12 mar 2016

Z BLOGOSFERY: Macierzyństwo unieszczęśliwia!

Macierzyństwo

Pracowałam na jednym z największych forów internetowych dla mam. 5 lat spędziłam w towarzystwie mam, które ciągle musiały zmierzyć się z problemami typu: czy posłać dziecko do przedszkola, czy są jakieś skuteczne sposoby na kolkę, kiedy zabrać malucha do lekarza. Dziewczyny szukały odpowiedzi na takie pytania: do kiedy karmić piersią, czy usypiać dziecko przy piersi, jak i kiedy rozszerzać dietę malucha. Ciągle martwiły się o zdrowie dziecka i o to, czy one są dobrymi mamami. Do tego dochodziła frustracja, zdenerwowanie i rozczarowanie partnerem (!), który miał wszystko gdzieś i nie opiekował się dzieckiem, nie pomagał w domu… Po tych 5 latach mogę śmiało powiedzieć, nie ma nic gorszego niż macierzyństwo!

Pierwszy rok życia dziecka

Gorycz, stres, wycieńczenie fizyczne, rozciągnięte podkoszulki, dresowe spodnie ubrudzone kaszką, podkrążone oczy i ten smak zimnej kawy… pierwszy rok życia dziecka wywraca wszystko do góry nogami. Znam to dobrze, te problemy mam, to również były moje problemy. Szarpanina z wózkiem sprowadzanym po schodach, płaczące dziecko na spacerze, lęk o przyszłość, rozterki na temat powrotu/szukania pracy. Do tego liczne porady „dobrej cioci” i dla mnie najtrudniejsze – chore dziecko, pierwszy katar, pierwszy antybiotyk, pobyt z niemowlakiem w szpitalu. Pieluchy, karmienie piersią, noszenie na rękach przeplatane z gotowaniem obiadu, praniem, sprzątaniem. Można zgłupieć, zwłaszcza, jeśli zostaje się samemu z niemowlakiem na wiele godzin. Niejedna kobieta obojętnieje na punkcie swojego wyglądu, wszystko jedno, co zakłada, to i tak zaraz będzie zabrudzone ulanym mlekiem lub marchewką. Pierwszy rok życia dziecka daje w kość, jest po prostu słaby, a z każdej strony mama słyszy, że jeszcze będzie tęskniła za tymi czasami! 

Inne w tej kategorii:

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

E.
2016-03-12 20:45:42

re: Z BLOGOSFERY: Macierzyństwo unieszczęśliwia!

Jesteś chora na głowę twierdząc, że macierzyństwo może być gorsze od śmierci bliskiej osoby. Chyba nigdy nikogo nie straciłaś i zastanawiam czy z takim podejściem powinnaś w ogóle mieć dzieci. Ręce opadają, nie wiem jak można coś takiego w ogóle napisać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Rzygamtym
2016-03-12 21:12:02

Zgadzam się, te artykuły piszą jakieś głupie nieznające życia pustaki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nika
2016-03-12 22:03:30

A przeczytałaś cały tekst? Czy tylko po łebkach ? Bo z wypowiedzi widać że jak zwykle czytanie bez zrozumienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Trokliwy tata
2016-03-14 10:16:58

Przeczytałem całość ale i tak nie mogę wyjść z podziwu jak można takie bzdury pisać. Temat artykułu: "dzieci to zło". Pierwsza połowa artykułu: "dzieci to najgorsze co może się w życiu wydarzyć". Druga część artykułu: "dzieci nie są takie złe tylko ja jestem za głupia żeby to zauważyć". Ludzie czytają takie bzdury i wyrabiają sobie mylną opinię na temat, który jest jednym z najważniejszym w naszym życiu. Macierzyństwo bezmyślne i ślepe rzeczywiście może być koszmarem, ale tu zgadzam się (o dziwo) z autorką artykułu - 100% to to co siedzi w naszych głowach. Pamiętajcie, że wasze dzieci nie będą szczęśliwe jeśli wy nie będziecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gabi
2016-03-14 15:58:20

Ja przeczytałam cały, ze zrozumieniem, ale tak czy siak autorka napisała, że macierzyństwo jest gorsze od smiaerci bliskiej osoby. Co za idiotka! Jak tak można w ogóle pomyśleć, jak to w ogóle można wyartykułować i w dodatku jeszcze napisać publicznie? To niech lepiej te swoje dzieci odda komuś kto by ich pragnął (tak, wiem ze teraz olała dzieci i juz tak nie uważa - doczytałam).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz