Coraz mniej kobiet rodzących po 20. roku życia...

...jednak naukowcy mają dobre wieści dla mam, które urodziły po 25. roku życia.

macierzyństwo

Mimo że nikomu nic do tego, czy i kiedy planujesz dziecko, społeczeństwo bacznie się przygląda i wyczekuje, kiedy zostaniesz mamą. W latach 90. średni wiek, w którym kobiety rodziły pierwsze dziecko, wynosił 20-24 lata. Natomiast dane GUS pokazują, że w 2016 roku najwięcej urodzeń było wśród kobiet w wieku 27-28 lat. Znacznie więcej niż w poprzednich dekadach jest także młodych mam między 30. a 34. rokiem życia.

Nasze mamy rodziły dzieci znacznie wcześniej niż współczesne kobiety. Bardzo często mówi się o tym, że wcześniejsze macierzyństwo jest znacznie zdrowsze, a zwlekanie z powiększeniem rodziny może być obarczone ryzykiem, szczególnie w kwestii zdrowia maluszka. Nie jedna kobieta, która skończyła 25 lat słyszy, że jest już "stara" i najwyższy czas na dzieci. Obserwowane zmiany to efekt wyboru dokonywanego przez młode pokolenia Polaków, którzy decydując się najpierw na osiągnięcie określonego poziomu wykształcenia oraz stabilizacji ekonomicznej, a dopiero potem (około 30-tki) na założenie rodziny oraz jej powiększenie.

Wiele kobiet dopiero w bardzo dojrzałym wieku dochodzi do przekonania, że jest gotowa na dziecko. Choć przyszłe mamy przestrzega się przed zwlekaniem z macierzyństwem (lekarze, twierdzą, że rośnie wtedy ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa lub innymi chorobami genetycznymi), najnowsze badania wskazują, że nieco późniejsze macierzyństwo wcale nie musi być takie złe.

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego sprawdzili, jak wiek kobiety, kiedy zachodzi w pierwszą ciążę, ma wpływ na długość jej życia. Przeanalizowano historie 200 tysięcy mieszkanek USA i okazało się, że panie, które zaszły w ciążę po 25. roku życia, żyły o 11% dłużej, niż te, które wcześniej zostały mamami.

Jak to możliwe? Naukowcy sugerują, że skoro kobieta w późniejszym wieku zaszła w ciążę, musi być silniejsza i zdrowsza, więc to zwiększa jej szanse na dłuższe życie. Innym powodem może być to, że dojrzała mama, po prostu najpierw zadbała o swoją sytuację ekonomiczną. Dzięki lepszej jakości życia była dłużej zdrowa.

Wyniki badań zostały opublikowane w "American Journal of Public Health".

Wady i zalety wczesnego i późnego macierzyństwa. Więcej >>>

db

Komentarze (10)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Luna
2017-05-08 01:23:10

Najpierw trzeba się wyszaleć, odnieść sukces, mieć pieniądze, a dopiero później ładować się w pieluchy i dożywotni obowiązek jakim jest dziecko. Zawsze zastanawiałam się co mają w głowie dziewczyny, które planowały dziecko w wieku lat 19/20...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zdziwniona
2017-05-08 13:55:14

Co mają w głowie? Może potrzebę posiadania prawdziwej rodziny, miłości i mogą sobie na to pozwolić. Są dziewczyny, które nie mają ochoty na szaleństwa uwierz, nie bawią ją imprezy, czy zawodowe wyścigi szczurów, a sukcesem jest dla nich to, że mają ukochane dziecko i spełniają się w tym, że mogą odkrywać z nim świat. Sukcesem matki jest też każdy sukces jego dziecka. Punkt widzenia zależy od punktu siedzienia - są kobiety, które mają te 30 lat, sukces, pieniądze i nagle przychodzą przysłowiowe pieluchy i sobie nie potrafią z tym poradzić, bo nie ma szczególnego szaleństwa w ich zmienianiu. I na tym traci i dziecko i matka., bo ona chce wrócić do pracy, a dziecko potrzebuje matko. Chęci i potrzeby posiadania Maluszka nie można uzależniać od wieku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nina1993
2017-05-07 22:08:43

Wszystko fajnie pieknie , ale co jesli młoda kobieta chce dziecko ale niema z kim? Ma miec dziecko z pierwszym lepszym bo społeczenstwo tego wymaga, Co za kraj ?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-07 21:49:17

Ja zwlekałam z ciążą - obecnie mam 34 lata i półroczne maleństwo. Nie żałuję tego, że nie urodziłam dziecka w młodszym wieku.Lata od 20 do 30 poświęcałam sobie, przyjaciołom, zabawie...był czas na studia, znalezienie dobrej pracy... a teraz czas stabilizacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
iwi
2017-05-07 14:53:08

Jesli moge w ogole cokolwiek komu powiedziec, bo nie mam prawa sie wtracac, to chcialabym napisac: nie robcie tak jak ja, nie czekajcie po 30stce. Dwa poronienia to 3 lata dodatkowych starach. Lacznie 4.5 roku zanim dziecko sie pojawilo. Fajnie, jak komus uda sie od razu, ale 20-25 ciaz (o ktorych wiadomo, ze juz sa) konczy sie poronieniem. O ciaze zdrowa para stara sie okolo pol roku. Jesli sie nie uda i np. poronienie nastapi w 3 miesiacu, to 6 miesiecy plus 3 plus pol roku lekarze kaza czekac ... ze staraniami po poronieniu i kolejne 6 miesiecy starania to prawie 2 lata. A o bolu psychicznym juz nie wspomne. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zgadzam sie w 100
2017-05-07 21:12:29

Ja czekalam do 30....bo dom podroze itp...i teraz jest za pozno...pozostalo mi in vitro...kazdej mlodej kobiecie mowie -nie czekaj..nie warto...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Beata
2017-05-08 08:42:53

Co za bzdury piszesz

Poronieniem nie kończy się 20-25 ciąż, o których wiadomo, że są, tylko 20 wszystkich, czyli również (a wręcz głównie) tych, o których kobiety się nigdy nie dowiedziały. A po poronieniu nie trzeba ZAWSZE czekać. Często lekarze nawet zalecają starać się od razu. I 25 latki też miewają problemy z zajściem, ronią, a wiele kobiet po 30 bez problemu zachodzi i rodzi zdrowe dzieci. Nawet kilkoro. Nie ma reguły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
20letnia mama
2017-05-07 14:04:09

Po pierwsze to młode matki na porodowce są źle traktowane, dużo gorzej niż te starsze. Więc niby lepiej rodzić dzieci szybciej ale personel szpitali uprzykrza poród i połóg ze względu na młody wiek. Druga sprawa to wszyscy muszą mieć teraz studia które kończy się dopiero ok 25r.z. Wypłaty są tak niskie a wynajmy tak drogie ze nie stać ludzi na wynajem mieszkania a mieszkania nikt ci niestety nie da. To gdzie masz z tym dzieckiem mieszkać?? Gnieździc się u rodziców ... .?? Niby dobrze jest urodzić szybciej ale sytuacja młodych ludzi w tym kraju jest tak kiepska ze rozsądkiem jest zaczekać. Jeśli ktoś zadba o poprawę jakości życia młodych dopiero startujących Polaków. Da mieszkania a nie tylko jakieś marne 500+ które na nic nie starcza bo wszystko podrozalo. Albo chociaż wynajmie młodym parom jakieś tańsze mieszkania niż prywaciarza to pewnie dzieci się będą rodzić przez młodsze kobiety. No sory Ale wszystko dla dzieci jest drogie. Mieszkania są drogie. Życie jest drogie. A wypłaty dla młodych bez doświadczenia to śmieszne grosze Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
agata
2017-05-07 17:25:13

dlatego ja nie poszłam na studia tylko od razu do pracy po maturze ...mamy z meżem po 26lat, własne mieszkanie z malutkim kredytem, dziecko 9miesięcy, wesele zorganizowalismy sobie calkiem sami 2 lata temu i jesteśmy szczesliwi:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Luna
2017-05-08 01:26:34

A jakieś studia macie w planie czy raczej nie ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz