OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Czego wstydzimy się podczas porodu? Co sprawia, że czujemy się zagubione i zażenowane?

rodząca

Każda przyszła mama oczekująca narodzin swojego dziecka, zastanawia się, kiedy to nastąpi i czy podoła temu wyzwaniu. Jeszcze zanim poród na dobre się rozpocznie, przynosi ze sobą wiele różnych uczuć i emocji. Wystarczy wymienić tutaj te najbardziej typowe jak: lęk, radość czy obawy o swoje zdrowie i wyczekiwanego dziecka. Większość ciężarnych, w mniejszym lub większym stopniu, czuje to samo. Są jednak kobiety, dla których najtrudniejszym wyzwaniem w porodzie będzie pokonanie uczucia wstydu.

Czego wstydzą się kobiety?

 

Komentarze (9)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Aneta
2015-01-02 16:15:20

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Dlaczego lewatywa ma przerażać kobietę? Mnie nikt nie pytał czy chcę czy nie.. Po prostu było 'a teraz zrobimy lewatywę" i cieszę się z tego, bo lepsze to niż wypróżnienie się podczas porodu.. Co do golenia - jeśli nie chcemy, żeby ktoś to robił za nas zróbmy to same w domu w momencie gdy zaczynamy już czuć, że się zaczyna.. Jaki to problem? Mój poród nie był idealny, a o tragicznej opiece poporodowej nawet nie wspomnę - mój osobisty 5 dniowy koszmar.. Te wypisane rzec ... zy dla mnie wydają się śmieszne.. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-01-02 10:29:19

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Rodziłam w marcu 2010 roku w Warszawskim szpitalu MSWIA na Wołoskiej. Jedno wielkie upokorzenie. Gdy tylko przyszłam poprosiłam o 2 rzeczy: lewatywę i znieczulenie. Od żelaza na anemię, która pojawiła się pod koniec ciąży zrobiły mi się hemoroidy i miałam problemy z załatwianiem się. Odmówiono mi lewatywy oraz znieczulenia, do których miałam prawo. Położna tłumaczyła się , że nie ma w szpitalu anestezjologa, że obdzwoniła wszystkich, ale żaden nie chciał przyjść ( ... o 3 w nocy, a przyszłam o 21:00). Koleżanka obok godzinę później miała cesarkę i anestezjolog się znalazł. Przez brak lewatywy przy każdym parciu się załatwiałam. Koszmar. Byłam zawstydzona do granic możliwości. Byłam zrozpaczona. Nikt nie chciał mi pomóc przez całą noc. Do tego lekarz, który odebrał poród źle mnie pozszywał. Szwy się rozeszły zanim minął tydzień i mam teraz poszarpane wargi. Odradzam ten szpital. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-01-01 23:45:59

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Rodziłam w marcu 2010 roku w Warszawskim szpitalu MSWIA na Wołoskiej. Jedno wielkie upokorzenie. Gdy tylko przyszłam poprosiłam o 2 rzeczy: lewatywę i znieczulenie. Od żelaza na anemię, która pojawiła się pod koniec ciąży zrobiły mi się hemoroidy i miałam problemy z załatwianiem się. Odmówiono mi lewatywy oraz znieczulenia, do których miałam prawo. Położna tłumaczyła się , że nie ma w szpitalu anestezjologa, że obdzwoniła wszystkich, ale żaden nie chciał przyjść ( ... o 3 w nocy, a przyszłam o 21:00). Koleżanka obok godzinę później miała cesarkę i anestezjolog się znalazł. Przez brak lewatywy przy każdym parciu się załatwiałam. Koszmar. Byłam zawstydzona do granic możliwości. Byłam zrozpaczona. Nikt nie chciał mi pomóc przez całą noc. Do tego lekarz, który odebrał poród źle mnie pozszywał. Szwy się rozeszły zanim minął tydzień i mam teraz poszarpane wargi. Odradzam ten szpital. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
przyszła rodząca
2015-01-17 13:02:02

Czy mogłabym zapytać z jakiego miasta jesteś? Ja z mężem też zdecydowaliśmy się na poród domowy z tym, że w Polsce jest on tak mało popularny żeby nie powiedzieć wyklęty, że ciężko jest mi poszukać informacji na ten temat. Tzn. jakie formalności trzeba załatwić, gdzie poszukać wykwalifikowanej położnej itd. Jestem z Wrocławia i gdzieś czytałam w starych artykułach, że w okolicy są tylko 3 takie położne!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zadowolona
2015-01-01 21:04:14

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Ja rodziłam w kwietniu w Łukowskim szpitalu (woj. lubelskie) i jestem BARDZO zadowolona. Podejście położnej było super. Podejście lekarza również. Położna przeanalizowała ze mną mój plan porodu. Sama przyniosła do sali piłki. Tłumaczyła co za leki mi podaje. Jak powinnam "czuć " skurcze. Lekarz przychodził co 15 min. Fakt, na koniec i tak było cięcie no ale od początku lekarze brali taką ewentualność pod uwagę. Jedyne zastrzeżenie mam do anestezjologa, który mnie zni ... eczulał. BRAK profesjonalnego podejścia! Podczas znieczulania usłyszałam słowa" pani się tak nie spina bo mi się igła wygina, złamie się i dopiero będzie problem". Ale na szczęście obok była "osoba, która mu pomagała", uspokoiła mnie, trzymała za rękę przez całe CC. Po porodzie opieka również była super. Po przywiezieniu mnie na sale położna na moje życzenie przyniosła mi córeczkę i przystawiła do piersi. Całą noc czuwały na zmianę. I nie robiły mi problemu, że muszą co chwilę przychodzić, sprawdzać czy wszystko ok i przystawiać dziecko przez 12 godz. do momentu aż będę mogła się podnieść. Na oddziale spędziłyśmy 9 dni. Fakt cały trakt porodowy wygląda okropnie, jak za czasów komuny. Oprócz mało profesjonalnego zachowania anestezjologa nic nie miłego mnie nie spotkało. Dodam jeszcze, że nikomu nie zapłaciłam ani złotówki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K.
2015-01-01 20:52:08

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Ja rodziłam w kwietniu w Łukowskim szpitalu (woj. lubelskie) i jestem BARDZO zadowolona. Podejście położnej było super. Podejście lekarza również. Położna przeanalizowała ze mną mój plan porodu. Sama przyniosła do sali piłki. Tłumaczyła co za leki mi podaje. Jak powinnam "czuć " skurcze. Lekarz przychodził co 15 min. Fakt, na koniec i tak było cięcie no ale od początku lekarze brali taką ewentualność pod uwagę. Jedyne zastrzeżenie mam do anestezjologa, który mnie zni ... eczulał. BRAK profesjonalnego podejścia! Podczas znieczulania usłyszałam słowa" pani się tak nie spina bo mi się igła wygina, złamie się i dopiero będzie problem". Ale na szczęście obok była "osoba, która mu pomagała", uspokoiła mnie, trzymała za rękę przez całe CC. Po porodzie opieka również była super. Po przywiezieniu mnie na sale położna na moje życzenie przyniosła mi córeczkę i przystawiła do piersi. Całą noc czuwały na zmianę. I nie robiły mi problemu, że muszą co chwilę przychodzić, sprawdzać czy wszystko ok i przystawiać dziecko przez 12 godz. do momentu aż będę mogła się podnieść. Na oddziale spędziłyśmy 9 dni. Fakt cały trakt porodowy wygląda okropnie, jak za czasów komuny. Oprócz mało profesjonalnego zachowania anestezjologa nic nie miłego mnie nie spotkało. Dodam jeszcze, że nikomu nie zapłaciłam ani złotówki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-01-01 20:07:31

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

Wcale tak nie jest miło... Rodziłam w 2009r golono mnie robiono lewatywę miałam nie swoją króciutka koszulkę i lekarz na mnie pokrzykiwał, "że taka wielka baba a nie chce rodzić" a ja miałam bóle ale rozwarcie "na palec". Wody odeszły mi w środę i cały czwartek, piątek i sobotę byłam na sali porodowej pod kroplówkami a noce na normalnej sali, od środy bez kawałka chleba bo codziennie miałam rodzić... Dopiero gdy w sobotę popołudniu tętno dziecka spadło do 30 robiono m ... i CC. Potem spedzilismy ponad tydzień w izolatkach oboje z zakażeniem a ja przez 4 dni nie mogłam nawet wejsc do dziecka bo bakterie. Nie miałam wogóle po0karmu i też nikt mi nie pomógł. poród był pełen upokorzeń... Napisz komentarz... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-01-02 09:40:15

Niestety mój poród był bardzo podobny. Podpisuje sie pod wszystkim obiema rękami, dodam tylko ze mój poród trwał nieco krócej (2dni) badanie wewnętrzne było wykonywane milion razy przy pełnej sali, nie tylko personelu medycznego ale i mężów innych rodzących którzy nie omieszkali sobie popatrzec. A na wybłaganej cesarce usłyszałam, że jestem zatłuszczona i zapasłam dziecko, dlatego jest takie malutkie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
2015-01-01 19:58:05

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Rodzić bez wstydu

W necie pisza jak zawsze... mozesz sie zgodzic lub nie. Mnie na porodowce nikt sie nie pytal. polozna smiała sie, ze jecze jak nawiedzona i zebym sie opanowała. Rodzilam 23h. Wyciagneła tepa maszzynke ktora mnie ogolila miejsce gdzie ma byc naciecie. Tym goleniem az mi ran narobiła. Tak samo z nacieciem. Nie dosc, ze peklam w 3 miejscach to szanowana pani i tak mnie nacieła na 4 szwy. Łacznie miałam 14 szwow.... Chyba ten kto pisze tu artykuly nie przeszedl normalnego porodu w naszym koch ... anym szpiatalu.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz