolą jest mu w tym pomóc. Myślę, że dziecko które czuję, że jego uczucia a także łzy są ważne dla rodzica nie będzie tego nadużywał - myślę, że to działa na zasadzie akcja - reakcja, szczere łzy - szczera reakcja rodzica. Kocham mojego smyka nie nie pozwolę, żeby z jego czarnych, dużych oczu leciały łezki - chyba że łezki szczęścia p ... odczas zabawy;-) Pozdrawiam Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paskuda
2014-12-30 13:39:08

re: Wypłacz się sama!

Moja córeczka ma 15 miesięcy. Ja rownież uważam ze pozostawienie płaczącego dziecka samemu sobie to niewłaściwa droga. Czy powodem jest "zderzenie" z podłogą przez niezauważony w ferworze zabawy klocek, zły sen czy po prostu foszek Oli ZAWSZE moze liczyć na mocne przytulenie i buziaka ( o ile zechce i pozwoli bo teraz to rożnie bywa :) ) . Ja również chce by wiedziała ze w moich i taty ramionach zawsze znajdzie spokoj i bezpieczeństwo. Ostatnia rzeczą na która pozwolimy to to ... by musiała płakać w samotności, nieważne ile bedzie miała lat i tego uczymy ja od małego ;) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz