OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

`Po co ona tak wrzeszczała!` - słyszy się często takie oceniające stwierdzenia. Jak postrzegać krzyk rodzącej kobiety? Co mówią o nim położne?

matka i dziecko

Poród to moment naprawdę wyjątkowy. To chyba jedna z nielicznych chwil w życiu gdy konwenanse odchodzą na bok, a do głosu dochodzi prawdziwa natura. Zaś jej głosem jest krzyk rodzącej kobiety. To właśnie krzyk jest jak najnaturalniejszym elementem większości porodów.

Po co cały ten krzyk?

Jest to on naprawdę pomocny. Bo wydawanie dźwięków jest jedną z najprostszych metod łagodzących ból. Niemożliwe? A jednak. Siła dźwięku dodaje energii oraz obniża napięcie. Dzięki niej organizm rodzącej kobiety jest pobudzany do produkcji, jakże potrzebnych w porodzie, endorfin. To znacząco pomaga rodzącej w I okresie porodu. W II okresie natomiast, otwieranie ust przez kobietę niesie ze sobą równocześnie rozluźnienie mięśni kanału rodnego. To z kolei pomaga szybciej urodzić dziecko, a osobie przyjmującej poród – ochronić krocze.

To właśnie dlatego położne zachęcają pacjentki w kulminacyjnym momencie, aby się "otworzyły", przestały spinać swoje ciało i nie "dusiły" w sobie krzyku.

Komentarze (10)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Klaudia
2015-01-10 20:34:28

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja jak rodziłam, zdarzyło się krzyknąć, ale położna kazała mi nie krzyczeć bo stracę siły, no to krzyk tłumiłam w sobie, Ale za to trochę sobie poprzeklinałam na porodówce ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lidzia
2014-12-21 00:14:57

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Przy pierwszym porodzie krzyczalam a pielegniarki sie cieszyly ze nie rzucam miesem a polozna do mnie z tekstem ""co juz nie jest pani tak wesolo" a przy drugim, dwa miesiace temu staralam sie powstrzymywac ale jak polozna mi powiedziala zebym sobie pokrzyczala no to sobie krzyczalam. :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinga
2014-12-20 15:55:36

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

A ja tam się darlam dopiero kiedy główka byla na zewewnątrz położna powiedziała żebym na chwile przestała krzyczeć i spojrzała na główkę dzięki temu widokowo reszta obyła się bez krzyku dodaj ze rodzilam bez znieczulenia siłami natury i nie byłam pękłam sama raptem 3szewki były poród wspominani bardzo miło :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
.
2014-12-19 21:01:27

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

ja sie bardzo darlam az maz uciekl z poczekalni :) poloznej tez to sie nie podobalo ale mialam to gdzies jeszcze mi powiedziala a ty co myslalas ze porod to takjak w filmach 5 minut i koniec masakra zle wspominam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asias79
2014-12-19 18:12:16

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja na szczęście nie krzyczałam, tylko po cichu sobie stękałam.Ale to co słyszałam na porodówce, to normalnie szok

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
2014-12-19 17:57:48

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja pierwsze dziecko rodziłam 21 lat temu. Nie wspominam tego miło, ale z innych powodów. Krzyczeć mogłam. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Natomiast drugie dziecko rodziłam właśnie po 21 latach, upragnione, mając 42 lata. Trafiłam na wspaniałą położną. Nie nacięła mi krocza. I bez żadnych środków przeciwbólowych dałam radę. A wracając do krzyków, to wrzeszczałam bardzo. I dzięki temu mój mąż jadąc do mnie na porodówkę nad ranem, w wielki mróz, nie wiedząc dokładni ... e gdzie jest porodówka, dzięki moim krzykom trafił bez problemu. :-) Więc kobietki krzyczcie jeśli tylko ma Wam choć trochę ulżyć. Pozdrawiam ciepło wszystkie Mamuśki obecne i te, które dopiero czekają na poród! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monika
2014-12-19 17:13:23

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja pierwsze dziecko rodziłam 21 lat temu. Nie wspominam tego miło, ale z innych powodów. Krzyczeć mogłam. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Natomiast drugie dziecko rodziłam właśnie po 21 latach, upragnione, mając 42 lata. Trafiłam na wspaniałą położną. Nie nacięła mi krocza. I bez żadnych środków przeciwbólowych dałam radę. A wracając do krzyków, to wrzeszczałam bardzo. I dzięki temu mój mąż jadąc do mnie na porodówkę nad ranem, w wielki mróz, nie wiedząc dokładni ... e gdzie jest porodówka, dzięki moim krzykom trafił bez problemu. :-) Więc kobietki krzyczcie jeśli tylko ma Wam choć trochę ulżyć. Pozdrawiam ciepło wszystkie Mamuśki obecne i te, które dopiero czekają na poród! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
magda
2014-12-19 17:09:58

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja pierwsze dziecko rodziłam 21 lat temu. Nie wspominam tego miło, ale z innych powodów. Krzyczeć mogłam. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Natomiast drugie dziecko rodziłam właśnie po 21 latach, upragnione, mając 42 lata. Trafiłam na wspaniałą położną. Nie nacięła mi krocza. I bez żadnych środków przeciwbólowych dałam radę. A wracając do krzyków, to wrzeszczałam bardzo. I dzięki temu mój mąż jadąc do mnie na porodówkę nad ranem, w wielki mróz, nie wiedząc dokładni ... e gdzie jest porodówka, dzięki moim krzykom trafił bez problemu. :-) Więc kobietki krzyczcie jeśli tylko ma Wam choć trochę ulżyć. Pozdrawiam ciepło wszystkie Mamuśki obecne i te, które dopiero czekają na poród! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
basia
2014-12-19 16:49:27

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja pierwsze dziecko rodziłam 21 lat temu. Nie wspominam tego miło, ale z innych powodów. Krzyczeć mogłam. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Natomiast drugie dziecko rodziłam właśnie po 21 latach, upragnione, mając 42 lata. Trafiłam na wspaniałą położną. Nie nacięła mi krocza. I bez żadnych środków przeciwbólowych dałam radę. A wracając do krzyków, to wrzeszczałam bardzo. I dzięki temu mój mąż jadąc do mnie na porodówkę nad ranem, w wielki mróz, nie wiedząc dokładni ... e gdzie jest porodówka, dzięki moim krzykom trafił bez problemu. :-) Więc kobietki krzyczcie jeśli tylko ma Wam choć trochę ulżyć. Pozdrawiam ciepło wszystkie Mamuśki obecne i te, które dopiero czekają na poród! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama
2014-12-19 16:32:20

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Krzyk w porodzie? To naturalne!

Ja pierwsze dziecko rodziłam 21 lat temu. Nie wspominam tego miło, ale z innych powodów. Krzyczeć mogłam. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Natomiast drugie dziecko rodziłam właśnie po 21 latach, upragnione, mając 42 lata. Trafiłam na wspaniałą położną. Nie nacięła mi krocza. I bez żadnych środków przeciwbólowych dałam radę. A wracając do krzyków, to wrzeszczałam bardzo. I dzięki temu mój mąż jadąc do mnie na porodówkę nad ranem, w wielki mróz, nie wiedząc dokładni ... e gdzie jest porodówka, dzięki moim krzykom trafił bez problemu. :-) Więc kobietki krzyczcie jeśli tylko ma Wam choć trochę ulżyć. Pozdrawiam ciepło wszystkie Mamuśki obecne i te, które dopiero czekają na poród! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz