Gwiazdy w ciąży - (GALERIA)

Czy chciałybyście, będąc w ciąży, pozować nago do zdjęć? One to zrobiły. Pamiętacie słynne "rozbierane" sesje ciężarnych gwiazd?

Alessandra Ambrosio

Dlaczego ciężarne mamy lubią pozować do zdjęć nago i dlaczego wiele z nich, właśnie będąc w ciąży, decyduje się na rozbierane sesje?

Wszystko zaczęło się w 1991 roku, kiedy to ciężarna Demi Moore wystąpiła na okładce kultowego czasopisma Vanity Fair, na jednym ze zdjęć, będących częścią  sesji wykonanej przez słynną fotografkę Annie Leibovitz.

W tamtych czasach (to już ponad 23 lata temu!) wywołało to spore kontrowersje i niemałe poruszenie. Jak to?! Kobieta w takim „intymnym stanie” na okładce kolorowego pisma i to w dodatku nago?

Tak, były to czasy, kiedy naprawdę żadna „ciężarówka”, chowająca brzuszek za szerokimi dżinsowymi spodniami typu „ogrodniczki”, nie założyłaby obcisłego topu, a co dopiero mówić o publicznym pokazaniu się nago. Jednak Demi Moore swoim odważnym wystąpieniem przełamała tabu, najpierw w USA, a później już normalne, bez zbędnej pruderii, podejście do kobiecego ciała w ciąży zaczęło rozprzestrzeniać się. Dziś nikogo nie dziwi ani nie bulwersuje nagość w ciąży, a ta pięknie wyeksponowana, podkreślona, najlepiej w lekkiej aurze tajemniczości, zachwyca estetów.

Nic w tym również dziwnego, że kobiety lubią pokazywać swoją nagość w ciąży, nawet te, które wcześniej nigdy na rozbieraną sesję nie zdecydowałyby się. To właśnie w ciąży często czujemy się bardziej kobieco niż zwykle, w ciąży nie przeszkadzają nam nadprogramowe kilogramy i nie wstydzimy się swoich piersi. Czujemy się wyjątkowe i nasze kompleksy, chociaż na kilka miesięcy, po prostu gdzieś znikają.

W ślady Demi poszło wiele znanych kobiet. Przypomnijcie sobie najsłynniejsze „nagie” sesje gwiazd.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

agaaa
2014-06-06 16:47:27

re: Gwiazdy w ciąży - (GALERIA)

pewnie, że bym chciała! dlatego też marzenia są po to, by je spełniac. rok temu miałam taką samą sesję i patrząc dziś na zdjęcia, łezka kręci się w oku. fakt, to ogromna odwaga, ale i samoakceptacja oraz dużo, dużo radości, jeśli sesja jest robiona w towarzystwie męża/partnera. jak najbardziej polecam się przełamac.. :) podrawiam wszystkie te kobiety, które się wahają! JESTEŚCIE PIĘKNE!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz