Kołysanie to nie ROZPIESZCZANIE

Kołysanie ma dla dziecka ogromne znaczenie - warto kołysać!

a

„Kołysz mnie, kołysz mnie, bo samotnym być tak źle...” - piosenka Martyny Jakubowicz doskonale wyraża strach przed samotnością i prośbę o proste przytulenie i kołysanie. Gdyby nasze niemowlaki potrafiły zaśpiewać ten tekst w chwili, gdy im źle, na pewno żaden rodzic nie odmówiłby im ciepła i bliskości. Tymczasem niemowlaki tylko płaczą, a kołysanie na rękach uchodzi za zwyczajne rozpieszczanie.

Przytulne mieszkanko w brzuchu mamy

W łonie mamy dziecko odbiera różne bodźce, nie jesteśmy świadome, jak wiele czuje nasze maleństwo. Przede wszystkim ruch, kiedy chodzisz, dziecko jest kołysane, dlatego w czasie spaceru często zasypia. A kiedy wrócisz do domu i to Ty chcesz odpocząć, natychmiast zaczyna się ruszać, kopnie Cię. Kołysanie w czasie ciąży przekłada się na okres noworodkowy i niemowlęcy, dziecko odczuwa ten brak. Gdy zaczyna marudzić, odruchowo bierzesz na ręce, tulisz, całujesz i kołyszesz – tak Ci dyktuje natura. Dziecko dostaje dawkę miłości, uspokaja się, wycisza, zaczyna się uśmiechać i zasypia. To metoda, która działa na każdego małego człowieka. Nawet jeśli wydaje się, że u Ciebie to nieskuteczne, bo Twoje dziecko teraz ma kolkę albo wzmożone lub obniżone napięcie mięśniowe, to pamiętaj, że to są problemy okresu niemowlęcego i po jakimś czasie mijają, a potrzeba miłości, bliskiego kontaktu z rodzicem pozostaje. Gdyby dziecko potrafiło zamiast płakać zaśpiewać, usłyszałabyś: CZYTAJ DALEJ

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz