11 kwi 2016

Z BLOGOSFERY: Kilka powodów, dla których warto wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim

macierzyństwo

Miesiąc temu wróciłam do pracy i jeszcze dobrze pamiętam ile lęków towarzyszyło mi przy podjęciu tej decyzji. Nie będę się rozpisywać więcej na ten temat, bo o tym można przeczytać w poprzednich wpisach.

Powrót do pracy to ciężki moment dla każdego człowieka. Już kilka dni urlopu potrafi tak rozleniwić, że nie w głowie nam siedzenie przy komputerze za biurkiem, rozmowy z klientami, czy pakowanie kartonów (whatever :-)). Co ma zatem powiedzieć Matka Polka po blisko roku nieobecności?

Każdemu towarzyszy taki syndrom "odstawienia". Najpierw kobieta przechodzi na zwolnienie lekarskie lub od razu urlop macierzyński i nie może znaleźć sobie miejsca w domu. Ciągnie ją do swojego stałego rytmu dnia. Taki stan trwa ok. miesiąca, po czym zaczynamy doceniać odpoczynek. Nachodzą nas myśli, typu: "przecież sobie beze mnie radzą. Czemu wcześniej nie wzięłam L4, albo dłuższego urlopu?" Ostatecznie wszyscy się do zaistniałej sytuacji przyzwyczajają.

Później 6-12 miesięcy mija jak z bicza strzelił i znowu to dziwne uczucie... Nie chce mi się, boję się, głupia jestem, dzieci, obowiązki, czas, itp. Wracasz do pracy i pierwszy tydzień wydaje się koszmarem. Wiele rzeczy mogło się zmienić bądź się zmieniło, nowi ludzie, nowe zasady, być może całkiem inne obowiązki. Szok! Po prostu szok! Ale czas leci, a Tobie się nie nudzi. Każdego dnia masz co robić i w pracy i w domu. Nie zdążysz się zorientować kiedy minie miesiąc...

Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że to był szybki, intensywny, wyczerpujący, ale dobry miesiąc, po którym stwierdzam pewnie, że warto było wrócić. Dlaczego? Już spieszę wyjaśnić :-)

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz