Depresja nie wybiera: Ciężarna powiesiła się tuż przed porodem...

Niestety to nie była pierwsza próba. Czy można było temu zapobiec?

depresja

36-letnia Kate Willcocks, walczyła z depresją poporodową przez pięć miesięcy po urodzeniu pierwszej córeczki Iris w 2014 roku. Po tygodniach sesji terapeutycznych Kate przekonała wszystkich, że czuje się już naprawdę dobrze. Gdy w styczniu 2016 roku zaszła w kolejną ciążę, stan jej się pogorszył i zaczęła szukać pomocy. Ostatecznie w kwietniu trafiła do szpitala na oddział psychiatryczny, gdzie przebywała przez kilka miesięcy.

Krótkotrwałe wahania nastroju u świeżo upieczonych mam to rzecz powszechna. Występuje u 80% matek. Więcej >>>

Niestety 12 sierpnia w 30 tygodniu ciąży odnaleziono Kate wisząca na szafce w swoim domu. Kobieta zostawiła dwie notatki, w których przeprasza męża. Chciała cofnąć czas.

Z zeznań męża wynika, że zanim Kate została przyjęta do szpitala, dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo, chciała przedawkować leki. Terapeutka dr Anupama Yadava zapewnia, że Kate od marca do końca lipca, gdy uczęszczała na terapię, nie wykazywała, żadnych zachowań, które mogłyby świadczyć o tym, że Kate chciałaby zrobić krzywdę sobie lub dziecku.

Komentarze (3)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ja
2017-03-19 14:41:22

Mogła zaczekać do porodu i dopiero później się powiesić jak jej się tak na tamten świat spieszyło. Szkoda dzieciątka....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-19 15:35:25

Błysłas i zgasłas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-19 23:47:51

Dzieciątka-srątka. Ciebie szkoda!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz