Jak wygląda karmienie WCZEŚNIAKA?

Matczyny pokarm to szansa, aby wcześniak, pomimo dużo trudniejszego startu, w przyszłości mógł cieszyć się pełnią zdrowia.

wcześniak

Dla wielu rodziców, szczególnie kobiet, karmienie piersią jest jednym z najbardziej emocjonujących i wyczekiwanych momentów. To czas nawiązywania więzi pomiędzy dzieckiem a matką. Okres, w którym może podarować swojemu maleństwu to, co ma najlepsze i najcenniejsze - swój pokarm (oczywiście poza nieograniczoną miłością). Jak jednak postąpić, kiedy nie wszystko idzie zgodnie z planem i maluch przychodzi na świat w pośpiechu, przed terminem i zamiast być powitanym w ramionach rodziców, otoczony jest okablowaniem aparatury podtrzymującej życie?

Droga dziecka urodzonego przedwcześnie od szpitalnej kroplówki do matczynej piersi nie jest łatwa i wymaga dużo wysiłku zarówno od lekarzy, jak i rodziców. Na szczęście, dzięki osiągnięciom współczesnej medycyny, niemowlę urodzone nawet przed 28 tygodniem ciąży ma szanse na prawidłowy rozwój w przyszłości.

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-10-16 01:47:08

re: Jak wygląda karmienie WCZEŚNIAKA?

Jestem mamą wczesniaka, mój synek urodził się po 34 tygodniu ciąży, dokładnie w był to 5 dzień trwającego 35 tygodnia. Ważył 2550 gr i dostał 9 pkt Apgar, urodziłam przez cc i pokarm miałam w 3 dobie, mąż wypożyczyl mi laktator elekttyczny i jak najwcześniej chciałam zacząć odciaganie pokarmu, niestety skończyło się poranieniem sutkow, więc z mojego doświadczenia mogę stwierdzić,ze nie ma sensu próbować odciagac pokarm gdy go jeszcze nie ma. Po 4 dniach zaczęłam ... pokarm odciagac i zanosi łam na oddział gdzie leżał mój wczesniaczek, i tak karmiłam go tylko moim mlekiem, odciaganym przez 2,5 miesiąca po czym dostałam zapalenie piersi i powoli pokarmu bylou coraz mniej i w końcu gdy mój synek miał ok 3 miesiące był już tylko na mieszance. Rodziłam w Matce Polce w Łodzi i jestem z opieki bardzo zadowolona, alr jeśli chodzi o laktacje, jak przejść na karmienie naturslne to nic z tego, dziecko dostawalo w szpitalu mój pokarm butelką i gdy wychodzilismy do domu miałam powiedziane, że przynajmniej na początku jakiś czas ja muszę wiedzieć ile dziecko zjada więc najlepiej pozostać przy odciaganiu. Mały tak się przyzwyczaił do smoczka że w zasadzie nie przeszedł na karmienie piersią, może też mi brakło cierpliwości w uczeniu go tego? Chcę powiedzieć, że raczej w szpitalu nie patyczkuja się z karmieniempo palcu żeby dziecko ssalo później pierś, mi nikt nie pomógł nauczyć małego ssania piersi, pozdrawiam wszystkie mamy szczególnie wcześniaków Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
2014-10-16 12:14:29

Mam podobne doświadczenia...poród w 1 dniu 34 tyg. ciąży, cc, bliźniaki, pokarm pojawił się w 5 dobie. Wcześniej masakra z laktatorem, później niewielka ilość pokarmu (zbyt mało dla 2 dzieci)-karmiłam swoim pokarmem na zmianę, raz jedną córkę raz drugą. Też musiałam kontrolować ilość zjadanego pokarmu. Ok.6 tyg. po porodzie pokarm zanikł z dnia na dzień i została nam tylko mieszanka :( Ale na niej też bardzo ładnie przybierały na wadze, nie miały kolek ani żadnych innych problemów, np. ulewanie itp. prawidłowo się rozwijały. Mają już 4 lata i wszystko nie ma śladu po wcześniactwie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz