Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

Daj dziecku kawałek czekolady, zamiast owoców, ociekające tłuszczem frytki i słodki serek homogenizowany, zamiast zbilansowanego posiłku na obiad. Niech je!

je

W czasach naszych matek zasada była prosta: bobas miał dwa, góra trzy ząbki, a zaczynał dostawać na obiadek to samo, co dorośli, z tą różnicą, że po prostu mniejszą porcję. Nikogo nie dziwił roczniak skubiący schabowego. Nikogo też nie bulwersowało dokarmianie ciastkami. Dlaczego? Bo nie posiadano pewnej wiedzy, którą my dziś (na szczęście!) posiadamy. Nie wspominając już o możliwościach, których nie było, a które my mamy na wyciągniecie ręki.

Mimo postępu, mimo uświadamiania młodych rodziców, wciąż jest taka grupa, która zawsze będzie wbijać im do głów zaupełnie odwrotne zasady. O kim mowa? O babciach, pediatrach tuż przed emeryturą czy innych ciotkach w podeszłym wieku. Nie są na bieżąco – bo po co? Dzieci już odchowały, nie muszą więc śledzić tego, co współcześnie mają do powiedzenia lekarze pediatrzy czy naukowcy. Szkoda, bo chodzi przecież o zdrowie ich wnucząt. Najgorsi jednak są ci rodzice, którym się wytyka błędy, doradza, próbuje nakierować na dobrą drogę a oni... nic!

Komentarze (22)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Dziecko schabowego
2015-11-10 13:32:52

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

Ludzie opamiętajcie się trochę. Popadanie ze skrajności w skrajność nikomu nie wychodzi na dobre. I co z tego, że dziecko zje schabowego czy nawet frytki albo czekolade. O zgrozo, nie dostanie od tego nagle cukrzycy albo nie stanie się nagle otyłe. Ja jako dziecko jadłam i schabowego i frytki i czekoladę i wiele innych "strasznych" rzeczy i nic mi się nie stało! Nie mam cukrzycy, nigdy nie byłam otyła i zęby też mam zdrowe. I jestem pewna, że mnóstwo ludzi może powiedzieć to ... samo. Nie było w sklepach ekologicznych czy organicznych dżemów ani mleka bezlaktozowego. Ale wiecie czego jeszcze nie było? Nie było co drugiego dziecka z alergią na produkty spożywcze i nietolerancją spożywczą. Owszem, mamy teraz dużo większą świadomość ale nie potrafimy jej wykorzystać w odpowiedni sposób. Tylko trzęsiemy się nad dziećmi... A to nie prowadzi do niczego dobrego. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mieszkam nawsi
2015-11-09 22:20:00

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

takie artykuły działają na mnie jak płachta na byka, w dzieciństwie nie jadłam słodyczy bo mi poporstu nie smakowały a zawsze były dostępne do wyboru czekoladki, ciasteczka, batoniki a zęby mam w stanie gorszym niżeli większość osób to 40 roku życia, dentysta proponuje protezy częściowe albo na cała szczękę, i co popsuły się od słodyczy niby?? poza tym kochana autorko jaką masz pewność że mięso które kupujesz jest w pełno ekologiczne czy warzywa nie są pryskane?? ... powiem ci tak całe gu......... wiesz na ten temat bo prawda jest taka że mięso ekologiczne np ze świnki upieczone jest twarde żylaste i co tu mało mówić nie zbyt dobre chyba ze marynowane 2-3 dni w tedy jest lepiej, czy te ekologiczne warzywka w dzisiejszych czasach jest tyle chorób ze nic dosłownie nic nie urośnie bez oprysku czy nawozów świnko czy kurczakom daje się mieszanki witaminowe żeby szybciej rosły a kurą mieszanki żeby niosły jajka. Poza tym jeśli rodzić ma chociaż troszkę oleju w głowie to wie że dziecko może zjeść obiad i batonika czy czekoladkę i nie będzie to dla niego krzywdzące dla zdrowia, frytki jak zje raz na miesiąc też mu nic nie będzie a nie później jak dziecko nie ej nic takiego to jak uda mi się dostać do tego to je ile tylko da rade a później choruje z przejedzenia bo wie że to jedyna okazja zeby to zjeść Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
pola
2015-11-09 14:40:29

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

takie artykuły działają na mnie jak płachta na byka, w dzieciństwie nie jadłam słodyczy bo mi poporstu nie smakowały a zawsze były dostępne do wyboru czekoladki, ciasteczka, batoniki a zęby mam w stanie gorszym niżeli większość osób to 40 roku życia, dentysta proponuje protezy częściowe albo na cała szczękę, i co popsuły się od słodyczy niby?? poza tym kochana autorko jaką masz pewność że mięso które kupujesz jest w pełno ekologiczne czy warzywa nie są pryskane?? ... powiem ci tak całe gu......... wiesz na ten temat bo prawda jest taka że mięso ekologiczne np ze świnki upieczone jest twarde żylaste i co tu mało mówić nie zbyt dobre chyba ze marynowane 2-3 dni w tedy jest lepiej, czy te ekologiczne warzywka w dzisiejszych czasach jest tyle chorób ze nic dosłownie nic nie urośnie bez oprysku czy nawozów świnko czy kurczakom daje się mieszanki witaminowe żeby szybciej rosły a kurą mieszanki żeby niosły jajka. Poza tym jeśli rodzić ma chociaż troszkę oleju w głowie to wie że dziecko może zjeść obiad i batonika czy czekoladkę i nie będzie to dla niego krzywdzące dla zdrowia, frytki jak zje raz na miesiąc też mu nic nie będzie a nie później jak dziecko nie ej nic takiego to jak uda mi się dostać do tego to je ile tylko da rade a później choruje z przejedzenia bo wie że to jedyna okazja zeby to zjeść Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mania
2015-11-09 09:47:27

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

takie artykuły działają na mnie jak płachta na byka, w dzieciństwie nie jadłam słodyczy bo mi poporstu nie smakowały a zawsze były dostępne do wyboru czekoladki, ciasteczka, batoniki a zęby mam w stanie gorszym niżeli większość osób to 40 roku życia, dentysta proponuje protezy częściowe albo na cała szczękę, i co popsuły się od słodyczy niby?? poza tym kochana autorko jaką masz pewność że mięso które kupujesz jest w pełno ekologiczne czy warzywa nie są pryskane?? ... powiem ci tak całe gu......... wiesz na ten temat bo prawda jest taka że mięso ekologiczne np ze świnki upieczone jest twarde żylaste i co tu mało mówić nie zbyt dobre chyba ze marynowane 2-3 dni w tedy jest lepiej, czy te ekologiczne warzywka w dzisiejszych czasach jest tyle chorób ze nic dosłownie nic nie urośnie bez oprysku czy nawozów świnko czy kurczakom daje się mieszanki witaminowe żeby szybciej rosły a kurą mieszanki żeby niosły jajka. Poza tym jeśli rodzić ma chociaż troszkę oleju w głowie to wie że dziecko może zjeść obiad i batonika czy czekoladkę i nie będzie to dla niego krzywdzące dla zdrowia, frytki jak zje raz na miesiąc też mu nic nie będzie a nie później jak dziecko nie ej nic takiego to jak uda mi się dostać do tego to je ile tylko da rade a później choruje z przejedzenia bo wie że to jedyna okazja zeby to zjeść Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nina
2015-11-08 19:43:02

nie żyje bo umarł

takie artykuły działają na mnie jak płachta na byka, w dzieciństwie nie jadłam słodyczy bo mi poporstu nie smakowały a zawsze były dostępne do wyboru czekoladki, ciasteczka, batoniki a zęby mam w stanie gorszym niżeli większość osób to 40 roku życia, dentysta proponuje protezy częściowe albo na cała szczękę, i co popsuły się od słodyczy niby?? poza tym kochana autorko jaką masz pewność że mięso które kupujesz jest w pełno ekologiczne czy warzywa nie są pryskane?? ... powiem ci tak całe gu......... wiesz na ten temat bo prawda jest taka że mięso ekologiczne np ze świnki upieczone jest twarde żylaste i co tu mało mówić nie zbyt dobre chyba ze marynowane 2-3 dni w tedy jest lepiej, czy te ekologiczne warzywka w dzisiejszych czasach jest tyle chorób ze nic dosłownie nic nie urośnie bez oprysku czy nawozów świnko czy kurczakom daje się mieszanki witaminowe żeby szybciej rosły a kurą mieszanki żeby niosły jajka. Poza tym jeśli rodzić ma chociaż troszkę oleju w głowie to wie że dziecko może zjeść obiad i batonika czy czekoladkę i nie będzie to dla niego krzywdzące dla zdrowia, frytki jak zje raz na miesiąc też mu nic nie będzie a nie później jak dziecko nie ej nic takiego to jak uda mi się dostać do tego to je ile tylko da rade a później choruje z przejedzenia bo wie że to jedyna okazja zeby to zjeść Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zal
2015-11-08 16:54:23

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

takie artykuły działają na mnie jak płachta na byka, w dzieciństwie nie jadłam słodyczy bo mi poporstu nie smakowały a zawsze były dostępne do wyboru czekoladki, ciasteczka, batoniki a zęby mam w stanie gorszym niżeli większość osób to 40 roku życia, dentysta proponuje protezy częściowe albo na cała szczękę, i co popsuły się od słodyczy niby?? poza tym kochana autorko jaką masz pewność że mięso które kupujesz jest w pełno ekologiczne czy warzywa nie są pryskane?? ... powiem ci tak całe gu......... wiesz na ten temat bo prawda jest taka że mięso ekologiczne np ze świnki upieczone jest twarde żylaste i co tu mało mówić nie zbyt dobre chyba ze marynowane 2-3 dni w tedy jest lepiej, czy te ekologiczne warzywka w dzisiejszych czasach jest tyle chorób ze nic dosłownie nic nie urośnie bez oprysku czy nawozów świnko czy kurczakom daje się mieszanki witaminowe żeby szybciej rosły a kurą mieszanki żeby niosły jajka. Poza tym jeśli rodzić ma chociaż troszkę oleju w głowie to wie że dziecko może zjeść obiad i batonika czy czekoladkę i nie będzie to dla niego krzywdzące dla zdrowia, frytki jak zje raz na miesiąc też mu nic nie będzie a nie później jak dziecko nie ej nic takiego to jak uda mi się dostać do tego to je ile tylko da rade a później choruje z przejedzenia bo wie że to jedyna okazja zeby to zjeść Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
buahahaha
2015-11-08 15:00:23

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

"Najgorsi sa jednak ci rodzice ktorym wytyka sie bledy.....a oni nic" najgorsi to sa ci co sir wtracaja ludziom w ich zycie. Droga autorko tego dna. Sama masz dziecko? Ile ma 3 mies?czy moze chociaz 2 lata? Zastanow sie czy ty nie idziesz w zyciu na latwizne karmiac dziecko. Bo nie uwierze ze jest na swiecie matka 2/3latka ktora nigdy nie dala dziecku biszkopta albo kanapki z wedlina ze sklepu. Albo nigdy sloiczka nie kupila gotowego. Jak ktos chce dziecko karmic frytkami to jego sprawa a nie tw ... oje czy moja. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lilith
2015-11-08 22:50:29

Autorko komentarza, takich świadomych matek jest więcej niż sobie wyobrażasz. Słoiczka? W życiu! Wędlinę można samemu upiec w piekarniku bez nastrzykiwania tym całym syfem. Biszkopty? Nieeee.... to sam cukier i zapychacz. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gosc
2015-11-08 14:03:35

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

niewiedza to chyba osoby ktora pisała ten artykul. jak od dawna wiadomo chleba i ziemniaczkow moze tez lepiej nie podawac bo tucza miesa najlepiej absolutnie a slodyczy bron boze!? kto to pisal? moj syn dostaje czekoladke raz na tydzien i nie jest otyly je razem ze mna i mezem to co my jemy na obiad, wyglada normalnie nie choruje jest pelen energii i usmiechniety. kazdy wie co robi ze swoim dzieckiem wiec przestancie umoralniac ludzi. kazdy wie ze czekolada nie jest za dobra ale raz na jakis cz ... as dziecko moze dostac . co za brednie.... zdrowa dieta? sposob odzywiania? dieta u dziecka jako tagi? powinna byc to lista rzeczy najlepiej podawanych dzieciom a nie pretensje do matek bo dala mu raz czekolade w sklepie albo troche miesa , zajmijcie sie czyms pozytecznym a matki zostawcie w spokoju bo chyba nikt nie lubi jak im sie ktos z butami w wychowywanie dziecka wprasza . Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama
2015-11-08 12:45:43

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

A czy to nie jest czasami tekst pisany przrz autorke bloga mama-sama?bo styl bardzo podobny. Jesli tak to moj poziom rozczarowania jest jeszcxe wiekszy. Sama na blogu piszesz o piciu wielu kaw dziennie,ze jesz kilogramy slodyczy,nie gotujesz obiadow a dziecku kupujesz sloiczki i jrszcze krytykujesz inne matki. Im sir chociaz chce schabowego usmazyc. Dzieci jedza to co rodzice wiec do przedszkola zaprowadzisz dzieciaka co nie zna smaku gotowanych potraw. Gratulacje. Trzeba miec tupet zeby innych ... pouczac w takiej sytuacji.ps to tlumaczy czemu chcesz wyrywac dziexku czekolade. Sama piszesz ze jestes uzalezniona od slodyczy;) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
normalna matka
2015-11-08 12:24:50

re: Niewiedza, ignorancja czy zwykła głupota? Rzecz o tym, czym niektórzy rodzice karmią swoje dzieci

A mnie najbardziej wkurzaja matki oceniajace na kazdym kroku inne matki. Mam 1.5 roczne dziecko ktore slodyczy na oczy nie widzialo i uwielbia wszelkie warzywa gotowane na parze. Tak jemy my wiec tak je nasze dziecko. Nasz wybor. Nasza decyzja. Ale nie oceniam,nie krytytuje i nie komentuje zywieniowych decyzji innych osob. Ich dzieci i ich decyzja i ich konsekwencje. Glupi tekst ktory nie edukuje ale pochala ludzi wtracajacych sie w nie swoje sprawy. Swiat bylby lepszym miejscem gdyby jedni drug ... im do garow nie zagladali i nie obgadywali ich. Kazdy widzi jakis wyrywek czyjegos zycia i dorabia sobie teorie ze tak jest u nich zawsze. Nie oceniam ani matki ktorej puszcza nerwy na placu zabaw ani takiej co kupuje dziecku czekolade. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz