Wzruszające video, pokazujące pierwszy rok z życia wcześniaka [FOTO+VIDEO]

Mały wojownik zrobił niesamowite postępy i ciężko uwierzyć, że po urodzeniu lekarze musieli walczyć o jego życie.

Ward Miles

Przedwczesny poród jest trudny dla wszystkich rodziców. Związany jest z ogromnym ryzykiem, któremu czoła muszą stawić świeżo upieczeni mama i tata. Widok bezbronnego dziecka umieszczonego w inkubatorze pełnym rurek, czujników zawsze wywołuje mieszankę strachu, bólu i cierpienia. Każdy dzień jest pełen obaw, że organizm maluszka nie jest na tyle silny, by poradzić sobie w takiej sytuacji. Rodzice spędzają często całe dnie w szpitalu i chociaż nie mogą przytulić swojego dziecka chcą, by czuło ono ich obecność. Codziennie docierają do nich informacje o możliwych zagrożeniach, powikłaniach związanych z przedwczesnym porodem i niepełnosprawnościach, z którymi zmierzyć się będzie musiał ich dziecko, o ile przeżyje pierwsze tygodnie. Trudno im wtedy myśleć pozytywnie. Bardzo często pozostaje tylko wiara, że stojące na drodze przeciwności da się pokonać.

Każdy kto nie zna historii Warda Milesa nie potrafi uwierzyć, że ten kilkulatek przeszedł przez ciężkie chwile tuż po swoich narodzinach. Chłopczyk pojawił się na świecie 3 miesiące za wcześniej, a lekarze musieli zrobić wszystko, by utrzymać go przy życiu. Ward po urodzeniu ważył około 600 gramów, a przez pierwsze tygodnie w funkcjonowaniu pomagał mu respirator oraz wiele innych urządzeń, które dostarczały do jego organizmu życiodajne substancje. Po raz pierwszy matczyne ciepło poczuł gdy miał zaledwie 4 dni. Otoczony rurkami został położono na piersi mamy, która nie potrafiła ukryć wzruszenia. Mimo wzlotów i upadków jego stan systematycznie się poprawiał, aż w końcu po 107 dniach na oddziale intensywnej opieki dla noworodków, Ward mógł w końcu wrócić do domu.

Benjamin, tata Warda postanowił pokazać, jak wyglądał pierwszy rok jego syna. Z wielu filmików stworzył nagranie, które obejrzało już ponad 20 milionów ludzi na YouTubie.

„Nagranie pokazuje, jak mały i chory był po urodzeniu. Kiedy edytowałem video nie powstrzymywałem się przed pokazywaniem nieprzyjemnych chwil. Chciałem, by ludzie byli świadomi, jak źle z nim było na początku. Spoglądając na niego teraz potrafią sobie lepiej wyobrazić, ile przeszedł. Jest prawdziwym cudem i dziękujemy Bogu, że może z nami być.” – wyjaśnił mężczyzna.

Benjamin i jego żona, Lyndsey są świadomi, że małego Warda nie byłoby z nimi, gdyby nie zaangażowanie, umiejętności i oddanie lekarzy, pielęgniarek i całego personelu szpitalnego. To właśnie dzięki nim, chłopczyk mógł wrócić z rodzicami do domu.

By przekonać się, jak wielką drogę pokonał Ward zobacz filmik autorstwa jego taty i zdjęcia, które pokazują, że wyrósł na rezolutnego i żywego kilkulatka!

Zobacz też: W maluszkach drzemie niewiarygodna siła, wiedzą to szczególnie mamy wcześniaków! [FILM] >>>

kp

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz