Mama w ciuchlandzie

Popularne second-handy przyciągają wiele osób, w tym kobiety w ciąży i matki, które przychodzą do tych sklepów z dziećmi. Czy zakupy w lumpeksach są bezpieczne dla naszej skóry?

lumpeks

Odzież dziecięca w ciuchlandzie

W wielu szmateksach znajdują się osobne działy z ubrankami dziecięcymi. Można znaleźć body, getry, spodenki, spódnice, sukienki wizytowe, kostiumy na bale przebierańców, koszulki, bluzeczki, sweterki, bolerka, a nawet buty. Jest tu po prostu wszystko dla dzieci, począwszy od niemowlaków, nawet wcześniaków, na uczniach skończywszy. Ubrania te, pochodzące z Zachodu, z Anglii, USA, Holandii, są dobre gatunkowo, bawełna jest grubsza niż polska.

Dla najmłodszych dzieci ubranka są najładniejsze i najtańsze. Można znaleźć ubranka nawet z metkami i takie bez śladów użytkowania, prawie nowe, w bardzo niskich cenach. Piękne koszule, jeansy, kolorowe sukienki, spódniczki, koszulki z nadrukami ulubionych dziecięcych bohaterów i wiele oryginalnych rzeczy, jakich nie spotkamy w typowych sklepach z odzieżą dziecięcą. Są tutaj nawet kurtki, kamizelki, kombinezony na jesień i zimę, czapki, szaliki - słowem wszystko. Nic dziwnego, że mamy chętnie kupują i to duże ilości.

Komentarze (12)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Renata
2015-04-08 13:22:47

re: Mama w ciuchlandzie

Co za bzdury....bazowałam na ubrankach z lumpka szczególnie w okresie niemowlęcym moich dzieciaków.Moja szafa to też w 80 % lumpeks. Nigdy nie nabawiliśmy się żadnej alergii i chorób skórnych, czym tutaj ktoś straszy. Ubranka niemowlęce były często wstanie idealnym jakościowo, bawełna gruba wzory piękne i niedostępne w polskich sklepach. Dżinsy w rozmiarze 56 dla noworodka, piękne bodziaki z zakładkami z milutkiej grubej bawełny. Bez porównania z nowymi ciuszkami z sieció ... wek które mechacą się po praniu, wyciagają w różne strony i spierają się kolory. Moje dzieci ubierane były w cudeńka. Ja samamam kilka perełek wyszperanych w takich sklepach za niebotycznie niska cenę. Na starsze dzieci już trudniej jest coś znaleźć, ale tez trafiają się rzeczy które kosztowałyby sporo w sieciówce. czasami trafi się coś z metką, nie noszone. Do tej pory kiedy tylko mogę zaglądam do lumpków i kupuję super rzeczy. Dużo bogatych ludzi kupuje ubrania w lumpkach i w tych czasach i nie ma się czego wstydzić że używane. Wiadomo, że się je pierze przed założeniem. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aga
2015-04-18 19:36:36

dokładnie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-04-08 12:32:14

re: Mama w ciuchlandzie

Co za bzdury....bazowałam na ubrankach z lumpka szczególnie w okresie niemowlęcym moich dzieciaków.Moja szafa to też w 80 % lumpeks. Nigdy nie nabawiliśmy się żadnej alergii i chorób skórnych, czym tutaj ktoś straszy. Ubranka niemowlęce były często wstanie idealnym jakościowo, bawełna gruba wzory piękne i niedostępne w polskich sklepach. Dżinsy w rozmiarze 56 dla noworodka, piękne bodziaki z zakładkami z milutkiej grubej bawełny. Bez porównania z nowymi ciuszkami z sieció ... wek które mechacą się po praniu, wyciagają w różne strony i spierają się kolory. Moje dzieci ubierane były w cudeńka. Ja samamam kilka perełek wyszperanych w takich sklepach za niebotycznie niska cenę. Na starsze dzieci już trudniej jest coś znaleźć, ale tez trafiają się rzeczy które kosztowałyby sporo w sieciówce. czasami trafi się coś z metką, nie noszone. Do tej pory kiedy tylko mogę zaglądam do lumpków i kupuję super rzeczy. Dużo bogatych ludzi kupuje ubrania w lumpkach i w tych czasach i nie ma się czego wstydzić że używane. Wiadomo, że się je pierze przed założeniem. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
....
2015-04-07 22:33:18

re: Mama w ciuchlandzie

Co za bzdury....bazowałam na ubrankach z lumpka szczególnie w okresie niemowlęcym moich dzieciaków.Moja szafa to też w 80 % lumpeks. Nigdy nie nabawiliśmy się żadnej alergii i chorób skórnych, czym tutaj ktoś straszy. Ubranka niemowlęce były często wstanie idealnym jakościowo, bawełna gruba wzory piękne i niedostępne w polskich sklepach. Dżinsy w rozmiarze 56 dla noworodka, piękne bodziaki z zakładkami z milutkiej grubej bawełny. Bez porównania z nowymi ciuszkami z sieció ... wek które mechacą się po praniu, wyciagają w różne strony i spierają się kolory. Moje dzieci ubierane były w cudeńka. Ja samamam kilka perełek wyszperanych w takich sklepach za niebotycznie niska cenę. Na starsze dzieci już trudniej jest coś znaleźć, ale tez trafiają się rzeczy które kosztowałyby sporo w sieciówce. czasami trafi się coś z metką, nie noszone. Do tej pory kiedy tylko mogę zaglądam do lumpków i kupuję super rzeczy. Dużo bogatych ludzi kupuje ubrania w lumpkach i w tych czasach i nie ma się czego wstydzić że używane. Wiadomo, że się je pierze przed założeniem. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dorota
2015-04-07 18:59:16

re: Mama w ciuchlandzie

Nie wiem skąd autor tego artykułu wytrzasnął takie bzdury. Odzież sortowana w rękawiczkach? Niech Pani (bo zakładam, że kobieta jest autorką) nie będzie śmieszna. Pracowałam w takim sklepie także przy sortowaniu i żadna z nas nie stosowała żadnych rękawiczek i przy tym nie nabawiła się żadnej choroby. Odzież dezynfekowana? Jeszcze większa bzdura. Ciuchy przychodzą w tych samych worach, w które wcześniej zapakowali je ludzie wydający. Komu by się opłacała dezynfekcja. ... Nie przymierzać ubrań? To w takim razie w sklepie też proszę nie przymierzać, bo ktoś kto mierzył wcześniej mógł być chory i nas zarazić. Buty idzie odkazić, mam z 50 par używanych butów, a stopy zdrowe. Jestem w 6 miesiącu ciąży, co tydzień chodzę na dostawy towaru i nikt mnie nie popchnął ani nie próbował staranować. Jeśli opiera Pani artykuł na tym co ktoś kiedyś powiedział koleżance koleżanki, która akurat była w lumpie i widziała to i tamto to serdecznie gratuluję "rzetelności". Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szmatexmama
2015-04-07 18:34:16

re: Mama w ciuchlandzie

Nie wiem skąd autor tego artykułu wytrzasnął takie bzdury. Odzież sortowana w rękawiczkach? Niech Pani (bo zakładam, że kobieta jest autorką) nie będzie śmieszna. Pracowałam w takim sklepie także przy sortowaniu i żadna z nas nie stosowała żadnych rękawiczek i przy tym nie nabawiła się żadnej choroby. Odzież dezynfekowana? Jeszcze większa bzdura. Ciuchy przychodzą w tych samych worach, w które wcześniej zapakowali je ludzie wydający. Komu by się opłacała dezynfekcja. ... Nie przymierzać ubrań? To w takim razie w sklepie też proszę nie przymierzać, bo ktoś kto mierzył wcześniej mógł być chory i nas zarazić. Buty idzie odkazić, mam z 50 par używanych butów, a stopy zdrowe. Jestem w 6 miesiącu ciąży, co tydzień chodzę na dostawy towaru i nikt mnie nie popchnął ani nie próbował staranować. Jeśli opiera Pani artykuł na tym co ktoś kiedyś powiedział koleżance koleżanki, która akurat była w lumpie i widziała to i tamto to serdecznie gratuluję "rzetelności". Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nataliie
2015-04-07 17:48:12

re: Mama w ciuchlandzie

Nie wiem skąd autor tego artykułu wytrzasnął takie bzdury. Odzież sortowana w rękawiczkach? Niech Pani (bo zakładam, że kobieta jest autorką) nie będzie śmieszna. Pracowałam w takim sklepie także przy sortowaniu i żadna z nas nie stosowała żadnych rękawiczek i przy tym nie nabawiła się żadnej choroby. Odzież dezynfekowana? Jeszcze większa bzdura. Ciuchy przychodzą w tych samych worach, w które wcześniej zapakowali je ludzie wydający. Komu by się opłacała dezynfekcja. ... Nie przymierzać ubrań? To w takim razie w sklepie też proszę nie przymierzać, bo ktoś kto mierzył wcześniej mógł być chory i nas zarazić. Buty idzie odkazić, mam z 50 par używanych butów, a stopy zdrowe. Jestem w 6 miesiącu ciąży, co tydzień chodzę na dostawy towaru i nikt mnie nie popchnął ani nie próbował staranować. Jeśli opiera Pani artykuł na tym co ktoś kiedyś powiedział koleżance koleżanki, która akurat była w lumpie i widziała to i tamto to serdecznie gratuluję "rzetelności". Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fakt
2015-04-08 19:11:11

A to akurat bardzo prawdopodobne ;) Pod domem mam lumpek, jeden z lepszych w mieście, w poniedziałek dostawa, otwierają o 9, a już o 7, jak wychodzę do pracy, widzę kolejkę oczekujących, chodnik zablokowany, przejść się nie da, bo żadna baba nie ustąpi, bo jej ktoś w kolejkę wejdzie. Raz się skusiłam, chciałam zobaczyć czy warto i "za czym kolejka ta stoi", nie zdążyłam dobrze wejść do środka i już uciekałam niemal z krzykiem. Tłum bab wyrywających sobie co lepsze kąski z rąk, krzyki, tłok i szarpanina. Zdecydowanie wolę pójść po południu, ludzi mniej, a ciuszki nadal świetne ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
2015-04-07 15:05:53

Hahaha

Dawno się tak nie uśmiałam. Moje dziecko ma 90 % ubranek ze szmateksu pozostałe to markowe dobrej jakości ciuszki. Wole kupić coś używanego z dobrych materiałów niż chiński badziew z jakiejś szmaty nie wiadomo w czym barwionej. Co więcej nie używam żadnych proszków dla dzieci tylko zwykłe, jedynie płyn do płukania antyalergiczny kupuje i mogę dziecko nigdy nie miało żadnych wysypek. W ciąży byłam częstą bywalczynią w lampach, teraz na zakupy zabieram ze sobą dziecko ... bo nie mam go z kim zostawiać i jesteśmy oboje zdrowi jak ryby. Wnioskując z artykułu trzeba by dziecko chować w sterylnym pudełku bo to przecież najlepszy sposób na uniknięcie alergii (^_-) taaa jasne... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
2015-04-07 13:34:34

re: Mama w ciuchlandzie

Dawno się tak nie uśmiałam. Moje dziecko ma 90 % ubranek ze szmateksu pozostałe to markowe dobrej jakości ciuszki. Wole kupić coś używanego z dobrych materiałów niż chiński badziew z jakiejś szmaty nie wiadomo w czym barwionej. Co więcej nie używam żadnych proszków dla dzieci tylko zwykłe, jedynie płyn do płukania antyalergiczny kupuje i mogę dziecko nigdy nie miało żadnych wysypek. W ciąży byłam częstą bywalczynią w lampach, teraz na zakupy zabieram ze sobą dziecko ... bo nie mam go z kim zostawiać i jesteśmy oboje zdrowi jak ryby. Wnioskując z artykułu trzeba by dziecko chować w sterylnym pudełku bo to przecież najlepszy sposób na uniknięcie alergii (^_-) taaa jasne... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
phuuuu
2015-04-07 09:54:41

re: Mama w ciuchlandzie

Dawno się tak nie uśmiałam. Moje dziecko ma 90 % ubranek ze szmateksu pozostałe to markowe dobrej jakości ciuszki. Wole kupić coś używanego z dobrych materiałów niż chiński badziew z jakiejś szmaty nie wiadomo w czym barwionej. Co więcej nie używam żadnych proszków dla dzieci tylko zwykłe, jedynie płyn do płukania antyalergiczny kupuje i mogę dziecko nigdy nie miało żadnych wysypek. W ciąży byłam częstą bywalczynią w lampach, teraz na zakupy zabieram ze sobą dziecko ... bo nie mam go z kim zostawiać i jesteśmy oboje zdrowi jak ryby. Wnioskując z artykułu trzeba by dziecko chować w sterylnym pudełku bo to przecież najlepszy sposób na uniknięcie alergii (^_-) taaa jasne... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sponsor?
2015-04-07 09:23:52

re: Mama w ciuchlandzie

Dawno się tak nie uśmiałam. Moje dziecko ma 90 % ubranek ze szmateksu pozostałe to markowe dobrej jakości ciuszki. Wole kupić coś używanego z dobrych materiałów niż chiński badziew z jakiejś szmaty nie wiadomo w czym barwionej. Co więcej nie używam żadnych proszków dla dzieci tylko zwykłe, jedynie płyn do płukania antyalergiczny kupuje i mogę dziecko nigdy nie miało żadnych wysypek. W ciąży byłam częstą bywalczynią w lampach, teraz na zakupy zabieram ze sobą dziecko ... bo nie mam go z kim zostawiać i jesteśmy oboje zdrowi jak ryby. Wnioskując z artykułu trzeba by dziecko chować w sterylnym pudełku bo to przecież najlepszy sposób na uniknięcie alergii (^_-) taaa jasne... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz