Naga sesja fotograficzna kobiety w ciąży, która pokonała raka piersi [ZDJĘCIA]

`Kimi pokonała wszystkie przeciwności, walcząc z rakiem piersi podczas ciąży`- taką wiadomość umieściła fotografka Nikki Holmes na swojej stronie facebookowej. Wrzuciła również 10 pięknych zdjęć kobiety już po operacji. Zarówno matka jak i dziecko mają się dobrze.

Kati

Kimi zdecydowała się na rozbieraną sesję fotograficzną, aby uświadomić ludzi i pomóc innym kobietom w podobnej sytuacji. Internetowa opinia publiczna nigdy nie była tak zgodna - jednego dnia pod zdjęciami Australijki Kimi Maxwell pojawiło się 10 000 komentarzy i pół miliona „lajków”. Kobieta na zdjęciach wygląda pięknie, dumnie i szczęśliwie. Nie chowa się, nie jest skrępowana. Śmiało pokazuje swoje kształty i piersi po operacji. Patrząc na nią, nie myślimy o niej jak o biednej, chorej kobiecie, ale raczej pięknej, spełnionej i pewnej siebie.

Szefowa ośrodka opieki medycznej, w którym Kimi pracowała jako recepcjonistka, zauważyła u niej małego guza na lewej piersi i kazała szybko zrobić USG. Nie wykazało ono niczego niepokojącego w lewej piersi, jednak w prawej lekarz wykrył coś niepokojącego. Kimi została wysłana na biopsję. Na drugi dzień kobieta znała już wyniki. Okazało się, że Kimi ma raka piersi (miała wówczas 30 lat). Jeszcze tego samego popołudnia podjęła decyzję, że podda się podwójnej mastektomii. Mając już 9-letnią córeczkę nie chciała ryzykować, że rak może się przenieść z prawej na lewą pierś.

Gdy czekała na operację, 17 kwietnia 2013 roku okazało się, że Kimi jest w drugiej ciąży! Lekarze postanowili zrobić wszystko, aby ciążę utrzymać. Kobieta nigdy nie zapomni tego dnia, towarzyszyły jej bardzo skrajne emocje. Od ogromnego strachu i stresu po wielkie szczęście z powodu dziecka. Chociaż każda operacja jest ryzykowna, ona bez zastanowienia się na nią zdecydowała. I jak się potem okazało, bardzo dobrze postąpiła.

Dnia 9 maja 2013 roku wykonano zabieg amputacji obu piersi, a następnie w miejscu piersi włożono odpowiednie „worki rozszerzające” napełnione roztworem soli fizjologicznej, które mają przygotować mięśnie i organizm na implanty. Kimi postanowiła podczas rekonwalescencji nie przyjmować żadnych środków przeciwbólowych, aby nie zagrozić rozwijającemu się w niej dziecku.

Na całe szczęście kilka tygodni po zabiegu okazało się, że jej dziewczynce nic nie zagraża, nowotwór nie był złośliwy, a chemioterapia nie będzie potrzebna. Kimi urodziła piękną córeczkę Poppie i jest aktualnie w trakcie 10-letniego programu przyjmowania leków antynowotworowych. Przeszła zabieg rekonstrukcji i w końcu ma już „prawdziwe sztuczne piersi”. 

Nie żałuje swojej decyzji, a wszystkim kobietom radzi nie czekać i nie zastanawiać się, bo rak nie będzie czekał na ich decyzję, on rozwija się cały czas. Zgodziła się na sesję, by pokazać, że po operacji nadal jest piękną i prawdziwą kobietą, ale przede wszystkim już w pełni zdrową i nie bojącą się o swoje życie. Jeśli nie dla siebie, trzeba to zrobić dla dzieci, żeby one nie musiały się o nas martwić.

Obejrzyjcie zdjęcia Kimi wykonane przez fotografkę Nikki Holmes na następnych stronach.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz