Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Boisz się bólu podczas porodu, a znieczulenia jeszcze bardziej. Niepotrzebnie!

w ciąży

Boimy się bólu porodowego. Nie ma się co oszukiwać, ale tak właśnie jest. Każdy boi się bólu. Na szczęście, współczesna medycyna jest łaskawa i dziś już nie musisz cierpieć. Możesz zażyczyć sobie znieczulenia podczas porodu, jeśli tylko nie ma przeciwwskazań medycznych do jego wykonania.

Najpopularniejszym sposobem łagodzenia bólów porodowych jest znieczulenie zewnątrzoponowe i w tym miejscu rozwiejemy wątpliwości na jego temat, ponieważ wiadomo nam, że wiele z Was, drogie SuperMamy, ma ich sporo. Bo bólu się boicie, ale znieczulenia też. Niepotrzebnie. Zapewniamy!

Znieczulenie zewnątrzoponowe jest uznawane za najskuteczniejszy sposób łagodzenia bólu porodowego. Polega ono na wkuciu w kręgosłup, w przestrzeń otaczającą rdzeń kręgowy, w której przebiegają nerwy przewodzące ból z mięśni macicy do mózgu. Wygląda to tak, że siadasz albo kładziesz się na boku, mocno wyginasz plecy, a anestezjolog wkłuwa igłę między dwa kręgi lędźwiowe, wprowadza przez nią cewnik (miękka, cieniutka rurka polietylenowa), wyjmuje igłę, a cewnik zostaje w środku. Zewnętrzny koniec cewnika przykleja się wzdłuż pleców i mocuje do ramienia. Przez tę rurkę podawany jest lek znieczulający w dawce dobranej indywidualnie, takiej, by kobieta nie czuła bólu, ale wciąż odczuwała skurcze.

Tak jak w przypadku każdego innego postępowania medycznego, przeciwwskazania do wykonania znieczulenia zewnątrzoponowego pojawiają się także. Są to: zatrucie ciążowe, zwyrodnienia kręgosłupa, niska krzepliwość krwi, alergia na środki znieczulające, zakażenie miejsca wkłucia.

Dalej obalamy mity na temat tego znieczulenia – sposobu podawania, bolesności, powikłań, wpływu na dziecko itd.

 

 

 

Komentarze (10)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-11-04 12:16:47

re: Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Dla każdej matki (pomijając sytuacje patologiczne) zdrowie dziecka jest najważniejsze. Ale znieczulenie nie ma na to wpływu. Pierwszą córkę rodziłam 3 lata temu ze znieczuleniem, choć planowałam bez. W którymś momencie nie dałam już po prostu rady i poprosiłam lekarza o znieczulenie. Córka jest okazem zdrowia. Drugą rodziłam już bez znieczulenia, bo poród postępował błyskawicznie i nie zdążyłam. Ale nastawiałam się na znieczulenie. Jeśli przyjdzie mi kiedyś rodzić ... trzeci raz, to też w trakcie okaże się, czy znieczulenie będzie mi potrzebne, czy nie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karola
2014-11-04 10:21:26

re: Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Dla każdej matki (pomijając sytuacje patologiczne) zdrowie dziecka jest najważniejsze. Ale znieczulenie nie ma na to wpływu. Pierwszą córkę rodziłam 3 lata temu ze znieczuleniem, choć planowałam bez. W którymś momencie nie dałam już po prostu rady i poprosiłam lekarza o znieczulenie. Córka jest okazem zdrowia. Drugą rodziłam już bez znieczulenia, bo poród postępował błyskawicznie i nie zdążyłam. Ale nastawiałam się na znieczulenie. Jeśli przyjdzie mi kiedyś rodzić ... trzeci raz, to też w trakcie okaże się, czy znieczulenie będzie mi potrzebne, czy nie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
madzia
2014-11-02 19:47:09

re: Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Rodzilam 4 miesiące temu od razu nastawilam się na to że poród to nie bajka, i słusznie:-) miałam swoją polożną i to ona powiedziala zebm brała znieczulenie ze względu na warunki zdrowotne ( bardzo silne działanie oksytocyny- jeden wielki skurcz prawie bez przerw, i bardzo twarda szyjka) posłuchałam mojej położnej i nie żałuje synek dzięki temu urodził się już po 3 godzinach... czy wzielabym jeszcze raz - jeżeli polozna by mi zalecila to zdecydowanie TAK:-) nie zawsze da s ... ię wszystko zaplanować też mialam w planach rodzic bez ale cóż wyszlo jak wyszlo:-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aneta
2014-11-02 18:17:36

re: Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Rodzilam 4 miesiące temu od razu nastawilam się na to że poród to nie bajka, i słusznie:-) miałam swoją polożną i to ona powiedziala zebm brała znieczulenie ze względu na warunki zdrowotne ( bardzo silne działanie oksytocyny- jeden wielki skurcz prawie bez przerw, i bardzo twarda szyjka) posłuchałam mojej położnej i nie żałuje synek dzięki temu urodził się już po 3 godzinach... czy wzielabym jeszcze raz - jeżeli polozna by mi zalecila to zdecydowanie TAK:-) nie zawsze da s ... ię wszystko zaplanować też mialam w planach rodzic bez ale cóż wyszlo jak wyszlo:-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewa
2014-11-03 17:52:29

kretynka z Ciebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
2014-11-02 16:57:42

re: Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Rodzilam 4 miesiące temu od razu nastawilam się na to że poród to nie bajka, i słusznie:-) miałam swoją polożną i to ona powiedziala zebm brała znieczulenie ze względu na warunki zdrowotne ( bardzo silne działanie oksytocyny- jeden wielki skurcz prawie bez przerw, i bardzo twarda szyjka) posłuchałam mojej położnej i nie żałuje synek dzięki temu urodził się już po 3 godzinach... czy wzielabym jeszcze raz - jeżeli polozna by mi zalecila to zdecydowanie TAK:-) nie zawsze da s ... ię wszystko zaplanować też mialam w planach rodzic bez ale cóż wyszlo jak wyszlo:-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
2014-11-02 16:01:36

re: Znieczulenie zewnątrzoponowe – FAKTY & MITY

Rodzilam 4 miesiące temu od razu nastawilam się na to że poród to nie bajka, i słusznie:-) miałam swoją polożną i to ona powiedziala zebm brała znieczulenie ze względu na warunki zdrowotne ( bardzo silne działanie oksytocyny- jeden wielki skurcz prawie bez przerw, i bardzo twarda szyjka) posłuchałam mojej położnej i nie żałuje synek dzięki temu urodził się już po 3 godzinach... czy wzielabym jeszcze raz - jeżeli polozna by mi zalecila to zdecydowanie TAK:-) nie zawsze da s ... ię wszystko zaplanować też mialam w planach rodzic bez ale cóż wyszlo jak wyszlo:-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
coola
2014-11-02 16:52:15

Zawsze tak jest, więc nie ma czym się przejmować. Każdy niech robi jak chce. Nie kumam jak się można chwalić tym, że jest się "bardziej wytrzymałą" od drugiej. Mi akurat pomogły i gaz i paracetamol, ale są kobiety, którym to nie pomaga i co? Mają się męczyć, żeby później powiedzieć, że przeszły piekło, ale bez znieczulenia? Wolałabym mieć dobre wspomnienia z porodu, niż później kozaczyć. Nie ma się dziewczyny czego wstydzić! Mamy XXI wiek! Ja bym bez oksytocyny pewnie nie urodziła, a moja mama np nie miała takiej możliwości i się biedna męczyła dłużej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Czarna
2014-11-02 19:46:24

Dokładnie się zgadzam. Tak samo jak mówią, że kobiety, które rodziły przez cesarkę są gorsze, a dzieci są później chore. Głupota jak cholera. Ja niestety musiałam mieć cesarkę i to nie jest tak kolorowo jak się wydaje co niektórym. Chodzić przez kilkanaście godzin nie Możesz, myślisz tylko żeby ktoś przyszedł i cie dobił. A maleństwo zdrowe,żadnych problemów do dziś,a to już pół roczku mineło. Także nie ma co głupot słuchać i dać się nazwać gorszą rzekomo "twardym mamą". Jeżeli możemy sobie pomóc chociaż w bólu to jak najbardziej trzeba korzystać niż później wspominać piekło !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
coola
2014-11-03 10:10:23

Też jak słyszę właśnie, że cesarka to nie poród, to mnie szlag trafia. Szkoda mi dziewczyn, które nie mając wyjścia, muszą tego doświadczyć. Wg mnie to jakieś leczenie kompleksów takie licytowanie się kto jest lepszą matką i z jakiego powodu. Każda z nas chodzi w ciąży, każda z nas kocha swoje dzieci. Czasami trzeba pomyśleć co się pisze, bo dużo kobiet czuje się na początku macierzyństwa niepewnie, a niektóre komentarze bolą. Wspierajmy się, zamiast licytować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz