20 gru 2014

Zaszczepieni

chłopczyk

Czytałam, myślałam, kombinowałam, unikałam… Czego? Szczepienia naszego Synka. Bo wiecie, do tej pory nie dotarliśmy jeszcze na szczepienie różyczka-świnka-odra. Musiałam to jakoś w sobie przegryźć, przemyśleć. Cały czas usprawiedliwiałam tę sytuację brakiem odpowiednich warunków. Najpierw mój powrót do pracy i całkowite przeorganizowanie życia Leośka, wakacje, jakieś nasze wycieczki, a to ktoś w domu był chory. Potem Leosiowi zaczęły się wyżynać czwórki. Trwało to dość długo, on bardzo to przeżywał. Nie chciał nic jeść, picie akceptował tylko z łyżeczki, cały czas lało mu się z noska i miewał stany podgorączkowe.

Wczoraj zaistniały sprzyjające okoliczności. Wszystko było na tak. Leon zdrowy jak ryba, wszyscy domownicy zahartowani, ja dostałam urlop, a poza tym przed nami kilka wspólnych dni w domu. Poszliśmy.

Leoś był cudownie grzeczny. Czarował pielęgniarki najsłodszym z najsłodszych uśmiechów. Z zainteresowaniem robił wszystko, o co go prosiłyśmy. Dzielnie stanął koło miarki – ma 88 centymetrów! Na wadze stanął poważnie, nawet nie drgnął – 11,5 kg.

Nawet kiedy pielęgniarka szykowała szczepionki, to Leo miał szampański humor. Sytuacja bardzo go zaskoczyła. Płakał. Serce mi pękło, kiedy już poza gabinetem zaczęłam go ubierać w sweterek, a on z takimi wielkimi łzami w oczach powiedział do mnie: „Mama, boli, boli!” i wskazał na nóżkę. Już nie wspomnę, że wieczorem, gdy dałam mu naklejkę z sówką, którą dostał w gabinecie pani doktor, to Leon pokręcił głową, odepchnął naklejkę i powiedział „nie, boli”. Na razie jest ok. Dwa tygodnie od szczepienia miną w Sylwestra, mam nadzieję, że będę mogła ze spokojną głową rzucić się w wir zabawy.

Przed szczepieniem każdy rodzic sam musi podjąć decyzję. Dla części jest ona oczywista, dla innych bardzo trudna. Z jednej strony chcemy chronić dziecko przed groźnymi chorobami, z drugiej martwimy się, aby nie zaszkodzić.

Inne w tej kategorii:

Komentarze (9)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

agnieszka
2014-12-23 00:41:27

re: Zaszczepieni

Mialam podobnie jak Ty, tez bardzo dlugo odwlekalam szczepienie MMR, w koncu idac po skierowanie do laryngologa "dopadły" nas pielegniarki,ze skoro juz jestesmy to córeczkę zaszczepi, przy okazji przepytujac mnie dlacxego tak dlugo zwlekalam ze szczepieniem.. Lekarka zbadala coreczke, stwierdzila ze jest zdrowa wiec szczepimy.. podpisanie zgody i szczepienie.. Hania tez bardzo plakala "mamusiu boli!" zreszta do tej pory wspomina "pik pik".. Na nastepny dzien na wixycie kontrolnej laryngolog z ... diagnozowala zapalenie ucha.. a ja mówię wczoraj byla " zdrowa" i została zaszczpiona... zmrozilo mnie, poplakalam sie z nerwów. . Zlecony zostal antybiotyk na 7 dni.. w 14 dobie po sxczeoieniu Haniadostala wysypki na calymciele.. po 2 dniach zeszło. . ponoc rozyczka poronna, co przezylam to moje.. pozdrawiam dzielne supermamy Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
2014-12-21 15:43:17

re: Zaszczepieni

Mialam podobnie jak Ty, tez bardzo dlugo odwlekalam szczepienie MMR, w koncu idac po skierowanie do laryngologa "dopadły" nas pielegniarki,ze skoro juz jestesmy to córeczkę zaszczepi, przy okazji przepytujac mnie dlacxego tak dlugo zwlekalam ze szczepieniem.. Lekarka zbadala coreczke, stwierdzila ze jest zdrowa wiec szczepimy.. podpisanie zgody i szczepienie.. Hania tez bardzo plakala "mamusiu boli!" zreszta do tej pory wspomina "pik pik".. Na nastepny dzien na wixycie kontrolnej laryngolog z ... diagnozowala zapalenie ucha.. a ja mówię wczoraj byla " zdrowa" i została zaszczpiona... zmrozilo mnie, poplakalam sie z nerwów. . Zlecony zostal antybiotyk na 7 dni.. w 14 dobie po sxczeoieniu Haniadostala wysypki na calymciele.. po 2 dniach zeszło. . ponoc rozyczka poronna, co przezylam to moje.. pozdrawiam dzielne supermamy Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-12-21 16:52:17

A ciąg dalszy może za dwa tygodnie... Może, ale przecież niekoniecznie. moja droga m. / mój drogi m. Bo tak naprawdę celem tego tekstu jest zwrócenie uwagi na to, że rodzice często muszą podejmować bardzo trudne decyzje. Tekst nie namawia do szczepienia ani od niego nie odwodzi, więc dlaczego się czepiasz? Czy nie można tak po prostu napisać o dylematach macierzyństwa?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-12-22 07:59:06

Dokładnie, chodzi o to, że rodzice stają przed trudnymi wyborami. Ja uważam, że jest to decyzja każdego z nas. Ważne tylko, żeby podejmować je świadomie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
TEREHI
2014-12-20 23:44:37

re: Zaszczepieni

Mialam podobnie jak Ty, tez bardzo dlugo odwlekalam szczepienie MMR, w koncu idac po skierowanie do laryngologa "dopadły" nas pielegniarki,ze skoro juz jestesmy to córeczkę zaszczepi, przy okazji przepytujac mnie dlacxego tak dlugo zwlekalam ze szczepieniem.. Lekarka zbadala coreczke, stwierdzila ze jest zdrowa wiec szczepimy.. podpisanie zgody i szczepienie.. Hania tez bardzo plakala "mamusiu boli!" zreszta do tej pory wspomina "pik pik".. Na nastepny dzien na wixycie kontrolnej laryngolog z ... diagnozowala zapalenie ucha.. a ja mówię wczoraj byla " zdrowa" i została zaszczpiona... zmrozilo mnie, poplakalam sie z nerwów. . Zlecony zostal antybiotyk na 7 dni.. w 14 dobie po sxczeoieniu Haniadostala wysypki na calymciele.. po 2 dniach zeszło. . ponoc rozyczka poronna, co przezylam to moje.. pozdrawiam dzielne supermamy Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
TEREHI
2014-12-20 23:40:38

re: Zaszczepieni

Mialam podobnie jak Ty, tez bardzo dlugo odwlekalam szczepienie MMR, w koncu idac po skierowanie do laryngologa "dopadły" nas pielegniarki,ze skoro juz jestesmy to córeczkę zaszczepi, przy okazji przepytujac mnie dlacxego tak dlugo zwlekalam ze szczepieniem.. Lekarka zbadala coreczke, stwierdzila ze jest zdrowa wiec szczepimy.. podpisanie zgody i szczepienie.. Hania tez bardzo plakala "mamusiu boli!" zreszta do tej pory wspomina "pik pik".. Na nastepny dzien na wixycie kontrolnej laryngolog z ... diagnozowala zapalenie ucha.. a ja mówię wczoraj byla " zdrowa" i została zaszczpiona... zmrozilo mnie, poplakalam sie z nerwów. . Zlecony zostal antybiotyk na 7 dni.. w 14 dobie po sxczeoieniu Haniadostala wysypki na calymciele.. po 2 dniach zeszło. . ponoc rozyczka poronna, co przezylam to moje.. pozdrawiam dzielne supermamy Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maciej
2014-12-20 20:02:55

re: Zaszczepieni

Mialam podobnie jak Ty, tez bardzo dlugo odwlekalam szczepienie MMR, w koncu idac po skierowanie do laryngologa "dopadły" nas pielegniarki,ze skoro juz jestesmy to córeczkę zaszczepi, przy okazji przepytujac mnie dlacxego tak dlugo zwlekalam ze szczepieniem.. Lekarka zbadala coreczke, stwierdzila ze jest zdrowa wiec szczepimy.. podpisanie zgody i szczepienie.. Hania tez bardzo plakala "mamusiu boli!" zreszta do tej pory wspomina "pik pik".. Na nastepny dzien na wixycie kontrolnej laryngolog z ... diagnozowala zapalenie ucha.. a ja mówię wczoraj byla " zdrowa" i została zaszczpiona... zmrozilo mnie, poplakalam sie z nerwów. . Zlecony zostal antybiotyk na 7 dni.. w 14 dobie po sxczeoieniu Haniadostala wysypki na calymciele.. po 2 dniach zeszło. . ponoc rozyczka poronna, co przezylam to moje.. pozdrawiam dzielne supermamy Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
NinQ
2014-12-21 01:16:08

Właśnie dlatego,żeby cała winę i skutki poszczepienne zwalić na rodziców.Chcieli to mają.To przecież oczywiste. Dlaczego nie dadzą gwarancji na piśmie ,że szczepionka jest bezpieczna a w razie skutków poszczepiennych nie dadzą odszkodowania za spowodowany uszczerbek na zdrowiu dziecka i odpowiednią rentę na leczenie,rehabilitację, opiekę nieraz do końca życia? PO CO??????? PRZECIEŻ RODZICE DALI SWOJA ZGODĘ, A WIĘC "RÓBTA CO CHCETA" rodzice nam nie podskoczą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Moni
2014-12-21 10:38:10

Dokładnie, dlatego my już nie będziemy szczepić Synka. Jedną chorobę, prawdopodobnie spowodowaną szczepionkami już ma, nie będziemy ryzykować więcej powikłań. A opieka państwa i "służby zdrowia" nad dziećmi poszkodowanymi przez szczepienia to jest jakaś kpina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz