Masz smaka na 'Maka' w ciąży? Oto, co może oznaczać taka ciążowa zachcianka!

Czy w kwestii zdrowego odżywiana w ciąży należy zachowywać żelazną dyscyplinę?

fast-food w ciąży

Zachcianki ciążowe są jednym z najbardziej charakterystycznych objawów ciąży – oczywiście, według stereotypów. Kiszone ogórki w sosie czekoladowym przeszły już do historii jako niezbity dowód bycia w ciąży.

Skąd biorą się ciążowe zachcianki?

Według powszechnej opinii produkt będący obiektem pożądania ciężarnej odzwierciedla zapotrzebowania organizmu na dany składnik. Naukowcy dowiedli jednak, że jest to tylko część prawdy. Dzisiejszy temat dotyczy dość popularnej zachcianki, a mianowicie żywności typu fast-food. Tak, ta zachcianka również może oznaczać niedobory. Według badań naukowych smaka na Maka mają przyszłe mamy, którym brakuje wapnia, żelaza i nasyconych kwasów tłuszczowych. Główną przyczyną tej, a nie innej zachcianki jest jednak zupełnie co innego. Na co dzień słyszymy o konsekwencjach stołowania się w McDonaldzie dla naszej figury. Kobieta w ciąży ma przyzwolenie społeczne na objadanie się do woli i nie przejmowanie się dodatkowymi kilogramami. Stąd bierze się ogromna ochota na coś, czego na co dzień się raczej unika z obawy o problemy z nadwagą. Reakcja jest podobna do zachowania psa spuszczonego z łańcucha: nareszcie można, to trzeba korzystać. Do tego dochodzi jeszcze bardzo intensywny smak hamburgerów i frytek, a zachcianki często są ukierunkowane właśnie na coś, co jest bardzo słone, bardzo słodkie lub bardzo kwaśne.

Czy podczas okresu miewacie ochotę na czekoladę? Podobno większość dziewczyn ją ma. Tak, wiem, że czekolada jest źródłem magnezu, ale nie o to mi chodzi. Często chęć na tę czekoladę jest spowodowana stereotypem: w czasie miesiączki pożera się tony czekolady, więc w dobrym tonie jest w te dni mieć nieodpartą ochotę na czekoladę. To samo jest z fast-foodami: kobiety w ciąży masowo siedzą w Maku, czyli nie wypada nie mieć takiej zachcianki. Oczywiście, nikt świadomie nie myśli w ten sposób, ale nasz mózg wysyła sygnał do podświadomości, żeby postąpić zgodnie z oczekiwaniami opinii społecznej.

 

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Katka
2017-08-11 09:45:14

Nigdy okres ani ciąża nie są wymówka dla moich zachcianek. Zachcianki miałam zawsze tylko jak bardzo mi się chciało to nie potrzebowałam usprawiedliwienia. Dziewczyny, wszystko jest dla ludzi tylko w umiarze. I po kiego grzyba będziecie wcinac sałatki, jogurty z otrebami i inne fit dania na pomstę skoro zaspokoi wasz apetyt nic innego jak jeden niewinny hamburger. Można pogodzić zachcianki z trzymaniem linii i być mega szczęśliwa kobietą, a nie frustratką która od ciąg ... łych wyrzeczeń zapomina że nie wszyscy dążą do sylwetki modelki a szczęście leży gdzieś indziej- nie w wyglądzie. Kilka dodatkowych kilogramów jest mniej straszne niż wredne zachowanie wyglodnialej fit maniaczki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asu
2017-08-10 14:19:49

To ja w ciąży miałam wszystkiego za dużo bo nie miałam ochoty na jedzenie a nawet miałam wstręt do jedzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-08-10 11:04:32

A ja jadłam i przytylam 12 kg. Można jeść z umiarem i jest ok.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta
2017-08-09 12:20:57

A potem ryczą, bo przytyłu 30kg zamiast 9-14kg (tyle prawidłowo waży dziecko, wody płodowe i powiększona macica). I hejtują matki, które nie żarły jak one i po ciąży wyglądają jak przed.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
2017-08-09 21:15:16

Prawda!tez bylam tym prosiakiem co żarł bo "kto mi zabroni"mam prawo itp na jakies "debilne"na tamta chwile komentarze ze sobie krzywde robie reagowalam zle oj bardzoo zle jak wchodzilam do maka to jak w tej reklamie patrzyli na mnie jak an ktolowa Elzbiete (teraz wiem ze dziwili sie jak moge to wszystko sama wpieprzyc)i zronym zdziwieniem patrzyli jak odsaj epusta tace...efekt taki 30 plus na wadze i tak dziwie sie ze tylko tyle...porod jakis koszmar pierwszy rzut w lustro porazka plakalam jak dziecko..teraz jestem po 2 porodzie przytylam 10 kg i moge powiedziec tyle nie ma wiekszej krzywdy jak spasc sie tylko dlatego ze mam pozolenie...skuutki pierwszej otylosci czulam w 2 no coz mimo ze nie wygladam najgorzej musze odwiedzac kilku lekarzy by dojsc do sprawnosci..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz