Babymoon - miły zwyczaj z Zachodu

W Ameryce i Europie Zachodniej coraz częściej przyszli rodzice decydują się na wspólne wakacje. Chcą spędzić trochę czasu tylko we dwoje, zanim urodzi się dziecko i wywróci ich świat do góry nogami. Czy warto ulegać temu nowemu trendowi?

a

Jak „honeymoon”

Babymoon swoją nazwą nawiązuje do miesiąca miodowego, czyli „honeymonn”. To wyjątkowy czas dla przyszłych rodziców. Z pomocą przychodzą im oferty biur podróży, które proponują zaplanowana wycieczkę dla kobiety spodziewającej się dziecka i jej partnera. Głównie to wyjazd do SPA z mnóstwem zabiegów dla kobiety w ciąży i przyszłego taty oraz pobyt w hotelu w luksusowym apartamencie ze śniadaniem wprost do łóżka i menu spełniającym niemal wszystkie zachcianki kulinarnej przyszłej mamy. Polskie oferty biur podróży nie mają tak bogatych ofert dla rodziców oczekujących dziecka, jak zagraniczne biura. W naszym kraju ten trend nie jest tak popularny, jak tam. Niektórzy przyszli rodzice sami organizują sobie taki wyjazd, wybierając weekend w pięknej miejscowości. Babymoon to ostatni moment na rozpieszczanie i przyjemności dla rodziców. Kto wie, kiedy następnym razem pojawi się taka okazja?

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

intu
2015-06-16 22:14:38

re: Babymoon - miły zwyczaj z Zachodu

My z mężem już zaliczyliśmy babymoon :) Nie udało nam się bezpośrednio po ślubie wybrać w podróż poślubną, więc gdy dowiedzieliśmy sie o maleństwie postanowiliśmy ostatni raz we dwoje spędzić trochę czasu razem :) Podczas wyjazdu byłam w 22tc. W maju w Grecji nie jest jeszcze tak upalnie, więc dobrze się czułam, lot też bez problemu (po 26-28 tyg linie lotnicze wymagają zaświadczenia od lekarza, że można latać, mnie to jeszcze nie objęło).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz