Nie ma rzeczy niemożliwych?

Zobaczcie Gráinne Evans i jej córeczkę. Obie dały radę - dziewczynka jest karmiona piersią, pomimo bardzo rzadkiej wady genetycznej.

g

Dziecko Gráinne Evans urodziło się z arhinią, niezwykle rzadkim zaburzeniem rozwojowym, polegającym na wrodzonym braku nosa. Pomimo tego, Gráinne postanowiła karmić swoją nowonarodzoną córeczkę piersią. Jest to jej trzecie dziecko, poprzednia dwójka urodziła się przez cesarskie cięcie, dziewczynkę urodziła siłami natury w wodzie.

Gráinne jest zagorzałą zwolenniczką i aktywistką karmienia piersią. Jeździła na konferencje promujące karmienie naturalne, pisała nawet wiersze, aby dotrzeć do jak największego grona mam. Olbrzymie obawy o karmienie córki i rozpacz ogarnęły ją, kiedy zobaczyła ją bez nosa, ponieważ aby karmić piersią potrzeba dwóch dróg oddychania.

Początkowo lekarze absolutnie odradzali podejmowania jakichkolwiek prób karmienia piersią, przyznając, że spotkali się z przypadkiem takiego zaburzenia jedynie w literaturze, gdzie opisanych jest zaledwie 37 przypadków w historii. Zalecili przeprowadzenie zabiegu tracheostomii, aby umożliwić nowonarodzonej dziewczynce oddychanie podczas jedzenia i snu. Po zrobieniu wszelkich badań okazało się, że dziecko nie ma innych wrodzonych schorzeń ani wad genetycznych.

Z początku, po kilku nieudanych próbach karmienia piersią wydawało się, że nic nie da się zrobić, jednakże po dziesięciu dniach od porodu dziecko zostało przystawione po raz pierwszy do piersi. Powoli, mozolnie dziecko zaczęło robić postępy w jedzeniu. Matka odkryła, że dziewczynce znacznie łatwiej jest ssać butelkę niż brodawkę, więc zaczęła używać butelki jako przynęty, po czym, gdy tylko dziecko zaczynało ssać, przystawiała ją szybko do piersi. „Szczerze mówiąc, nigdy w życiu tak ciężko nie pracowałam. Każdy sukces był jak zdobywanie Mount Everest, jak malowanie Kaplicy Sykstyńskiej.” - wyznała.

Trzy tygodnie po wypisaniu z intensywnej terapii, kiedy nabrała już odpowiedniej wagi, dziewczynka karmiona była już wyłącznie piersią! „Wierzyłam w nią i w zdolności mojego ciała, by ją karmić. Wierzyłam w karmienie piersią i udało się” - mówi dzisiaj o sobie Gráinne Evans.

Teraz dziewczynka czeka, aby przed pierwszymi urodzinami usunięto jej rurkę z krtani. Następnie dzięki specjalnemu implantowi nosa, który będzie powiększany stopniowo wraz ze wzrostem jej twarzy, kiedy będzie już nastolatką, problem powinien zostać na zawsze rozwiązany.

Na następnych stronach zobaczcie drogie Mamy malutką T. (tak określa córeczkę na swoim blogu Gráinne Evans). Jeśli któraś z Was właśnie jest na początku swojej mlecznej drogi i przeżywa jakieś trudności w karmieniu piersią, to mamy nadzieję, że ta historia Was pokrzepi.

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-04-14 16:28:27

re: Nie ma rzeczy niemożliwych?

I niech mi ktoś powie że się nie da karmić piersią :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-04-14 13:24:43

re: Nie ma rzeczy niemożliwych?

Sliczności malutkie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz