Maź płodowa - doskonały płaszcz ochronny

Rodzimy się nadzy. Nie mamy piór, łusek, sierści, futra - nasza skóra jest po prostu goła. Natura poskąpiła nam dodatkowego okrycia, ale w zamian dała nam coś, czego nie mają inni. To maź płodowa.

noworodek

Kto widział maź?

Nowo narodzone dziecię jest całe w mazi. Najlepszymi obserwatorkami tej mazi są położne. Mama zazwyczaj nie, ona tuż po narodzinach brzdąca może je sobie potrzymać przez chwilę. W tej chwili szczęścia nie zastanawia się nad tym, dlaczego dzieciątko jest takie żółte. Oddaje noworodka i następnym razem dostaje go ubranego i zapakowanego równiutko w rożek. Tak to zazwyczaj wygląda w szpitalu. Noworodki dość szybko są kąpane. Zanim zdążysz zaprotestować, czy o cokolwiek zapytać, każdego dnia o 7:00 rano noworodek ląduje w umywalce, pod kranem – i tak codziennie, aż do Twojego wyjścia ze szpitala. Ochlapanie wodą trwa bardzo krótko, ale z drugiej strony wystarczająco długo, żeby zmyć maź. Teraz możesz ją zobaczyć już tylko w fałdeczkach, zakamarkach ciała. Jeśli zapytasz położną, co to jest, usłyszysz w odpowiedzi: „taka maź”. Nie wyjaśnia Ci to za dużo, ale od razu skojarzysz to słowo z czymś negatywnym i ustawisz w jednym rzędzie ze smółką, odchodami połogowymi i jakimiś innymi wydzielinami. Ale to nie jest prawda o mazi noworodkowej.

Komentarze (3)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Janna07
2015-09-19 21:34:26

re: Maź płodowa - doskonały płaszcz ochronny

Córcia urodzona w 38 TC kąpana dopiero w domu czyli po 3 dobach:-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-09-19 19:21:47

re: Maź płodowa - doskonały płaszcz ochronny

Gdyby miała ułatwiać poród, nie zanikałaby przed porodem. Dziecko urodzone w terminie ma ją tylko w pachwinach i pod paszkami. To w żaden sposób nie ułatwia porodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anne
2015-09-19 13:26:41

re: Maź płodowa - doskonały płaszcz ochronny

Gdy w szpitalu nie wyraziłam zgody na kąpiel dziecka, lekarka zapytała: "naczytała się pani w internecie głupot?", na co ja odpowiedziałam stanowczo, iż jest to zdanie mojej połoznej, którą cenie, szanuje i słucham, głupoty czy nie, jest to zwyczajnie zbędna czynność u Malucha po porodzie. W "mydelniczce" zawisła kartka z tekstem: " MATKA NIE WYRAŻA ZGODY NA KĄPIEL"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz