Dlaczego druga ciąża jest o wiele trudniejsza od pierwszej?

Przyszła mama powinna mieć już przecież doświadczenie w tej dziedzinie...

druga ciąża

Każda przyszła mama ma inna sytuację, charakter, inaczej sie czuje i ma inne oczekiwania. Jednak wiele mam zapewnia, że druga ciąża była dla nich znacznie trudniejsza. Jak to możliwe skoro już raz przez to prechodziła? Sprawdź!

1. Masz mniej wsparcia

Druga ciąża jest mniej emocjonująca dla wszystkich wokoło, więc wykazują mniejsza zainteresowanie tobą. Jeśli w pierwszej ciąży bliscy próbowali spełnić twoje zachcianki, przy drugiej o tym zapomnij.

2. Poranne mdłości są gorsze

Wiele mam mówi, że samopoczucie w pierwszym trymestrze jest gorsze w drugiej ciąży. Jednak wiele także zwraca uwagę na fakt, że przy małym dziecku nie ma chwili spokoju. Tak jak za pierwszym razem mogłaś sobie pozwolić na drzemkę czy dochodzenie do siebie na kanapie, teraz masz malucha, którym trzeba się zająć.

Komentarze (15)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ewa
2016-11-07 19:16:56

A ja zgadzam sie ze wszystkim w 100 Nie ma kiedy uciąć sobie drzemki, kazda wolna chwile wole wykorzystac na odpoczynek niz na fryzure czy paznokcie. Do tego zabawa z energiczna 2,5 latką wysysa ze mnie całą energie (a trzeba sie nia zajac nie tylko nakarmic i ubrac). Rysowanie i czytanie bajek nie zadawala jej na dlugo. Tez chce sie powyglupiac. Fizycznie tez ogolnie gorzej sie czulam niz w 1 ciąży.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ksiania
2016-11-04 13:40:35

Ja się zgodzę jedynie z tym, że już teraz będąc w ciąży martwię się jak ogarnę logistycznie noworodka i 2,5 latka. Ale jestem równie mocno podekscytowana tą ciążą, każde USG przeżywam, czytam co rozwija się w każdym tygodniu, mdłości miałam delikatne. Kładę się spać zaraz po moim synku, więc jak wstaję rano do pracy to jestem już wyspana i funkcjonuję normalnie przez cały dzień. Wsparcie rodziny (i to od strony męża) bardzo duże, bo mąż musiał wyjechać na ... pół roku, więc wspierają mnie bardzo, tylko mąż nie uczestniczy w badaniach jak przy pierwszym dziecku, ale siła wyższa... powodzenia wszystkim mamom ;) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Domi
2016-11-04 12:07:09

Ja się zgodzę jedynie z tym, że już teraz będąc w ciąży martwię się jak ogarnę logistycznie noworodka i 2,5 latka. Ale jestem równie mocno podekscytowana tą ciążą, każde USG przeżywam, czytam co rozwija się w każdym tygodniu, mdłości miałam delikatne. Kładę się spać zaraz po moim synku, więc jak wstaję rano do pracy to jestem już wyspana i funkcjonuję normalnie przez cały dzień. Wsparcie rodziny (i to od strony męża) bardzo duże, bo mąż musiał wyjechać na ... pół roku, więc wspierają mnie bardzo, tylko mąż nie uczestniczy w badaniach jak przy pierwszym dziecku, ale siła wyższa... powodzenia wszystkim mamom ;) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nelka
2016-11-03 13:31:59

Nie do końca się z tym zgadzam... faktycznie w drugiej ciąży mamy mniej czasu dla siebie, gdyż trzeba się zająć małym dzieckiem (ja zaszłam w ciaze, gdy córka miała rok i 8 msc). W drugiej ciąży na pewno miałam inne podejście, ale i więcej problemów... pierwsza była książkowa, w drugiej niestety 3 razy byłam w szpitalu i najtrudniejsze było zostawić moja 2-latkę... choć z drugiej strony wiedziałam, że w szpitalu najlepiej się zajmą mną i moim maleństwem. .. myś ... lę, że każda mama obawia się właśnie tego, że nagle trafi do szpitala, a ma przecież dziecko w domu... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bb
2016-11-02 13:20:55

ja w zupełności się z tym nie zgadzam. wszystko zależy od nas samych. a tłumaczenie się zmęczeniem itd to tylko marna wymówka. Moje drugie maleństwo ma już 3 mies i mam czas na zaprowadzenie corki do przedszkola ugotowanie obiadu posprzatanie i nawet na pomalowanie sie. mialam taka sytuacje ze po szczepieniu synek dostal kataru i wtedy z pomoca wkroczyla mama. ale jesli nie ma kto pomoc to zadna filozofia i dziecko zostaje w domu. w brew pozorom w przedszkolu tez pracują ludzie. ... co do pomocy męża też jest krucho. pracuje od 7 - 17. więc radzę sobie sama. pewnie zaraz będzie fala hejtu, że nie wszystkie niemowlęta są "grzeczne" etc. ale kto jak nie my kobiety jesteśmy 10w1 Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-02 11:11:50

ja w zupełności się z tym nie zgadzam. wszystko zależy od nas samych. a tłumaczenie się zmęczeniem itd to tylko marna wymówka. Moje drugie maleństwo ma już 3 mies i mam czas na zaprowadzenie corki do przedszkola ugotowanie obiadu posprzatanie i nawet na pomalowanie sie. mialam taka sytuacje ze po szczepieniu synek dostal kataru i wtedy z pomoca wkroczyla mama. ale jesli nie ma kto pomoc to zadna filozofia i dziecko zostaje w domu. w brew pozorom w przedszkolu tez pracują ludzie. ... co do pomocy męża też jest krucho. pracuje od 7 - 17. więc radzę sobie sama. pewnie zaraz będzie fala hejtu, że nie wszystkie niemowlęta są "grzeczne" etc. ale kto jak nie my kobiety jesteśmy 10w1 Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-02 06:41:58

Zgadzam się z tym. W pierwszej miałam nadmiar czasu dla siebie. A w drugiej byłam skazana na siebie bo partnera nie było. Nie miałam czasu na odpoczynek , bo to szkoła , obiad , zakupy , ogarnięcia wszystkiego dla noworodka. Mało kogo to obeszło ze może być potrzebne mi wsparcie. Gdzie ciaza zagrożona przedwczesnym porodem . Mdlosci faktycznie tez silniejsze utrzymywały mi się cały dzień. Ale za to w drugim trymestrze byłam mimo wszystkich trudów przeszczesliwa i pełna ... energii. Naprawdę sama sobie się dziwilam. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
2016-11-02 03:33:31

Zgadzam się z tym. W pierwszej miałam nadmiar czasu dla siebie. A w drugiej byłam skazana na siebie bo partnera nie było. Nie miałam czasu na odpoczynek , bo to szkoła , obiad , zakupy , ogarnięcia wszystkiego dla noworodka. Mało kogo to obeszło ze może być potrzebne mi wsparcie. Gdzie ciaza zagrożona przedwczesnym porodem . Mdlosci faktycznie tez silniejsze utrzymywały mi się cały dzień. Ale za to w drugim trymestrze byłam mimo wszystkich trudów przeszczesliwa i pełna ... energii. Naprawdę sama sobie się dziwilam. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Niunia
2016-11-01 18:52:40

Hmmm dla mnie wcale nie

Zgadzam się z tym. W pierwszej miałam nadmiar czasu dla siebie. A w drugiej byłam skazana na siebie bo partnera nie było. Nie miałam czasu na odpoczynek , bo to szkoła , obiad , zakupy , ogarnięcia wszystkiego dla noworodka. Mało kogo to obeszło ze może być potrzebne mi wsparcie. Gdzie ciaza zagrożona przedwczesnym porodem . Mdlosci faktycznie tez silniejsze utrzymywały mi się cały dzień. Ale za to w drugim trymestrze byłam mimo wszystkich trudów przeszczesliwa i pełna ... energii. Naprawdę sama sobie się dziwilam. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-01 18:33:15

Zgadzam się z tym. W pierwszej miałam nadmiar czasu dla siebie. A w drugiej byłam skazana na siebie bo partnera nie było. Nie miałam czasu na odpoczynek , bo to szkoła , obiad , zakupy , ogarnięcia wszystkiego dla noworodka. Mało kogo to obeszło ze może być potrzebne mi wsparcie. Gdzie ciaza zagrożona przedwczesnym porodem . Mdlosci faktycznie tez silniejsze utrzymywały mi się cały dzień. Ale za to w drugim trymestrze byłam mimo wszystkich trudów przeszczesliwa i pełna ... energii. Naprawdę sama sobie się dziwilam. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz