OCZAMI POŁOŻNEJ: Położna karmi piersią

Jak oczami położnej wygląda karmienie piersią własnego dziecka? Teoretycznie, nie powinno stanowić to dla niej najmniejszego problemu. Jak poradziła sobie z tym kobieta, która na co dzień, w swojej pracy, doradza innym mamom, jak to robić?

karmienie piersią

Jestem położną i karmię piersią swojego prawie dziesięciomiesięcznego synka Mikołaja.

Wydaje się, że przez to, jaki zawód wykonuję, nie ma w tym wyznaniu niczego nadzwyczajnego. Z perspektywy czasu wiem już jednak, że karmienie piersią nie jest zawsze takie proste.

W moim przypadku zawód zdecydowanie wpłynął na poczucie ogromnej chęci karmienia mojego dziecka. Miałam zakodowany w głowie obraz świeżo upieczonej mamy z radością i miłością karmiącej swego maluszka. Chciałam tego doświadczyć.

Urodziłam swojego synka drogą cięcia cesarskiego. Miałam ogromne szczęście, że od pierwszych wspólnych chwil mogłam liczyć na pomoc doświadczonego i chętnego do pomocy personelu medycznego. Dzięki promowanego w szpitalu, gdzie rodziłam, wczesnemu kontaktowi „skóra do skóry” mogłam przytulić swojego maluszka do piersi już na bloku operacyjnym. 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-11-23 17:31:15

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Położna karmi piersią

to zupełnie tak samo jak ja tylko wszystko odwrotnie: też cc tylko że dziecko zobaczyłam po 16 godzinach choć było wszystko OK, też malo mleka, też nakładki tylko że stosuje je nadal (3 miesiące) a mleka co raz mniej i dokarmiamy malutkiego mm. Karmienie nie jest łatwe i czasem przysłowiowe stawanie na głowie nie pomaga. Nie zawsze mleczko płynie strumieniami niestety. Ja wykorzystałam wszystkie możliwosci na rozbujanie laktacji ale nie pomogło nic dlatego w diecie maluszka jes ... t pierś i butelka. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz