List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

`W pewnym momencie poczułam ciepło i ulgę... w końcu przestało mnie boleć... lecz nic nie słyszałam... totalna cisza zapanowała na bloku (...) Pytam co jest grane, dlaczego moje dziecko nie płacze? Nikt mi nic nie odpowiedział.` - przeczytajcie list Joli.

mama i dziecko

Droga redakcjo,

Przeczytałam z zaciekawieniem wasz artykuł "Dwa cięcia". Postanowiłam również opisać moje przeżycia związane z zajściem w ciążę i porodem.

A więc jestem szczęśliwą mamą dwójki synów. Między moimi dziećmi jest 18 miesięcy różnicy. Starsza pociecha ma już skończone prawie 2,5 roku, a młodsza 10 miesięcy.

O pierwsze dziecko z mężem staraliśmy się już przed ślubem, bezskutecznie... Minął jeden rok i potem drugi od zawarcia związku małżeńskiego, a maluszka jak nie było tak nie było... Z tego powodu były też nieprzyjemne komentarze ze strony rodziny, a zwłaszcza teściów. Postanowiliśmy rozpocząć leczenie. Zgłosiliśmy się do ginekologa, dostałam skierowanie do szpitala, tam też po wykonaniu usg, które wyszło prawidłowo, wypisane zostało kolejne skierowanie na Poznań do specjalistycznej kliniki. Według zaleceń lekarskich zapisaliśmy się na konsultację w bardzo odległym terminie. Tam też miał być wyjaśniony nasz problem z zajściem w ciążę.

Komentarze (19)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2015-08-18 10:36:48

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Teraz lekarze uważają się za nie wiadomo kogo, a prawda jest taka że sami nic nie wiedzą nie potrafią pomóc... Za pieniądze chyba dostali dyplomy potwierdzające ich uprawnienia bo na pewno nie za wiedzę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anisia
2015-08-18 06:16:28

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AGATA
2015-08-17 23:27:33

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mamaizona
2015-08-17 23:48:19

A co Ciebie to interesuje?w małżeństwie chyba to normalne że ma sie potrzeby seksualne,i chce się odpocząć od obowiązków jak i również spędzić czas z mężem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zuzanna
2015-08-18 00:11:31

Co? seks z mężem to także bliskość i okazywanie miłości...seks to nie wstyd tylko radosc!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-18 00:19:52

ja wiem ze seks to nie wstyd, oczywiscie!! Ale ja nie rozumiem jak w chwilach rozpaczy mozna myslec o seksie? To zwykle zaspokojenie swoich pragnien. A dla mnie nie ma czegos takiego jak cierpienie tylko troche bo znajomi lub tylko troche bo mi sie chce. Jak szczere zmartwienie i problem od serca to czlowiekowi nawet nie chce sie myslec o seksie !! Albo nigdy tak na prawde nie przezywal cierpoenia, no chyba ze na pokaz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-18 00:29:39

O tym samym pomyslalam mi by nawet przez mysl nie przeszlo zeby sie kochac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-18 10:02:54

W takim razie macie problemy. Poważne problemy, które dotykają również waszych bliskich. W trudnych chwilach chcę czuć przy sobie męża - a seks jest najwyższym wyrazem miłości. Nie wyobrażam być sobie zimną i oschłą w stosunku do tak bliskiej mi osoby. Mówić komuś jak ma cierpieć i co mu wolno, a co nie wypada... to obrzydliwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-18 11:25:18

Nie dla wszystkich seks to zaspokajanie potrzeb, a akt miłości. WSPOLCZUJE TAKIEGO SEKSU DROGIE PANIE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sabina
2015-08-18 21:53:39

Nie rozumiem tego komentarza. Kochający się ludzie nie mogą uprawiać miłości, bo mają problemy na głowie? Problemy to jedno, pragnienie bycia blisko z ukochaną osobą - drugie. Dla Pani Agaty najwyraźniej seks to sport, nie akt miłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-17 22:03:20

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-17 21:53:39

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama 4 miesicznego Michasia
2015-08-17 21:37:29

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hania
2015-08-17 21:06:31

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Evelina
2015-08-17 20:49:31

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Moge sie tylko domyslac co czulas, bo u mnie moglo byc podobnie gdybym nie trafila na odpowiednich ludzi we wlasciwym miejscu. Kiedy po 10 godzinach moj porod postepowal zaczeti rozwazac CC, a po dwoch spadkach tetna lezalam juz na bloku operacyjnym. Syn urodzil sie zdrowy! Przy drugiej ciazy juz sie nie zastanawialam nad forma porodu, z marszu poszlam na CC, bo nie wyobrazalam sobie, ze moge po raz kolejny tak bac sie o zycie swojego dziecka. Niektorzy mnie oceniaja, ze wygoda, lenistwo itp. al ... e tylko ten kto przeszedl cos takiego moze to zrozumiec... Duzo zdrowka dla pociech! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
2015-08-17 20:22:01

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Witam sama jestem w 36 tygodniu ciazy i rozumiem Pani bol i strach przy pierwszym przeczytaniu pani listu pomyslalam rzeczywiscie bez serca. Ale pozniej przyszla refleksja. Z tego co Pani pisala to wczesniej wody nie odeszly byl 39 tydzien ciazy a na ktg bylo wszystko ok. Wiec tak naprawde nie wiem czy jest to rzeczywiscie wina lekarzy. Z tego co pani pisze to najprawdopodobniej przyczyna bylo zakazenie wrodzone bo byly stosowane antybiotyki zreszta standardowe. Suma sumarum ci wlasni zli lekarz ... e uratowali zycie Pani dziecka , przeprowadzili dobrze resustytacje dali odpowiedni antybiotyk, wyleczyli infekcje. Antybiotyk zgodnie z zaleceniami dlatego musiala Pani jezdzic do poradnii audiologicznej itd ale gdyby go nie zastoswoali nie wiadomo czy dziecko by wyzdrowalo. Nie oskarzala bym ich tak jednoznacznie. ale rozumiem Pani bol i strach oraz negatywne doswiadczenia , strach o dziecko. Oby takie sytuacje zdarzaly sie jak najrzadziej. Nie zapominajmy ile kobiet umieralo i i ich dzieci przed era szpitali. Pani dziecko i Pani dzieki Opatrznosci Bozej ma sie dobrze. Oby wszystkie powiklania okoloporodowe ktore sa czeste i dlatego porody odbywaja sie w szpitalach mialy tak pozytywne zakonczenia. Pozdrawiam i zycze zdrowia Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaja
2015-08-17 19:49:09

re: List od jednej z Mam: `Pół cichej minuty`

Witam sama jestem w 36 tygodniu ciazy i rozumiem Pani bol i strach przy pierwszym przeczytaniu pani listu pomyslalam rzeczywiscie bez serca. Ale pozniej przyszla refleksja. Z tego co Pani pisala to wczesniej wody nie odeszly byl 39 tydzien ciazy a na ktg bylo wszystko ok. Wiec tak naprawde nie wiem czy jest to rzeczywiscie wina lekarzy. Z tego co pani pisze to najprawdopodobniej przyczyna bylo zakazenie wrodzone bo byly stosowane antybiotyki zreszta standardowe. Suma sumarum ci wlasni zli lekarz ... e uratowali zycie Pani dziecka , przeprowadzili dobrze resustytacje dali odpowiedni antybiotyk, wyleczyli infekcje. Antybiotyk zgodnie z zaleceniami dlatego musiala Pani jezdzic do poradnii audiologicznej itd ale gdyby go nie zastoswoali nie wiadomo czy dziecko by wyzdrowalo. Nie oskarzala bym ich tak jednoznacznie. ale rozumiem Pani bol i strach oraz negatywne doswiadczenia , strach o dziecko. Oby takie sytuacje zdarzaly sie jak najrzadziej. Nie zapominajmy ile kobiet umieralo i i ich dzieci przed era szpitali. Pani dziecko i Pani dzieki Opatrznosci Bozej ma sie dobrze. Oby wszystkie powiklania okoloporodowe ktore sa czeste i dlatego porody odbywaja sie w szpitalach mialy tak pozytywne zakonczenia. Pozdrawiam i zycze zdrowia Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz