Restauracja? RODZICOM z DZIEĆMI WSTĘP WZBRONIONY

Czy zamykanie drzwi restauracji rodzinom z dziećmi to poszanowanie praw innych czy dyskryminacja rodziców z maluchami?

w restauracji

Coraz więcej czasu spędzamy z dziećmi poza domem, zabieramy je wszędzie, w podróż samolotem i na obiad do restauracji. Są różni rodzice i różne dzieci i odmienne potrzeby innych klientów, którzy nie chcą brać udziału w naszym wyjściu rodzinnym, a czasem nie mają wyjścia. Czy zamykanie drzwi restauracji rodzinom z dziećmi to poszanowanie praw innych czy dyskryminacja rodziców z maluchami?

„Wrzeszczące bachorki”

W internecie aż wrze od negatywnych komentarzy na temat dzieci biegających i krzyczących w restauracjach i rodziców zupełnie obojętnych za zachowanie swoich pociech. Ostre słowa krytyki kierowane są głównie do rodziców, którzy nie potrafią lub nie chcą poskromić maluchów i na każde zwrócenie uwagi, odpowiadają „Przecież to tylko dziecko”. Inni goście określają dzieci jako „wrzeszczące bachorki”, ale przyznają, że to nie na dzieci są źli, tylko na ich opiekunów. Dlatego hasło „zakaz wstępu dla dzieci” chętnie zamieniliby na hasło „zakaz wstępu dla rodziców niepotrafiących zapanować na dziećmi”.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2015-04-21 14:59:47

re: Restauracja? RODZICOM z DZIEĆMI WSTĘP WZBRONIONY

czesto wychodzimy z synkiem do restauracji lub kawiarni, oczywiscie staramy sie wybierac miejsca, gdzie maly mialby szanse zajecia sie czyms jesli juz znudzi mu sie siedzenie przy stole, ale jesli znajomi proponuja nam wyjscie wieczorem to albo odmawiamy albo zalatwiamy opieke dla dziecka, bo nie wyobrazam sobie zabierania 2,5 rocznego dziecka z domu o godzinie np 21. nieraz nasi znajomi, ktorzy nie posiadaja jeszcze potomstwa tego nie rozumieja. no ale coz, na nich tez przyjdzie pora :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz